Najprzystojniejszy ksiądz z Instagrama zrzucił sutannę! "Celibat? Mam ludzkie potrzeby!"

Najprzystojniejszy ksiądz z Instagrama zrzucił sutannę! "Celibat? Mam ludzkie potrzeby!"

Najprzystojniejszy ksiądz z Instagrama zrzucił sutannę! "Celibat? Mam ludzkie potrzeby!"

instagram.com/donalberto_rava

Alberto Ravagnani miał u stóp cały internet. Przystojny Włoch w koloratce przyciągał tysiące fanek, ale za kulisami Instagrama przeżywał prawdziwy dramat. Teraz "najpiękniejszy ksiądz" zrzucił sutannę i ujawnił mroczne kulisy życia w celibacie. Jego wyznanie o masturbacji i potrzebach "pełnego człowieczeństwa" wstrząsnęło Kościołem.

Reklama

Bożyszcze kobiet w koloratce. Alberto Ravagnani był gwiazdą sieci

Mający zaledwie 32 lata Alberto Ravagnani błyskawicznie stał się fenomenem. Ten włoski ksiądz influencer zdobył gigantyczną popularność w czasie pandemii Covid-19. Zamiast ślęczeć nad Biblią, wybierał hantle i sztuczną inteligencję. Przystojny 32-latek wrzucał zdjęcia z siłowni, a do pisania niedzielnych homilii chętnie wykorzystywał ChatGPT. Taki nowoczesny wizerunek mocno kontrastował z siwymi głowami biskupów z kurii.

Na samym Instagramie zgromadził ponad 300 tysięcy obserwujących. Fanki z wypiekami na twarzy pisały komentarze, a w sieci szybko zyskał przydomek: przystojny ksiądz, lub po prostu hot ksiądz. Słoneczne Włochy okazały się jednak za małe na jego ambicje. We wrześniu ubiegłego roku archidiecezja Mediolanu wezwała go na dywanik.

Arcybiskup Mario Delpini nie był zachwycony, gdy na profilu duchownego pojawiły się płatne reklamy w mediach społecznościowych. Promowanie odżywek dla sportowców zakończyło się ostrą rozmową dyscyplinującą. Wtedy jeszcze nikt nie przypuszczał, że ten incydent to dopiero zwiastun prawdziwego skandalu. Włoch wkrótce dołączył do grona byłych duchownych, wywołując w sieci znacznie większe emocje niż znani u nas ks. Rafał Główczyński (ksiądz z osiedla) czy o. Adam Szustak.

ksiądz robi sobie selfie instagram.com/donalberto_rava

"Nie chciałem być mężczyzną żyjącym w celibacie". Szokująca prawda o odejściu

W lutym 2026 roku ulubieniec internautów oficjalnie ogłosił odejście z kapłaństwa. Wszyscy pytali, dlaczego ksiądz będąc na samym szczycie sławy. Odpowiedź przyniosła La Scelta książka (Wybór), w której opisał swój bolesny kryzys powołania i narastające wątpliwości.

Głównym winowajcą okazał się celibat w kościele. Ksiądz-celebryta miał po prostu dość życia w złotej, ale bardzo ciasnej klatce zakazów, które narzucała mu formacja kapłańska. Wyznał swoim fanom:

Chciałem zostać księdzem, ale tak naprawdę nie chciałem być mężczyzną żyjącym w celibacie. (...) Na początku byłem przekonany, że to dla mnie dobre, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że uniemożliwia mi to pełne odczuwanie mojego człowieczeństwa. W końcu zrozumiałem, że nie mogę trzymać się zasad

Szczerość 32-latka boli najbardziej. Alberto przyznał, że walka z własnym ciałem była ponad jego siły.

Zmagałem się z masturbacją i pamiętam, że czułem się z tego powodu bardzo winny. Poszedłem do spowiedzi… i kiedy pierwszy raz się wyspowiadałem, ksiądz w ogóle się tym nie przejął

Wspominając innych duchownych, uderzył bezpośrednio w ich podwójne standardy. Przez lata obserwował z bliska, jak działa Kościół katolicki. Skwitował krótko, że niejeden z przełożonych

był dobry w mówieniu o tych rzeczach, ale nie potrafił i nie mógł zastosować ich w stosunku do siebie

ksiądz patrzący w telefon instagram.com/donalberto_rava

"Diabeł ukradł moje powołanie". Hejt po zrzuceniu sutanny

Jego porzucenie kapłaństwa wywołało trzęsienie ziemi. Internet zapłonął, a wierni nie mieli litości dla swojego dawnego idola. Gdy tylko Alberto Ravagnani wydał książkę La Scelta, wylała się na niego gigantyczna fala hejtu. Sam ze smutkiem przyznał, że

to, co ludzie o mnie mówią, jest zaskakujące

Z jednej strony oskarżano go, że uległ pokusom, a z drugiej brutalnie atakowano jego motywacje. Były ulubieniec tłumów na własnej skórze odczuł, jak cienka jest granica między uwielbieniem a nienawiścią.

Obrażali mnie, próbowali mnie zdyskredytować. Mówili, że nie studiowałem teologii, że chciałem tylko zarabiać pieniądze, że media społecznościowe zrujnowały mi życie, a diabeł ukradł moje powołanie

Komentując te ataki, Alberto zauważył, że jego agresywni krytycy mają potężny problem z instytucjami religijnymi i nierzadko w swojej ślepej złościwylewają dziecko z kąpielą

Bezlitośnie wypunktował też zachowanie samych hierarchów, oceniając ich autorytarne zapędy:

To objawy choroby związanej z władzą

Nowe życie "eks-księdza". Co dalej z przystojnym Włochem?

Głośna rezygnacja z kapłaństwa wcale nie oznacza jego definitywnego rozbratu z wiarą. Choć stanowczo zrezygnował z kapłaństwa, wciąż z dumą nazywa siebie katolikiem. Religia to dla niego wciąż

sens istnienia

Włoch oddziela to, kim naprawdę jest

ja

od wyidealizowanego wizerunku, który przylgnął do niego jako

księdzem Alberto

Chce reformować instytucję od wewnątrz jako zwykły, świecki człowiek. Swoją życiową rewolucję i rzekome odejście z Kościoła tłumaczy jasno:

Nadal chcę być katolikiem i wierzę w ten Kościół. Ten wybór nie był ucieczką, ale próbą przeżycia zmiany, której pragnę dla Kościoła

Co ciekawe, dawny ksiądz z Instagrama musi teraz odnaleźć się w zupełnie nowych realiach. Jak donoszą zagraniczne media, 32-latek oficjalnie jest singlem, ale nie ukrywa, że po latach życia w celibacie marzy o znalezieniu kochającej partnerki. Czy najprzystojniejszy eks-ksiądz w sieci znajdzie w końcu prawdziwą miłość? Fanki z pewnością już zacierają ręce.

Najprzystojniejszy ksiądz z Instagrama zrzucił sutannę! "Celibat? Mam ludzkie potrzeby!"
Źródło: instagram.com/donalberto_rava
Reklama
Reklama