Pela odniósł się do "ciąży" Kaczorowskiej. Wypalił prosto z mostu i nie gryzł się w język

Pela odniósł się do "ciąży" Kaczorowskiej. Wypalił prosto z mostu i nie gryzł się w język

Pela odniósł się do "ciąży" Kaczorowskiej. Wypalił prosto z mostu i nie gryzł się w język

AKPA

Choć od głośnego rozstania Macieja Peli i Agnieszki Kaczorowskiej minęło już sporo czasu, emocje wokół ich relacji wciąż nie opadają. Wszystko za sprawą kontrowersyjnego zdjęcia opublikowanego z okazji Prima Aprilis, które wywołało w sieci prawdziwą burzę, a internauci nie zostawili na Kaczorowskiej suchej nitki. Teraz były mąż tancerki w końcu zdecydował się na komentarz, który jednoznacznie ucina wszelkie spekulacje.

Reklama

Niefortunny żart o ciąży Kaczorowskiej wywołał prawdziwą lawinę oburzenia

Dokładnie 1 kwietnia media społecznościowe obiegł kadr, który dosłownie wprawił internautów w osłupienie. Agnieszka Kaczorowska oraz jej nowy partner, Marcin Rogacewicz, opublikowali zdjęcie, na którym aktor czule wtula się w brzuch ukochanej. Całości dopełniał krótki, acz niezwykle sugestywny podpis: "Czekamy...". Chociaż w zamyśle miał to być jedynie zabawny wpis, spotkał się z potężną krytyką.

Ten nieprzemyślany żart o ciąży Kaczorowska przypłaciła zmasowanym atakiem w sieci. Obserwatorzy nie kryli złości, jednoznacznie uznając, że udawanie błogosławionego stanu jest wysoce niestosowne i zwyczajnie bolesne dla wielu kobiet. Publikacja wywołała prawdziwą lawinę oburzenia, w wyniku której autorzy posta zablokowali możliwość dodawania komentarzy na swoich profilach. Reakcja Macieja Peli na ten "żarcik" była jednak zupełnie inna, niż spodziewali się fani.

Agnieszka Kaczrowska z Marcinem Rogacewiczem przytulającym się do jej brzucha instagram.com/agakaczor

Maciej Pela o relacji z Agnieszką Kaczorowską i opiece nad dziećmi

Gdy internet płonął od oskarżeń pod adresem aktorki, głos w sprawie postanowił zabrać Maciej Pela. W szczerej rozmowie z reporterką serwisu Party.pl, tancerz odniósł się do najnowszych doniesień z życia matki swoich córek. Jego wyważona postawa, wyraźnie kontrastuje z medialnym skandalem wywołanym przez byłą partnerkę. Zapytany o kontrowersyjny wpis, odpowiedział krótko, chłodno i bez owijania w bawełnę.

Nie widziałem. Słyszałem od znajomych, natomiast nie komentuję życia prywatnego matki moich córek. To nie moja sprawa

Ten opanowany i pełen dystansu komentarz daje do myślenia i jednocześnie wbija szpilę w wyidealizowany obraz patchworkowej rodziny jego byłej żony. Zamiast publicznie oceniać życie prywatne swojej ex, tancerz woli skupić się na spokoju własnym i swoich najbliższych. Warto przypomnieć, że Agnieszka Kaczorowska rozwód i zakończenie związku ogłosili jesienią 2024 roku, zamykając tym samym wspólny rozdział. Prawdziwe schody zaczęły się jednak w momencie, gdy trzeba było ułożyć nową codzienność po rozstaniu.

Agnieszka Kaczorowska ubrana na różowo i Maciej Pela w marynarce Fot. Niemiec/AKPA

Jak wygląda życie Macieja Peli po rozwodzie z Agnieszką Kaczorowską

Podczas gdy Agnieszka Kaczorowska u boku nowego partnera, chętnie promuje w sieci to, jak wspaniale funkcjonuje ich patchworkowa rodzina, codzienność jej byłego męża wygląda zgoła inaczej. Maciej Pela z ogromnym zaangażowaniem podchodzi do swoich ojcowskich obowiązków, jednak nie ukrywa, że bywa ciężko. Opieka nad dziećmi po rozstaniu to dla niego absolutny priorytet, ale w wywiadach wyznał bez ogródek, że bycie samodzielnym rodzicem w stolicy to prawdziwe logistyczne piekło.

Największym wyzwaniem dla mnie jest zorganizowanie tego czasu tak, aby móc realizować się zawodowo i poświęcać czas córkom. W Warszawie jestem praktycznie sam, nie mam partnerki, z którą tworzyłbym patchworkową rodzinę i dzięki temu wygospodarował trochę czasu po południu, a dziadkowie mieszkają wiele kilometrów stąd

Jego poruszające słowa rzucają zupełnie nowe światło na to, jak trudne potrafi być życie po rozwodzie. Maciej Pela dzieci, czyli ukochane córki Emilię i Gabrielę, wychowuje z dala od wsparcia najbliższej rodziny, zmagając się z prozą życia. W tym wszystkim nie szuka taniej sensacji, stawiając dobro dziewczynek na pierwszym miejscu.

Obecna sytuacja dobitnie pokazuje, jak drastycznie rozminęły się życiowe ścieżki dawnych małżonków. Z jednej strony mamy internetowe dramaty i głośne romanse celebrowane w blasku fleszy, a z drugiej – cichą, codzienną walkę o stabilizację i bezpieczną przystań dla najmłodszych. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że mimo tak skrajnie różnego podejścia do popularności, obojgu uda się utrzymać dobre relacje dla dobra własnych córek.

Maciej Pela zgromadził dowody przeciwko jeszcze-nie-byłej żonie. Bożena z "Klanu" ma się czego bać? Razem tak ładnie wyglądali.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama