Qczaj spędził miesiąc w szpitalu psychiatrycznym. Uratowali mu życie wbrew jego woli

Qczaj spędził miesiąc w szpitalu psychiatrycznym. Uratowali mu życie wbrew jego woli

Qczaj spędził miesiąc w szpitalu psychiatrycznym. Uratowali mu życie wbrew jego woli

Instagram.com/qczaj

Daniel Kuczaj, znany powszechnie jako Qczaj, spędził miesiąc w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, gdzie trafił w stanie głębokiego załamania nerwowego. Jeden z najpopularniejszych trenerów personalnych w Polsce wyznał, że został bez dorobku życia, o co oskarża byłego menedżera. Teraz gwiazdor otwarcie opowiada o swojej walce o przetrwanie i zapowiada wejście na drogę prawną.

Reklama
  • Daniel Kuczaj spędził miesiąc w szpitalu psychiatrycznym, gdy w stanie głębokiej apatii stracił chęć do życia
  • Ogromne długi zmusiły trenera do sprzedaży mieszkania, na które latami ciężko pracował jako fryzjer
  • Popularny motywator deklaruje posiadanie dowodów na to, że jego zarobki ze współprac zostały zdefraudowane
  • Były menedżer Paweł Baj odpiera zarzuty, wskazując na czyste przepływy finansowe i rzekome błędy w terapii gwiazdora

Problemy finansowe i sprzedaż mieszkania Qczaja

Daniel Kuczaj z powodu gigantycznych długów stracił niemal cały swój majątek. Zanim stał się gwiazdą branży fitness, łączył dwa zawody – pracował jednocześnie jako trener personalny i fryzjer. Zarobione w ten sposób pieniądze latami odkładał na wymarzoną nieruchomość. Niestety, sprzedaż mieszkania przez Daniela Józefa Kuczaja okazała się ostatecznie jedynym sposobem, by móc spłacić potężne wierzytelności.

Zrujnowany trener musiał pozbyć się owoców swojej najcięższej pracy, ponieważ długi rosły w zastraszającym tempie. Qczaj nie widział innego wyjścia z tej dramatycznej sytuacji. Załamanie finansowe to efekt rzekomej defraudacji jego pieniędzy, które zarabiał dzięki mediom społecznościowym. W poruszającym wywiadzie, którego udzielił dla portalu Kozaczek, opowiedział, jak wielkim ciosem była dla niego utrata własnego kąta.

Musiałem sprzedać swoje mieszkanie. Swoje mieszkanie, na które ciężko pracowałem, będąc trenerem personalnym i fryzjerem jeszcze równocześnie. Musiałem je sprzedać, żeby spłacić wierzytelności, ponieważ moje współprace, moje działania, pieniądze, które dostawałem za moje współprace, za moje działania, zostały po prostu zdefraudowane

– wyznał wprost Daniel Kuczaj.

Daniel Kuczaj w kuchni gotuje instagram.com/qczaj/

Konflikt z byłym menedżerem i zablokowane konta

Głównym oskarżonym o ten finansowy upadek jest dawny współpracownik gwiazdora. Qczaj twierdzi, że z dnia na dzień stracił dostęp do swoich kont w mediach społecznościowych oraz służbowych skrzynek mailowych. Utrata kontroli nad internetowym wizerunkiem to dla twórcy wyrok, który dodatkowo sparaliżował jego dalszą pracę zarobkową. Pozbawiony kontaktu z fanami, znalazł się w pułapce bez wyjścia.

Popularny motywator oficjalnie przekazał, że w całej sprawie dysponuje twardymi dowodami. Według jego relacji posiada on potwierdzenia przelewów bankowych, które ujawniają brutalną prawdę o rozliczeniach. Dokumenty te mają jasno świadczyć, że olbrzymie środki z lukratywnych kontraktów trafiały na zupełnie inne konta, regularnie omijając portfel Kuczaja.

Daniel Kuczaj Qczaj w białej koszuli i kamizelce w kratkę AKPA

Paweł Baj przerywa milczenie. Menedżer odpowiada na zarzuty

Druga strona tego głośnego konfliktu wcale nie zamierza biernie przyglądać się oskarżeniom. Były menedżer Qczaja, Paweł Baj, stanowczo zaprzecza wszystkim stawianym mu zarzutom. Z jego oficjalnej relacji wynika, że przepływy finansowe z kampanii reklamowych były od początku do końca czyste, przejrzyste i w pełni udokumentowane, a sam gwiazdor miał pełen wgląd w sytuację.

Linia obrony menedżera uderza jednak znacznie głębiej. Paweł Baj publicznie zasugerował, że problemy z zachowaniem Qczaja to wina „niewłaściwego terapeuty”, który miałby błędnie poprowadzić leczenie trenera. Te mocne słowa dolały tylko oliwy do ognia, pokazując, że obu panów czeka jeszcze długie, publiczne pranie brudów, a żadna ze stron nie ustąpi.

Trener zapowiada walkę o sprawiedliwość w sądzie

Przez te przytłaczające problemy Daniel Kuczaj zapłacił najwyższą cenę – ucierpiało jego zdrowie psychiczne. Gigantyczny stres doprowadził go do całkowitego wyczerpania i utraty sensu egzystencji. Trener wyznał, że z tego powodu trafił na miesiąc do zakładu psychiatrycznego w skrajnym załamaniu. Pomoc specjalistów na zamkniętym oddziale pozwoliła mu jednak przetrwać najgorsze chwile i wrócić do żywych.

Teraz Daniel Kuczaj zamierza z pełną stanowczością dochodzić swoich racji przed wymiarem sprawiedliwości. Zadeklarował, że cała sprawa i doniesienia o rzekomej defraudacji znajdą swój finał na drodze prawnej. Zapowiadana batalia w sądzie ma przynieść ostateczne rozwiązanie wielomiesięcznego sporu. Qczaj wierzy, że uda mu się odzyskać nie tylko utracone fundusze, ale przede wszystkim spokój.

Quczaj podzielił się drastycznymi zdjęciami ..
Reklama
Reklama