Cała Polska przeciera oczy ze zdumienia, patrząc na to, co dzieje się wokół kultowej warszawskiej sceny. Emilian Kamiński z gruzów stworzył miejsce, które pokochały tysiące widzów, ale dziś jego wielkie marzenie wisi na włosku. Po śmierci męża Justyna Sieńczyłło została zupełnie sama z problemem, który dosłownie mrozi krew w żyłach. W sieci zawrzało, gdy na jaw wyszły porażające kulisy walki o przetrwanie tej wyjątkowej placówki. To, co ukryto przed widzami, po prostu odbiera mowę.
Justyna Sieńczyłło przerywa milczenie. Wyjawiła, ile kosztuje każde przejście widza przez dziedziniec
To, co dzieje się za kulisami teatru przy al. Solidarności 93, wprawia w osłupienie. Zrozpaczona wdowa po Emilianie Kamińskim i wybitna artystka Justyna Sieńczyłło musi mierzyć się z planami kontrowersyjnych remontów, które grożą zamknięciem sceny na trzy miesiące i wygenerowaniem rachunku na 900 tysięcy złotych! Fani są wstrząśnięci kwotami, które zwalają z nóg, a to dopiero początek przerażających absurdów. Władze placówki muszą płacić 1 tys. zł za każde przejście widzów przez dziedziniec, co daje około 550 tysięcy złotych rocznie. Trudno uwierzyć, że w stolicy dochodzi do takich absurdów, a Teatr Kamienica jest tak bezlitośnie niszczony. Justyna Sieńczyłło w emocjonalnym wpisie wyznała całą prawdę:
Obecnie forsowane są m.in.: kontrowersyjne remonty, które mają "rozpruć" teatr od środka; firma administrująca znana z głośnych, reprywatyzowanych adresów; kłamliwa narracja o katastrofie budowlanej; wysokie opłaty utrudniające funkcjonowanie teatru (1 tys. zł za przejście widzów przez dzieciniec przy każdym wydarzeniu, czyli ok. 550 tys. rocznie, opłaty za zadaszenie wejścia czy ekspozycję afiszu). Prosimy o wsparcie. Wierzymy, że razem obronimy NASZ DOM.
scena z: Justyna Sieńczyłło, Emilian Kamiński, SK:, , fot. Krzemiński Jordan/AKPA
CZYTAJ TAKŻE: Nagrobek Emiliana Kamińskiego podzielił internautów. Jest najwyższy na cmentarzu?
Mateusz Damięcki nie gryzie się w język. Prawda o sytuacji Teatru Kamienica wbija w fotel
Dramat placówki, która daje pracę blisko 300 rodzinom, wywołał prawdziwą burzę w internecie. Głos w sprawie natychmiast zabrała Agata Młynarska, która na prośbę przyjaciółki nagłośniła ten wstrząsający skandal. Dziennikarka wprost błaga o ratunek dla miejsca, które daje ludziom radość.
Na prośbę mojej serdecznej przyjaciółki Justyny Sieńczyłło — dyrektorki Teatru Kamienica publikuję jej prośbę. Z całego serca kocham ten teatr za to, że powstał z gruzów i daje ludziom radość!
Chwilę później do akcji dołączył Mateusz Damięcki, który nie ukrywa wściekłości. Znany aktor opublikował mocny wpis, obok którego nie da się przejść obojętnie. Aktor wprost wskazał na niejasne działania wokół budynku, którego 78 procent należy do miasta. Jego słowa obnażają bezlitosną walkę o wpływy.
Mam do Was prośbę o przeczytanie tego, co my, przyjaciele Teatru Kamienica mamy do powiedzenia. Warszawa potrzebuje kultury — Teatr Kamienica to źródło utrzymania dla blisko 300 rodzin i ważna część tego miasta. Od 2012 r. trwa walka o kamienicę przy al. Solidarności 93. Mimo że 78 proc. budynku należy do miasta, pozostaje on w dużej części pusty, a plany wobec niego nie są ujawniane. Po śmierci Emiliana Kamińskiego nasiliły się działania zagrażające teatrowi
Tajemnica biznesmena za złotówkę. Walka o budynek trwa od lat, a prawda sprawia, że szczęka opada
Internauci nie mają litości dla osób odpowiedzialnych za ten dramat, zwłaszcza że mroczna przeszłość kamienicy z 1910 roku w końcu wychodzi na jaw. Z doniesień wynika, że walka o przetrwanie trwa już od 2012 roku, kiedy to ówczesny zarząd wspólnoty sprzedał udziały w budynku biznesmenowi w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach. Od tamtej pory Justyna Sieńczyłło i jej bliscy żyją w ciągłym stresie, a metody działania przypominają najgłośniejsze afery reprywatyzacyjne. Wdowa po założycielu nie owija w bawełnę.
Na papierze wyglądało to pięknie, choć w rzeczywistości było koszmarem
Choć Emilian Kamiński z determinacją odpierał ciosy, po jego odejściu koszmar wrócił ze zdwojoną siłą i dotyka m.in. sporu z firmą Veolia. Aktorka zdradziła, że przez lata musieli ukrywać prawdę przed światem, znosząc potężny ciężar.
Od 2012 r. nie było chwili spokoju. Zawsze trzeba było walczyć o to miejsce, tylko nie mówiliśmy o tym głośno. To nie jest konflikt, który zaczął się wczoraj, tylko trwa od lat
Dziedzictwo, które pozostawił po sobie Emilian Kamiński, miało służyć ludziom i sztuce przez kolejne dziesięciolecia. Aktor otworzył teatr w 2009 roku po dziewięciu latach morderczych przygotowań, wierząc, że dobro zawsze zwycięża i nikt nie odbierze Warszawie tej magicznej przestrzeni. Dziś, gdy na szali leży przyszłość Teatru Kamienica, a do drzwi puka brutalny biznes i niejasne układy, przedłożona petycja do władz miasta wydaje się ostatnią deską ratunku. To wstrząsające, że dorobek wybitnego artysty może zostać wymazany przez chciwość, zostawiając nas z poczuciem ogromnej niesprawiedliwości.