W Białymstoku, w oknie życia przy ul. Orlej, odnaleziono około dwumiesięczną dziewczynkę. Obok maluszka, który był zadbany i zdrowy, znajdował się poruszający list, wózek oraz kompletna wyprawka. To siódme uratowane tam dziecko, a służby natychmiast rozpoczęły procedury medyczne i prawne.
- W poniedziałek opiekunowie znaleźli dziewczynkę w białostockiej placówce przy ulicy Orlej.
- Matka pozostawiła przy dziecku list z imieniem, informacjami o szczepieniach i karmieniu oraz zapas pieluch.
- Lekarze z Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego potwierdzili, że niemowlę jest zdrowe i zadbane.
- Rodzice biologiczni mają 6 tygodni na zmianę decyzji, zanim ruszy procedura adopcyjna.
Dziewczynka znaleziona w oknie życia w Białymstoku
W miniony poniedziałek przy ulicy Orlej w Białymstoku rozległ się alarm. Ktoś zostawił około dwumiesięczną dziewczynkę w tamtejszym oknie życia, które mieści się przy Pogotowiu Opiekuńczym. Placówka ta działa w tym miejscu od 2022 roku — wcześniej, od 2009 roku, okno życia funkcjonowało przy ulicy Słonimskiej.
To miejsce od lat daje szansę na bezpieczne oddanie niemowlęcia. Korzystają z niego rodzice, którzy zmagają się z sytuacją bez wyjścia i nie są w stanie zapewnić maluchowi opieki. W oknie celowo nie ma kamer — zapewnia to pełną anonimowość osobie podejmującej ten niezwykle trudny krok.
System powiadamiania jest prosty, ale skuteczny. Dyżurny wychowawca odebrał sygnał o otwarciu okna za pomocą specjalnego systemu połączonego z zegarkiem. Następnie ręcznie wyłączył dyskretny alarm i natychmiast sprawdził, kto znajduje się wewnątrz. To właśnie wtedy opiekun odnalazł pozostawioną w bezpiecznym miejscu dziewczynkę. Jej pojawienie się od razu uruchomiło niezbędne procedury.
Zgodnie z procedurami powiadomiono policję, służby medyczne, dziecko przewieziono na badania do szpitala
– przekazała Katarzyna Liedke-Charkiewicz, dyrektorka Centrum Obsługi Placówek Opiekuńczo - Wychowawczych w Białymstoku.
facebook.com/ingmarie-gustavsson-79
CZYTAJ TAKŻE: Miała tylko 5 proc. szans. 50-latka urodziła trojaczki i wprawiła lekarzy w osłupienie. "To był dar"
Poruszająca wyprawka i list od matki
Tym, co najbardziej uderza w tej historii, jest ogromna troska, z jaką przygotowano wyprawkę dla niemowlęcia. Ktoś zadbał o każdy szczegół, aby ułatwić pracę osobom, które przejmą nad nią pieczę.
Przy niemowlęciu znaleziono list od matki. Widniało na nim imię dziecka, dokładna data urodzenia oraz informacje o stanie zdrowia, sposobie karmienia i dotychczasowych szczepieniach. W kartce nie podano żadnych przyczyn dramatycznej decyzji. Obok listu znajdował się także wózek, zapas ubranek i paczki pieluch.
Dziewczynka jest zdrowa. Znaleziono przy niej list z informacjami o imieniu, karmieniu oraz szczepieniach. Był także wózek
– dodała Katarzyna Liedke-Charkiewicz.
facebook.com/chorosinskapl; Wojciech Olkusnik / East News
Stan zdrowia dziecka i co dalej z niemowlęciem
Dziewczynka błyskawicznie trafiła na oddział Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Specjaliści z uniwersyteckiego szpitala dziecięcego nie mają wątpliwości: stan zdrowia malucha jest bardzo dobry. Mała pacjentka jest zadbana i w doskonałej kondycji fizycznej.
Dziecko jest w dobrym stanie, zadbane, pogodne i śliczne
– poinformowała Aneta Łukowska, rzeczniczka białostockiego szpitala.
Policja sprawdza obecnie, czy matka dziecka nie została zmuszona do podjęcia tej dramatycznej decyzji. Badane są wszelkie scenariusze, aby mieć pewność, że oddanie niemowlęcia do okna życia było autonomicznym wyborem.
Biologiczni rodzice mają teraz dokładnie 6 tygodni na zmianę decyzji i zgłoszenie się po dziecko. Jeśli ten ustawowy czas minie, sąd rodzinny natychmiast rozpocznie procedurę wyznaczenia rodziny zastępczej lub adopcyjnej.
Historia z ulicy Orlej po raz kolejny pokazuje, jak ważne są takie miejsca na mapie Polski. Sytuacje pozostawienia dzieci w oknach życia w regionie zdarzają się średnio raz w roku — ostatni taki przypadek w województwie miał miejsce w grudniu 2023 roku. Wówczas w oknie życia przy klasztorze Sióstr Benedyktynek w Łomży pozostawiono dziewczynkę.
W samym Białymstoku do tej pory uratowano łącznie siedmioro dzieci. Działo się to kolejno: 12 stycznia 2014 r., 14 sierpnia 2016 r. oraz 3 września 2019 r. Kolejne przypadki odnotowano 7 listopada 2020 r., 27 kwietnia 2021 r. i 20 lutego 2025 r. Każde z tych niemowląt otrzymało szansę na nowe, bezpieczne życie.