Ks. Andrzej Paszyński z parafii w Starczówku wywołał ogólnopolski skandal. Duchowny próbował odmówić odprawienia pogrzebu z powodu zbyt niskiej ofiary w kopercie. Zszokowani żałobnicy musieli wejść do zakrystii, by wyegzekwować od kapłana pochówek bliskiej osoby. Bulwersujące zachowanie duchownego przelało czarę goryczy, a sprawą zajęła się ostatecznie wrocławska kuria.
- Proboszcz ks. Andrzej Paszyński odmówił pochówku. Twierdził, że ofiara w kopercie jest zbyt niska
- Wierni weszli do zakrystii, domagając się odprawienia mszy pogrzebowej
- Parafianie oskarżają księdza o uzależnianie wydawania dokumentów od wpłat na remont kościoła
- Rzecznik Archidiecezji Wrocławskiej zapowiedział oficjalne postępowanie wyjaśniające
Spór o pieniądze i firmę pogrzebową w Starczówku
Rodzina zmarłej spotkała się z nieoczekiwanymi trudnościami podczas organizacji pochówku w parafii w Starczówku. Głównym punktem zapalnym konfliktu okazała się zawartość koperty, która najwyraźniej nie spełniła oczekiwań kapłana. Ks. Andrzej Paszyński bez żenady próbował odmówić przeprowadzenia ostatniej posługi, twierdząc wprost, że ofiara jest "śmiesznie niska". Duchowny miał domagać się od bliskich zmarłej wyższych wpłat na ławki i organy w kościele w miejscowości Niedźwiedź.
Mimo trwającej żałoby, proboszcz skupił się także na kwestii wyboru firmy pogrzebowej. Rodzinie wypominał, że nie skorzystała z jego rekomendacji. Zdesperowani bliscy zmarłej próbowali nawet poprosić o poprowadzenie ceremonii kapłana z innej parafii. Gospodarz parafii nie wyraził na to zgody.
canva.com
CZYTAJ TAKŻE: Los dzieci zmarłych bez chrztu. Znany ksiądz mówi wprost, internauci piszą o "bajeczkach"
Skandaliczne zachowanie księdza podczas mszy
Napięcie w świątyni sięgnęło zenitu, gdy duchowny kazał wszystkim opuścić kościół. Rodzina zmarłej, zamiast w spokoju opłakiwać stratę, musiała walczyć o godny pochówek. Część oburzonych wiernych weszła ostatecznie do zakrystii. To skłoniło kapłana do odprawienia mszy.
Niestety, na tym dramat bliskich wcale się nie zakończył. Ks. Andrzej Paszyński odprawił nabożeństwo w sposób skrajnie arogancki, jakby spieszył się na kolejne spotkanie biznesowe. Podczas mszy, na której rodzina chciała po raz ostatni spojrzeć na trumnę przystrojoną ulubionymi kwiatami zmarłej, duchowny nie wygłosił nawet kazania. Ani słowem nie odniósł się do osoby, którą przyszli pożegnać bliscy.
Wiki Commons; canva.com
CZYTAJ TAKŻE: "Kościół to nie tło do zdjęć!" Biskup odprawił młode pary z kwitkiem. Marzenia o ślubie w plenerze legły w gruzach
Reakcja kurii wrocławskiej i skargi parafian
Bulwersujące sceny z pochówku to niestety tylko wierzchołek góry lodowej. Sfrustrowani wierni postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i zgłosili zachowanie proboszcza do przełożonych. Z oficjalnych zgłoszeń skierowanych przez parafian ze Starczówka i sąsiedniego Niedźwiedzia wynika, że ks. Andrzej Paszyński regularnie wymuszał ogromne składki na remonty. Duchowny miał bezprawnie uzależniać od tych wpłat wydawanie dokumentów oraz udzielanie sakramentów, w tym chrztu.
Na te doniesienia zareagowała Archidiecezja Wrocławska. Kuria potraktowała zarzuty poważnie i natychmiast wszczęła odpowiednie procedury. Maciej Rajfur odniósł się do skandalu w stanowczych słowach.
Ta sprawa jest traktowana z należytą powagą i zapewniam, że nie będzie w żadnym zakresie zlekceważona. Musimy najpierw przeprowadzić te czynności wyjaśniające, bo dopiero one pozwolą na obiektywną ocenę sytuacji i po ich zakończeniu zostaną podjęte decyzje zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa kanonicznego.
Oświadczenie kurii daje zszokowanym wiernym nadzieję na ukrócenie samowolki. Mieszkańcy Starczówka oczekują teraz wyciągnięcia bezwzględnych konsekwencji. Ks. Andrzej Paszyński nie zdecydował się na skomentowanie sporu o pogrzeb.