Z samego rana rozgrzała internet szczerym wyznaniem na Instagramie, a już kilka godzin później pozowała na ściance, z dumą prezentując ciążowy brzuszek. Aleksandra Grysz nie kazała na siebie długo czekać. Tuż po ogłoszeniu radosnej nowiny gwiazda stacji TVP pojawiła się na branżowej gali, całkowicie kradnąc show. Oczy wszystkich były zwrócone tylko na nią i na ten jeden, wyjątkowy szczegół.
Aleksandra Grysz w obcisłej sukni na gali Jupitery Plotka. Tak podkreśliła ciążowy brzuszek
W środowy wieczór uwaga całego polskiego show-biznesu skupiła się na gali Jupitery Plotka. Choć na czerwonym dywanie pojawiły się takie osobowości jak Doda, Joanna Senyszyn czy Maja i Krzysztof Rutkowscy, to właśnie 30-letnia Aleksandra Grysz zadała szyku i zgarnęła całą pulę. Dawna Miss Earth Poland 2018 nie pozostawiła pola do domysłów.
Gwiazda wskoczyła w niezwykle dopasowaną, jasnobrązową suknię, która podkreślała każdy centymetr ciążowych kręgłości. Prezenterka TVP z uśmiechem spacerowała w blasku fleszy, udowadniając, że ciąża gwiazd może iść w parze z oszałamiającym, eleganckim wyglądem. Tego wieczoru blask bił od niej z daleka.
AKPA
Aleksandra Grysz i Tomasz Tylicki spodziewają się dziecka. Wzruszający wpis na Instagramie
Zanim prezenterka zdominowała ściankę, zrzuciła na fanów prawdziwą bombę. W środowy poranek na jej profilu pojawiły się ujęcia, które dosłownie roztkliwiły sieć. Aleksandra Grysz w ciąży pozuje na nich z uśmiechem, trzymając w dłoniach fotografie z badania USG.
Do postu dołączono niezwykle osobisty wpis, w którym dumna mama zwraca się bezpośrednio do nienarodzonego maleństwa. Słowa pełne czułości natychmiast wywołały lawinę gratulacji od internautów i redakcyjnych kolegów.
"Cześć Szkrabie, to my - mama i tata. Na świecie czekają już na Ciebie starsza siostra i starszy brat, który póki co korzysta z przywileju bycia najmłodszym w rodzinie. Obiecujemy Ci piękne życie pełne bezwarunkowej miłości, wsparcia i zrozumienia. Już kochamy Cię najmocniej na świecie. Do zobaczenia" - Aleksandra Grysz
Tragiczna utrata ciąży i nowe szczęście. Gwiazda TVP czeka na "tęczowe dziecko"
Dzisiejsza euforia ma jednak swoje drugie, niezwykle bolesne dno. Zanim Aleksandra Grysz dzieci mogła bezpiecznie tulić w ramionach, przeszła przez prawdziwe piekło. W lipcu 2023 roku gwiazda poinformowała o ogromnym dramacie, jakim była utrata ciąży. Nie ukrywała wówczas, że zawalił jej się cały świat, a ból rozrywał serce.
"To był najtrudniejszy czas w naszym życiu – pełen bólu, strachu, łez, niezrozumienia…" - Aleksandra Grysz
Dziś macierzyństwo gwiazd w jej wykonaniu to piękna opowieść o nadziei. Po burzy w końcu wyszło słońce i 31 lipca 2024 roku na świat przyszedł ich syn, Tymoteusz Tylicki. Teraz para z niecierpliwością oczekuje na kolejne, "tęczowe dziecko", które ostatecznie dopełni ich ciężko wywalczone szczęście.
Czym zajmuje się partner Aleksandry Grysz? Tomasz Tylicki przeszedł z TVP do Polsatu
Za każdym sukcesem prezenterki stoi jej wielkie oparcie. Tomasz Tylicki i Aleksandra Grysz partner tworzą wyjątkowo zgrany duet. Dzieli ich 13 lat, ale łączy wielka miłość i wspólna praca w mediach. Co ciekawe, dla 39-letniego dziennikarza będzie to już trzecia pociecha, ponieważ z poprzedniego związku wychowuje 10-letnią córkę.
Oboje przez długi czas stanowili trzon telewizji publicznej. Podczas gdy ona niezmiennie błyszczy jako prowadząca cykl Czerwony dywan TVP w programie Pytanie na śniadanie, on w sierpniu 2025 roku zakończył współpracę z publicznym nadawcą. Obecnie robi karierę jako specjalista ds. lokowania produktów w konkurencyjnej śniadaniówce Halo tu Polsat.
Radosna nowina wywołała w sieci gorącą dyskusję. Czy Aleksandra Grysz powinna teraz zwolnić tempo i skupić się na przygotowaniach do porodu, czy do samego rozwiązania będziemy ją regularnie oglądać na antenie Pytania na śniadanie? Fani w komentarzach mają w tej kwestii mocno podzielone opinie.