"Wychodzę na kogoś innego!" Artur Barciś stanowczo odpowiada na plotki o apostazji

"Wychodzę na kogoś innego!" Artur Barciś stanowczo odpowiada na plotki o apostazji

"Wychodzę na kogoś innego!" Artur Barciś stanowczo odpowiada na plotki o apostazji

instagram.com/arturbarcisofficial

Artur Barciś, uwielbiany przez miliony Polaków aktor znany z "Miodowych lat" i "Rancza", dawno przestał owijać w bawełnę, jeśli chodzi o wiarę. Choć wielu widzów kojarzy go z rolą pokornego asystenta wójta, jego prywatne poglądy mogą być niemałym zaskoczeniem. Aktor postanowił już w 2023 roku przeciąć narastające spekulacje, wydając jednoznaczne oświadczenie na temat swojej wiary.

Reklama
  • Artur Barciś kategorycznie zaprzeczył, że dokonał formalnego aktu apostazji, dementując doniesienia tabloidów.
  • Aktor publicznie przyznał, że nie chodzi na msze, a zamiast świątyni zdecydowanie częściej wybiera las.
  • Gwiazdor stanowczo odciął się od fałszywych wywiadów, w których próbowano kreować go na osobę głęboko religijną.
  • W wywiadach otwarcie przyznaje, że jego drogi z instytucją Kościoła rozeszły się już dawno temu.

Czy Artur Barciś dokonał apostazji?

Artur Barciś w 2023 roku znalazł się na celowniku niektórych mediów. Zaczęły one publikować sensacyjne i całkowicie niesprawdzone informacje na jego temat sugerujące, że uwielbiany artysta oficjalnie odciął się od religii. Wystarczył jeden fałszywy nagłówek, by ruszyła lawina domysłów. W przypadku gwiazdora sytuacja urosła do absurdalnych rozmiarów, bo w świecie tabloidów brak pieczątki z parafii najwyraźniej musi oznaczać od razu urzędową wojnę z kurią.

Barciś kategorycznie zaprzeczył doniesieniom o apostazji, czyli formalnym wystąpieniu ze wspólnoty religijnej. Aktor zauważył przy tym, że brak regularnych wizyt w świątyni to jeszcze nie powód, by biegać do kancelarii z dokumentami. Artysta nie zamierzał jednak ignorować tych rewelacji. W mediach społecznościowych zamieścił wówczas bardzo bezpośrednie oświadczenie.

Oświadczenie. Ponieważ kolejny raz pisze się o mnie nieprawdę, jestem zmuszony zareagować. Wbrew temu, co napisał wczoraj Super Expres, a wcześniej wiele innych pism, nigdy nie dokonałem aktu apostazji. Po prostu, jak większość Polaków, nie chodzę do Kościoła. Wolę chodzić do lasu

Artur Barciś w niebieskiej marynarce AKPA

Stosunek Artura Barcisia do wiary i Kościoła

Artur Barciś wielokrotnie musiał mierzyć się z absurdalnymi wymysłami prasy na temat swojego życia duchowego. Tabloidy uwielbiają szukać taniej sensacji, nierzadko przypisując znanym osobom słowa, których ci nigdy nie wypowiedzieli. W pewnym momencie w sieci zaczął krążyć całkowicie zmyślony wywiad. Kreował on gwiazdora na osobę niezwykle religijną.

W rozmowie z redakcją portalu Plejada aktor nie krył oburzenia. Ktoś bezczelnie próbował kreować jego wizerunek wbrew faktom, licząc na naiwność czytelników. Barciś przyznał wprost, że nie jest gorliwym katolikiem, a z samą instytucją nie ma już nic wspólnego.

Niedawno przeczytałem wywiad, którego nigdy nie udzieliłem. Wyszedłem w nim na żarliwego katolika, wręcz dewotę. Podczas gdy ja z Kościołem już dawno się pożegnałem. Coś okropnego

Jego słowa – proste i pozbawione pozy – od razu trafiły do fanów. W czasach, gdy celebryci często boją się jasno deklarować swoje poglądy, Barciś postawił na szczerość. Las zamiast kościoła. Żadnej apostazji, ale też żadnego udawania. I właśnie ta zwyczajna autentyczność sprawiła, że internauci zaczęli stawiać go za wzór. Nie trzeba bowiem krzyczeć, by zostać usłyszanym – czasem wystarczy spokojnie powiedzieć, że woli się spacer po lesie.

Artur Barciś w koszuli w kratkę i w marynarce Jacek Kurnikowski/AKPA

Kariera i kultowe role Artura Barcisia

Artur Barciś to postać, której polskim widzom z pewnością nie trzeba szerzej przedstawiać. Aktor ma na swoim koncie dziesiątki niezapomnianych kreacji. Występował zarówno na deskach teatrów, jak i przed kamerami w filmach fabularnych. Największą sympatię przyniosły mu jednak role w serialach komediowych. Do dziś te produkcje gromadzą przed ekranami tłumy fanów.

Gwiazdor zapisał się w historii popkultury jako nerwowy, ale niezwykle uroczy Tadeusz Norek z hitowych "Miodowych lat". Tam stworzył legendarny duet z Cezarym Żakiem. Widzowie pokochali go także jako sprytnego Arkadiusza Czerepacha w uwielbianym "Ranczu".

To właśnie ta niezwykła wszechstronność sprawia, że od dziesięcioleci utrzymuje się na szczycie popularności. Unika przy tym taniego celebryctwa i medialnych gierek. Spokojny spacer po wspomnianym lesie to dla niego naturalna odskocznia od blasku fleszy. I, jak widać, działa bez zarzutu.

Tak dziś wygląda żona uwielbianego Artura Barcisia. Beata Barciś jest miłością jego życia od 42 lat
Źródło: facebook.com/barcislandia
Reklama
Reklama