Wałęsa ujawnił, co szepnął Macronowi. Francuz słuchał go "z otwartą buzią", a w tle wielka gra Tuska [wideo]

Wałęsa ujawnił, co szepnął Macronowi. Francuz słuchał go "z otwartą buzią", a w tle wielka gra Tuska [wideo]

Wałęsa ujawnił, co szepnął Macronowi. Francuz słuchał go "z otwartą buzią", a w tle wielka gra Tuska [wideo]

instagram.com/presidentwalesa

Lech Wałęsa przerwał milczenie po spotkaniu z Emmanuelem Macronem w Gdańsku i nie szczędził mocnych słów pod adresem Donalda Trumpa. Były polski prezydent wyznał bez ogródek, że potężny francuski przywódca był tak zafascynowany jego globalną wizją, że całkowicie ignorował protokół dyplomatyczny i ponaglenia samego premiera. W tle tej historycznej rozmowy toczyła się jednak bezwzględna polityczna gra obozu rządzącego, a w sieci wciąż wrze po głośnym skandalu z warszawskiej gali.

Reklama

Lech Wałęsa i Emmanuel Macron w Gdańsku – o czym rozmawiali?

Legenda Solidarności nie owija w bawełnę, relacjonując przebieg spotkania z głową francuskiego państwa. Za zamkniętymi drzwiami Lech Wałęsa od razu przyjął rolę doświadczonego mentora, podczas gdy prezydent Francji dosłownie pił słowa z jego ust. Polski noblista wprost powiedział, co myśli o tym, jak dziś walczyć o wpływy i wolność w otwierającej się na naszych oczach nowej epoce.

Bardzo przyjemny polityk. Z tym że bardziej mnie słuchał, niż mówił, więc mi to pasowało. Miałem parę rzeczy do przekazania

Jak się szybko okazało, Emmanuel Macron słuchał polskiego przywódcy z "otwartą buzią", całkowicie pochłonięty lekcją historii i geopolityki. Zafascynowany Francuz niedługo po rozmowach opublikował pamiątkowe nagranie, które Donald Tusk z entuzjazmem skomentował hasłem "Vive la Solidarite!". Sam gość z zagranicy nie krył ogromnego szacunku dla swojego rozmówcy, podpisując materiał równie wymownie.

Niech żyje Solidarność!

Mocne słowa Wałęsy o Donaldzie Trumpie. Macron był zafascynowany

Prawdziwy przełom w dyskusji nastąpił, gdy panowie poruszyli temat przywództwa w Stanach Zjednoczonych. Lech Wałęsa udowodnił, że zupełnie nie gryzie się w język i wyznał bez ogródek, jak surowo ocenia działania byłego gospodarza Białego Domu. Uwypuklił potężny kontrast – siebie stawia w roli globalnego wizjonera, zaś filozofię Trumpa uważa za przestarzałą.

Powiedziałem, co o tym myślę: że to nie jest ta epoka. Trump koncentruje się wyłącznie na interesie państwa, a to było dobre dla XX wieku. Obecnie trzeba powiększać struktury i przejść na wiele tematów regionalnych, a nawet globalnych, więc mamy inną filozofię zarządzania i dążenia. Trump tego nie pojmuje. (...) Bardzo go to interesowało. Mimo że był poganiany, odtrącał nawet sugestie premiera, żeby tylko jeszcze posłuchać

Głowa francuskiego państwa była do tego stopnia pochłonięta analizą, że ignorowała wszelkie sygnały od otoczenia. Zamiast trzymać się sztywnych ram czasowych, Macron wolał słuchać o tym, jak powinna wyglądać dzisiejsza polityka zagraniczna.

Dlaczego Macron nie spotkał się z Karolem Nawrockim? Strategia rządu

Decyzja o zorganizowaniu tych rozmów na Pomorzu nie była przypadkowa. W kuluarach mówi się wprost o chłodnej, politycznej kalkulacji. W gdańskim szczycie, w którym gospodynią była również Aleksandra Dulkiewicz, celowo pominięto najwyższy urząd w państwie. Był to istny dyplomatyczny policzek i jawne upokorzenie – w harmonogramie Francuza w ogóle nie ujęto człowieka, którym jest obecny prezydent Karol Nawrocki.

Rafał Leśkiewicz, pełniący funkcję rzecznika głowy państwa, przerywa milczenie i obnaża faktyczne intencje rządzącej koalicji.

bardzo zależało na tym, żeby nie doszło do spotkania obu prezydentów

Tak zuchwała strategia wywołała spore poruszenie, jednak Donald Tusk osiągnął swój cel, monopolizując obecność zagranicznego gościa. Sam Lech Wałęsa również podsumował całą operację niezwykle przychylnie: "Uważam, że to spotkanie organizacyjnie było sukcesem rządu i Donalda Tuska".

Zaproszenie do Paryża i złośliwa uwaga Lecha Wałęsy o stolicy Francji

Owocne dyskusje zwieńczono oficjalnym gestem, który wprawił w osłupienie wielu dyplomatów. Francuz oficjalnie zaprosił historycznego lidera do Paryża, a polski premier od razu zaoferował mu miejsce w swojej delegacji. Reakcja 82-latka była jednak niezwykle chłodna. Z charakterystyczną dla siebie złośliwą nutą wbił szpilę gospodarzom znad Sekwany.

Zaprosił mnie do Paryża, a premier dodał, że zabierze mnie ze swoją delegacją. Zobaczymy, ale w najbliższym czasie się nie wybieram, mam inne zobowiązania. Jeśli jednak byłaby okazja, to Paryż lubię, chociaż zrobił się trochę za ciasny i zbyt zabudowany

Te "inne zobowiązania" Wałęsy budzą równie wielkie emocje. Tuż przed dyplomatycznymi rozmowami polityk bawił na hucznej, warszawskiej Gali Osobowości i Sukcesy. Gdy Grażyna Szapołowska zamieściła w sieci pamiątkowe zdjęcia z tego wydarzenia, w internecie rozpętała się gigantyczna burza.

Wspaniały wieczór dzięki Mariuszowi Pujszo, gdzie gościem był Pan Prezydent Lech Wałęsa i wielu wspaniałych postaci naszego kraju

Użytkownicy mediów społecznościowych błyskawicznie wydali surową ocenę moralną. Fani byli wściekli i całkowicie zawiedzeni postawą aktorki. W komentarzach kipiało od słów oburzenia, a całą imprezę nazywano "paradą bezwstydności". W sieci wprost pisano: "Już straciłam sympatię do Pani Szapołowskiej", "Żenada" oraz "Myślałem, że jest pani mądrzejsza". Ironiczne "Cudnie. Co za towarzystwo" tylko potwierdziło, jak bardzo internauci nie znoszą blichtru czerwonych dywanów. Ostatecznie jednak, niezależnie od sieciowych dramatów, ikona wolności podsumowała swój udział w wielkiej polityce jednym, krzepiącym zdaniem:

Spotkanie, ważna rozmowa, zrozumienie, nadzieja

Córka Brigitte Macron szczerze o burzliwej przeszłości rodziny. "Usłyszałam historię, że moja matka jest w rzeczywistości mężczyzną"
Źródło: youtube.com
Reklama
Reklama