Choć Koalicja Obywatelska utrzymuje pozycję lidera, najnowszy sondaż partyjny brutalnie weryfikuje nastroje w obozie władzy. Donald Tusk wciąż patrzy na rywali z góry, ale jego sojusznicy wpadli w potężne tarapaty, które mogą wywrócić układ sił w Polsce do góry nogami. Na politycznym horyzoncie wyrosło jedno ugrupowanie, które z roli czarnego konia przechodzi do wagi ciężkiej, wprawiając w osłupienie największych graczy.
Zwycięstwo o smaku porażki? Tusk ma powody do niepokoju
Koalicja Obywatelska wygrała najnowszy sondaż IBRiS, inkasując 31,1 proc. głosów. To minimalny wzrost o 0,2 pkt proc. względem grudnia. Radość w obozie władzy jest jednak całkowicie przedwczesna. Dlaczego?
Bo Prawo i Sprawiedliwość depcze liderowi po piętach z wynikiem 24,7 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego wciąż pozostaje niezwykle groźna i zwarta. Dystans między głównymi graczami wynosi zaledwie 6,4 pkt proc. Przy tak niewielkiej różnicy, poparcie dla partii może odwrócić się w każdej chwili, a wybory parlamentarne zapowiadają iście krwawą walkę.
AKPA | instagram.com/presidentwalesa
CZYTAJ TAKŻE: Lech Wałęsa na spotkaniu z królem. Tak się wystroił. Trochę go poniosło? "Co on ma na koszuli?!" [zdjęcie]
Fenomen Brauna. Lewica tonie, a koło ratunkowe od Tuska jest dziurawe
Prawdziwe trzęsienie ziemi widać jednak dalej. Ten sondaż partyjny całkowicie wywraca dotychczasowy układ sił! To właśnie Konfederacja Korony Polskiej Grzegorz Braun sondaż rozbija bank, rosnąc o 1,1 pkt proc. i osiągając wynik 8,2 proc. Lider ugrupowania z pewnością zaciera ręce. Z kolei cała Konfederacja (gdzie prym wiodą Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak) twardo trzyma trzecie miejsce z solidnym poparciem 13,6 proc.
W tym samym czasie w obozie władzy słychać wycie syren alarmowych. Lewica spadek poparcia odczuwa wyjątkowo boleśnie, pikując z 8,2 proc. do zaledwie 6,1 proc. Strata niemal 1/4 wyborców w zaledwie kilka miesięcy to już nie jest zwykły zjazd, to absolutna katastrofa. Lewica tonie, a koło ratunkowe od Tuska jest dziurawe.
Poparcie partii politycznych, marzec 2026
Rzeź przystawek. Koalicja 15 października traci Sejm
Ustawowy próg wyborczy okazał się bezlitosnym katem dla mniejszych graczy. Gdyby Polacy poszli dziś do urn, obecna ekipa w mgnieniu oka traci większość w parlamencie. Polskie Stronnictwo Ludowe z marnym wynikiem 4,8 proc. ląduje za burtą wielkiej polityki.
Jeszcze gorzej radzi sobie Polska 2050. Ugrupowanie, którego stery przejęła niedawno Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, notuje w badaniu zaledwie 1,4 proc. poparcia. To polityczny nokaut, po którym ciężko będzie wstać z desek. Pod kreską znalazła się również Partia Razem z poparciem 3,2 proc. Opublikowane wyniki IBRiS Polsat News nie pozostawiają złudzeń – Koalicja Obywatelska sondaż marzec 2026 wygrywa, ale bez swoich sejmowych przystawek oddaje władzę.
facebook.com
Polacy przemówili. Demografia i furia w sieci
Preferencje wyborcze Polaków są dziś rozgrzane do czerwoności i podzielone jak nigdy. Wieś murem za PiS-em (34,6 proc.), miasta kochają KO (43,9 proc. w metropoliach powyżej 250 tys. mieszkańców). Ale to młodzi rozdają karty – i idą do Konfederacji! Wśród najmłodszych, gniewnych wyborców (18-29 lat) skrajna prawica zgarnia potężne 29,2 proc. poparcia.
A jak na tę układankę reaguje opinia publiczna? Internet dosłownie płonie. Komentarze zwykłych ludzi pokazują, że frustracja narasta, a obywatele nie przebierają w słowach:
Koniec koryta blisko. Trzecia Droga to już ślepa uliczka!
Tusk wygrywa, ale z kim on chce rządzić? Sam ze sobą?
Braun ich pozamiatał. Szok, że to wszystko układa się w taki sposób.
Przecież ten rząd nie dotrwa nawet do połowy kadencji...
facebook.com/czarnekpl
Efekt Czarnka? Miecz obosieczny prezesa PiS
W centrum tej politycznej burzy znalazł się również nowy kandydat na premiera opozycji. Jarosław Kaczyński wytoczył najcięższe działa, stawiając na absolutnie polaryzujące nazwisko. Podczas konwencji w Krakowie prezes PiS pękał z dumy:
Życie publiczne wielu narodów w państwach demokratycznych zwykle wymaga także kogoś, kto reprezentuje, jakby integruje to wszystko (...). Jestem głęboko przekonany, że takim człowiekiem w tym momencie jest pan profesor Przemysław Czarnek
Sam Przemysław Czarnek nie tracił czasu i od razu uderzył w wysokie, narodowe tony:
W końcu musimy zrozumieć jedną rzecz, jest nas 60 milionów. Nie 37-38, 60 milionów. Jesteśmy my tutaj w domu i są Polacy rozsiani po całym świecie, nieraz niemówiący po polsku, ale noszący Polskę w sercu, przyznający się do swoich barw narodowych i kultywujących tradycje polskie. Wszystkich Polaków pozdrawiamy
Jednak twarde dane brutalnie weryfikują ten entuzjazm. Aż 65 proc. badanych negatywnie ocenia tę kandydaturę, z czego 46,6 proc. jest zdecydowanie na "nie". Popiera ją zaledwie co czwarty obywatel (25 proc.). Nominacja byłego ministra to dla Prawa i Sprawiedliwości typowy miecz obosieczny.
Z jednej strony, aż 74,8 proc. wyborców prawicy murem stoi za swoim politykiem, co świetnie mobilizuje betonowy elektorat. Z drugiej – dla pozostałych Polaków Czarnek to czerwona płachta na byka, a ponad 91 proc. wyborców KO ocenia go jednoznacznie negatywnie. Czy ta bezkompromisowa zagrywka i mordercze progi wyborcze sondaż zwiastują ostateczny upadek rządu Donalda Tuska? W tym kraju ranking partii politycznych dawno nie zapowiadał tak potężnych wstrząsów.