Anna Przybylska była piękna, wysportowana i znajdowała się u szczytu sławy, gdy zaatakował ją cichy zabójca. Podstępny nowotwór trzustki przez długi czas maskował się, udając zwykłe zmęczenie i ból pleców. Krystyna Przybylska po latach wraca do tamtych chwil i ujawnia bez ogródek, jak wyglądały wczesne sygnały choroby u jej córki. To brutalna lekcja, która uruchamia instynkt przetrwania i pokazuje, jakich objawów pod żadnym pozorem nie wolno nam bagatelizować.
Pierwsze objawy nowotworu trzustki. Anna Przybylska myślała, że to ból kręgosłupa
Rak trzustki to wyjątkowo bezlitosny i podstępny przeciwnik. Przez bardzo długi czas nie daje wyraźnych sygnałów, co drastycznie opóźnia postawienie właściwej diagnozy. Zanim choroba uderzy z pełną siłą, pacjenci często odczuwają dolegliwości, których zupełnie nie łączą ze śmiertelnym niebezpieczeństwem.
Krystyna Przybylska w szczerej rozmowie z reporterką "Kozaczka" wyznała, że w przypadku jej córki rak ukrywał się pod postacią problemów z plecami. Głównym objawem, na który początkowo uskarżała się gwiazda, był właśnie ból kręgosłupa i ogólne wyczerpanie organizmu. Największy dramat polegał na tym, że nawet staranna profilaktyka zawiodła – Anna Przybylska regularnie się badała.
Niestety wszystkie sprawy nowotworowe, ja już mam to doświadczenie w rodzinie wszystkich tych rakowców, że to się zaczyna od kręgosłupa. Czyli organizm jest słaby, zmęczony, bardziej taki bym powiedziała może nie nerwowy, jak chciałby, żeby wszystko było dobrze (…).
Ania badała się, więc nie było takiego sygnału, który by nas zaniepokoił. Dopiero ten kręgosłup (…).
W genach też gdzieś coś. Nie było objawów
– powiedziała pani Krystyna Przybylska.
AKPA
Choroba Anny Przybylskiej i walka o życie. Osierociła troje dzieci Jarosława Bieniuka
Anna Przybylska była u szczytu sławy, gdy niespodziewanie zaatakował rak. Widzowie uwielbiali ją za kultową rolę w serialu "Złotopolscy", a także występy w produkcjach "Daleko od noszy" czy "Kariera Nikosia Dyzmy". W 2013 roku lekarze postawili diagnozę, która wstrząsnęła całą Polską.
Zaczęła się dramatyczna walka o życie z bardzo agresywnym nowotworem trzustki. Prywatnie aktorka tworzyła zgraną i niezwykle popularną parę z piłkarzem Jarosławem Bieniukiem. Wspólnie wychowywali trójkę małych dzieci: Oliwię, Szymona i Jana.
Mimo podjętego leczenia i gigantycznej woli walki, aktorka odeszła 5 października 2014 roku. Zmarła w wieku zaledwie 35 lat, pozostawiając w żałobie nie tylko swoich najbliższych, ale i miliony wiernych fanów.
AKPA
Krystyna Przybylska przygotowała testament. Mama aktorki mówi o zabezpieczeniu wnuków
Dziś mama zmarłej gwiazdy musi mierzyć się z własnymi, poważnymi problemami zdrowotnymi. Krystyna Przybylska mówi wprost, że jej kondycja fizyczna staje się coraz słabsza. W obliczu tych trudności postanowiła podjąć radykalne kroki i uregulować wszystkie sprawy formalne.
Jej szczere wyznanie o spisanym testamencie wywołało w sieci ogromne poruszenie. Fani ze smutkiem, ale i wielkim podziwem komentują postawę pani Krystyny, która mimo własnego cierpienia, myśli przede wszystkim o zabezpieczeniu rodziny.
(…) nie bardzo chciałabym tam przy kamerami na przykład mówić, ale mój stan zdrowia zaczyna bardzo bardzo się chwiać, więc nawet trochę przygotowuję Agnieszkę czy coś, bo ja uważam tak jak mój mąż, abyśmy byli przygotowani zawsze.
Jest testament, są te wszystkie papiery, bo trzeba zabezpieczyć dzieci, trzeba zabezpieczyć wnuki. Ile z tego będzie, na pewno nie mam kokosów, nie ma czegoś, ale mówię nam tam wszystkim na dole będzie wszystko jedno, bo nam jest wszystko jedno.
Słowa matki Anny Przybylskiej to mocny i przejmujący apel. Wiedza o tym, że nawet z pozoru niegroźny ból pleców może zwiastować najgorsze, to ostrzeżenie, obok którego nikt nie powinien przejść obojętnie.