Gienek z Plutycz jest wściekły na emeryturę. Tyle dostaje za "42 lata roboty"

Gienek z Plutycz jest wściekły na emeryturę. Tyle dostaje za "42 lata roboty"

Gienek z Plutycz jest wściekły na emeryturę. Tyle dostaje za "42 lata roboty"

You Tube Rolnicy. Podlasie

Eugeniusz Onopiuk, niezaprzeczalna gwiazda telewizji Fokus TV, przez dekady harował w pocie czoła na roli. Rolnik spędził aż 42 lata na ciężkiej fizycznej pracy w swoim gospodarstwie, a w zamian otrzymał od państwa iście głodowe świadczenie. Choć początkowo jego emerytura wynosiła zaledwie 1200 złotych, kwota ta nieznacznie drgnęła, osiągając — według medialnych doniesień po ostatnich waloryzacjach — poziom około 1700–1800 złotych miesięcznie.

Reklama
  • Eugeniusz Onopiuk przepracował 42 lata w swoim 50-hektarowym gospodarstwie w Plutyczach.
  • Początkowa emerytura rolnika wynosiła 1200 zł, a po waloryzacjach wzrosła do około 1700–1800 zł.
  • Gienek dorabia do niskiego świadczenia dzięki udziałowi w programie „Rolnicy. Podlasie” i kanałowi na YouTube (ponad 140 tys. subskrypcji).

42 lata pracy Eugeniusza Onopiuka na roli

Eugeniusz Onopiuk poświęcił niemal całe swoje dorosłe życie na rozwój gospodarstwa rolnego na wschodzie Polski. Przez dokładnie 42 lata pracował od świtu do nierzadko późnej nocy, doglądając inwentarza i uprawiając wymagającą ziemię, niezależnie od kaprysów pogody czy własnego samopoczucia. Jego ojcowizna to nie byle jaki przydomowy ogródek, lecz pokaźny teren liczący aż 50 hektarów, który z każdym kolejnym sezonem wymagał ciągłej uwagi i ogromnego wysiłku fizycznego.

Kiedy wreszcie nadszedł czas zasłużonego odpoczynku, zderzenie z systemową rzeczywistością okazało się wyjątkowo bolesne. Urząd wycenił jego ponad cztery dekady codziennej harówki na kwoty, które w dzisiejszych realiach brzmią jak mało wyrafinowany, ponury żart.

rolnik na tle gospodarstwa You Tube Rolnicy. Podlasie

Ile naprawdę dostaje Gienek z Plutycz?

Eugeniusz Onopiuk początkowo musiał utrzymać się z wyjątkowo skromnych środków, co dla człowieka przyzwyczajonego do uczciwej pracy było nie lada upokorzeniem. Rolnik, który przez dziesięciolecia dostarczał na rynek żywność, z ramienia państwa otrzymał bazową stawkę w wysokości zaledwie 1200 złotych miesięcznie. W emocjonalnym wywiadzie udzielonym dziennikarzom „Super Expressu” Gienek nie ukrywał głębokiego rozgoryczenia tą jawną, urzędniczą niesprawiedliwością.

Mężczyzna retorycznie pytał, jak to możliwe, że za 42 lata harówki na polu dostaje takie grosze, podczas gdy niektórzy uprzywilejowani po zaledwie 15 latach zatrudnienia mogą liczyć na świadczenia rzędu trzech czy nawet czterech tysięcy złotych. Jak sam wielokrotnie podkreślał, z tak marnym budżetem dopięcie końca z końcem graniczy z cudem. W 2021 roku, kiedy jego sytuacja finansowa wyglądała jeszcze gorzej, w rozmowie z reporterami rolnik dość dosadnie skomentował ówczesny stan swojego portfela.

Mam niecałe jedenastu setek i to musi wystarczyć

– wyznał z żalem Gienek Onopiuk.

Od tamtego czasu świadczenie wprawdzie uległo waloryzacji, dzięki czemu na konto seniora wpływa obecnie około 1700–1800 złotych miesięcznie. Trudno jednak mówić tutaj o jakimkolwiek luksusie czy godnej jesieni życia. Kwota ta ledwo pokrywa podstawowe rachunki, zostawiając marne grosze na przeżycie.

Gospodarstwo w Plutyczach i kariera w mediach

Eugeniusz Onopiuk na szczęście odnalazł w sobie nową iskrę i zyskał niespodziewane źródło dochodu w bardzo nietypowej branży. Mężczyzna wraz z synem Andrzejem bierze czynny udział w hitowym programie stacji Fokus TV zatytułowanym „Rolnicy. Podlasie”. To właśnie niezwykły duet Gienka i Andrzeja w szczególności przyczynia się do ogromnej popularności tej telewizyjnej produkcji. Udział w programie odmienił nie tylko ich życie, ale też sprawił, że samo gospodarstwo w Plutyczach przeszło imponującą metamorfozę. Warto dodać, że w pierwszych sezonach „Rolników. Podlasie” uczestnicy orali pole koniem z pługiem, co jedynie podkreśla dzisiejszą skalę tej rewolucji.

Co ciekawe, na samej telewizji jego medialna ekspansja wcale się nie kończy. Rolnik świetnie odnalazł się również w wirtualnym świecie internetu, tworząc własny kanał w serwisie YouTube, który zdążył już zgromadzić ponad 140 tysięcy wiernych subskrybentów. Dodatkowe pieniądze z prężnej działalności sieciowej stały się dla niego prawdziwym ratunkiem i nagrodą pocieszenia od losu. Mimo że cała Polska kojarzy go dziś z ogromnej szczerości, bezpośredniości i całkowitego braku tremy przed kamerami, on sam podchodzi do całej sytuacji z dystansem.

Jaki ja tam sławny, zwykły chłop

– skomentował krótko swoją niespodziewaną karierę Gienek Onopiuk.

Choć na starość system emerytalny potraktował go ewidentnie po macoszemu, rzesze widzów pokochały go za absolutną autentyczność. Oglądalność programów z jego udziałem nie maleje, a kolejne filmy w internecie zbierają setki tysięcy wyświetleń, udowadniając urzędnikom, że chłopska zaradność zawsze wygra z bezdusznymi przepisami.

Edmund z "Sanatorium miłości" zdradził wysokość swojej emerytury. To niemal dwa razy więcej niż dostaje Maryla Rodowicz.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama