Dominika Clarke zapomniała o dziecku w samochodzie. Rozbawiona celebrytka stroi sobie żarty? W sieci wrze: "Mogło dojść do tragedii"

Dominika Clarke zapomniała o dziecku w samochodzie. Rozbawiona celebrytka stroi sobie żarty? W sieci wrze: "Mogło dojść do tragedii"

Dominika Clarke zapomniała o dziecku w samochodzie. Rozbawiona celebrytka stroi sobie żarty? W sieci wrze: "Mogło dojść do tragedii"

instagram.com/rodzinaclarke

Dominika Clarke, mama jedenaściorga dzieci mieszkająca w Tajlandii, postanowiła zrobić ze swojego rażącego niedopatrzenia prawdziwy comedy show. Z uśmiechem na ustach opowiedziała, jak zapomniała o własnej córce i zostawiła ją w pojeździe. Jej rozbawienie zderzyło się ze ścianą – w sieci natychmiast zawrzało, a zszokowani internauci szybko sprowadzili celebrytkę na ziemię.

Reklama

Kim jest rodzina Clarke? Od tragedii w Polsce do Tajlandii

W 2023 roku cała Polska usłyszała o polsko-brytyjskim małżeństwie. Dominika Clarke i Vincent Clarke powitali wtedy na świecie pięcioraczki z Horyńca. Niestety, jedno z przedwcześnie urodzonych dzieci zmarło krótko po porodzie. Dziś wielodzietna rodzina liczy 11 dzieci, a ich codzienne życie przez długi czas można było oglądać w cyklu „Pełna chata TVN” emitowanym w programie „Dzień Dobry TVN”.

Jakiś czas temu rodzina Clarke spakowała walizki i przeniosła się do Azji. Obecnie na celowniku internautów znalazła się rodzina Clarke Tajlandia, gdzie rodzice na bieżąco relacjonują swoje zmagania z logistyką przy tak dużej gromadce. Liczby mówią same za siebie – opieka nad jedenastką dzieci na innym kontynencie to wyzwanie, w którym nie ma miejsca na błędy.

Nowy biznes Dominiki Clarke. "Co z dziećmi?" – to pytanie nabiera nowego znaczenia

Niedawno celebrytka pochwaliła się kolejnym sukcesem zawodowym. Biuro podróży Dominiki Clarke stało się faktem, a ona sama uzyskała oficjalną licencję na jego prowadzenie. W nagraniach promujących swój nowy biznes opowiada o wyzwaniach związanych z planowaniem urlopów i zdradza, z jakimi obawami najczęściej zgłaszają się do niej turyści.

Niektórzy pytają: „Co z dziećmi?”

Biorąc pod uwagę to, co wydarzyło się później, to pytanie brzmi dziś wyjątkowo ironicznie. Czy celebrytka w ogóle zadaje je samej sobie? Patrząc na skrajne niedopatrzenie z jej strony, można mieć co do tego poważne wątpliwości. Zamiast planować wycieczki innym, matka powinna chyba zacząć od uważniejszego liczenia pasażerów we własnym pojeździe.

Dominika Clarke z dziećmi Facebook: Rodzina Clarke

Chwila roztargnienia czy skrajna nieodpowiedzialność? Grace została w pojeździe

Cały incydent wydarzył się podczas porannej rutyny. Matka miała zawieźć córkę do przedszkola. Dziewczynka siedziała z tyłu, a Dominika po prostu zapomniała o jej obecności. Olśnienie przyszło dopiero pod domem. Mała Grace Clarke wciąż tam była. Na szczęście, zamiast w zamkniętym aucie (choć dla zasięgów w sieci hasło "zapomniała o dziecku w samochodzie" działa najlepiej), dziewczynka siedziała w otwartym, przewiewnym tuk-tuku. To właśnie ten fakt celebrytka wykorzystała jako bezpiecznik dla swojej anegdoty.

Zamiast uderzyć się w pierś, matka postanowiła obrócić wszystko w żart. Rozbawiona całą sytuacją, przyrównała swoje zachowanie do fabuły komedii "Kevin sam w domu". O ile jednak w filmie zgubienie dziecka było podstawą scenariusza, o tyle w prawdziwym życiu – przy 11 pociechach na głowie – brzmi to po prostu absurdalnie.

"To nie jest śmieszne!". Internauci miażdżą zachowanie celebrytki

Dominika swoje, a internet wie swoje. W sieci zawrzało, a argumenty o "chwili roztargnienia" absolutnie nikogo nie przekonały. Internauci nie zostawili na matce suchej nitki, wytykając jej brak podstawowej odpowiedzialności. Próba zrobienia z tego zabawnej historii tylko dolała oliwy do ognia.

Jeden z obserwatorów szybko sprowadził celebrytkę na ziemię, brutalnie punktując to, co mogło się wydarzyć:

Dobrze, że Grace była w tuk-tuku. A jak by ją zostawiła w nagrzanym samochodzie?

Ktoś inny podsumowuje ten incydent równie krótko, padły mocne słowa:

Dziękować Opatrzności, że nie wyszła, nie poszła… Nie wiem, nie rozumiem, jak można zapomnieć o dziecku

W Tajlandii szczęście sprzyja lepszym, ale tym razem Dominika Clarke mogła mówić o prawdziwym cudzie. Następnym razem filmowy "Kevin" może nie mieć tyle farta.

Dominika Clarke pokazała grób utraconego synka. Rodzeństwo Henry'ego Jamesa ma dziś 2 lata. Ależ byli maleńcy
Źródło: instagram.com/rodzinaclarke
Reklama
Reklama