Mery Spolsky stała się główną bohaterką skandalu podczas Campusu Polska Przyszłości 2026 w Olsztynie. Popularna piosenkarka, nie zapanowała nad językiem, gdy na scenę nieoczekiwanie wkroczył Rafał Trzaskowski. Z ust gwiazdy padły wulgarne słowa, które w kilka sekund stały się hitem sieci, wywołując lawinę komentarzy i zmuszając artystkę do publicznego bicia się w piersi.
- Mery Spolsky wystąpiła na Campusie Polska Przyszłości 2026 w kusej stylizacji. Uwagę przyciągały przede wszystkim czerwone kozaki
- Podczas koncertu artystka użyła wulgaryzmu. Nie wiedziała, że w tym samym momencie na scenę wchodzi Rafał Trzaskowski
- Po fali krytyki piosenkarka opublikowała w sieci przeprosiny skierowane bezpośrednio do polityka na TikToku
- Gwiazda wzięła również udział w panelu o kulturze obok Patrycji Markowskiej i reżysera Michała Zadary
Incydent z Rafałem Trzaskowskim na koncercie Mery Spolsky
Mery Spolsky podczas swojego nocnego show w Olsztynie nie gryzie się w język. Piosenkarka dostarczyła publiczności dawkę energii. Uczestnicy ocenili jej koncert jako jeden z najbardziej dynamicznych punktów całego programu. W ferworze scenicznych emocji doszło jednak do sytuacji, po której niejednemu widzowi opadła szczęka.
Podczas występu artystka zauważyła zamieszanie przy bocznej krawędzi estrady. Nie zdawała sobie sprawy, kto dokładnie próbuje dołączyć do niej przed mikrofonem. Zamiast dyplomatycznej zapowiedzi publiczność usłyszała niespodziewaną i dosadną wypowiedź rzuconą prosto w stronę wchodzącego gościa.
Poczekajcie, bo ktoś tutaj chce się jeszcze wpi**dolić na scenę
- wypaliła do mikrofonu Mery Spolsky.
instagram.com/meryspolsky
Mery Spolsky i wejście prezydenta Warszawy
W sieci po stronie bardziej prawicowo nastawionych komentatorów pojawiły się daleko idące sugestie, że Mery Spolsky tego wieczoru zaserwowała fanom prawdziwą paradę bezwstydności. Gwiazda miała jakoby pojawić się przed tłumem studentów w czerwonych kozakach za kolano i skąpym staniku, który więcej odkrywał, niż zasłaniał. O dziwo, w krótce całą aferę zdementowała sama zainteresowana pisząc:
Zdjęcia są z jesiennej trasy, nie z campusu...
instagram.com/meryspolsky
Wrzawa wśród niektórych komentatorów spowodowana była prawdopodobnie niepokojem związanym z planowanym koncertem Skolima na imprezie Przyszłość.pl, którą firmuje prezydent Karol Nawrocki.
Tymczasem trzeba przyznać, że prezydent stolicy Rafał Trzaskowski, przywykły raczej do dyplomatycznych rautów niż do scenicznej samowolki, musiał zachować zimną krew, gdy usłyszał o "wp***dalaniu się" na własną imprezę. Trzeba przyznać, że polityk wykazał się anielską cierpliwością, choć jego mina sugerowała, że takiej "dynamiki" koncertu się nie spodziewał.
@meryspolsky Panie Rafale, prezempasam ????
Przeprosiny piosenkarki po występie w Olsztynie
Mery Spolsky nie zamierzała jednak długo udawać, że nic się nie stało. Wokalistka wrzuciła na swoje profile nagranie z występu i opatrzyła je krótkim, żartobliwym komentarzem, w którym bezpośrednio odniosła się do gospodarza wydarzenia.
Panie Rafale, prezempasam
- napisała Mery Spolsky w podpisie pod filmem na TikToku.
Campus odbywa się cyklicznie w miasteczku akademickim Kortowo w Olsztynie od sierpnia 2021 roku. Organizatorzy przygotowali piątą edycję wydarzenia w dniach 26-30 sierpnia 2026 roku, która przyciągnęła tysiące młodych ludzi. Poza koncertami program obejmował liczne debaty i spotkania ze znanymi postaciami życia publicznego.
Program imprezy przewidywał m.in. panel poświęcony kulturze. Wzięła w nim udział Marysia Żak, czyli Mery Spolsky, a obok niej zasiedli Patrycja Markowska oraz reżyser Michał Zadara. Artystka potrafi rozmawiać o ważnych sprawach równie chętnie, co rzucać mięsem ze sceny.