Agnieszka Żulewska zdecydowała się na bezkompromisowy krok. To przez słowa Joanny Jabłczyńskiej? Fani załamani

Agnieszka Żulewska zdecydowała się na bezkompromisowy krok. To przez słowa Joanny Jabłczyńskiej? Fani załamani

Agnieszka Żulewska zdecydowała się na bezkompromisowy krok. To przez słowa Joanny Jabłczyńskiej? Fani załamani

AKPA

Agnieszka Żulewska zdecydowała się na stanowczy ruch w obliczu ogromnego skandalu, jaki wybuchł wokół nowej ekranizacji powieści Katarzyny Grocholi. Aktorka, która ma zagrać dorosłą Tosię, została wzięta w ogień nienawistnych komentarzy po tym, jak Joanna Jabłczyńska ujawniła kulisy utraty roli. Zbulwersowani internauci natychmiast ruszyli do sieci, tworząc głośną petycję pod hasłem żądającym pozostawienia dawnej obsady.

Reklama
  • Aktorka odcięła się od hejterów, ustawiając profil na Instagramie jako prywatny
  • Dawna Tosia ujawniła, że mimo prób i rozmów z reżyserem nie zagra już córki Judyty, bo inwestor miał własną kandydatkę
  • Fani założyli w internecie akcję pod tytułem nawiązującym do kultowego filmu, domagając się przywrócenia Jabłczyńskiej
  • Katarzyna Grochola zapowiedziała kroki prawne przeciwko Jabłczyńskiej w obronie Żulewskiej, jednak po kilku godzinach usunęła emocjonalny wpis z sieci

Agnieszka Żulewska zablokowała profil na Instagramie przez hejt

Informacja o obsadzie nowej produkcji na podstawie prozy Katarzyny Grocholi postawiła gwiazdę w samym centrum medialnej burzy. Ma ona wcielić się w postać dorosłej Tosi, czyli córki głównej bohaterki. Ta wiadomość błyskawicznie przerodziła się w lawinę skrajnych emocji.

Internauci nie mieli litości i zaczęli masowo publikować nieprzychylne komentarze, jakby obsada komedii romantycznej była co najmniej sprawą bezpieczeństwa narodowego. W obliczu nagonki aktorka podjęła natychmiastowe działania ochronne. Zmieniła swój profil w mediach społecznościowych na prywatny, odcinając publiczności możliwość przeglądania postów.

W sprawie głos zabrała również sama Joanna Jabłczyńska, która odcięła się od ataków na koleżankę z branży. Równie mocno zawrzało jednak wśród oburzonych widzów.

Agnieszka żulewska w czarnym komplecie z białą koszulą Fot. Podlewski/AKPA

Kulisy konfliktu o rolę Tosi w nowym filmie

Awantura wybuchła z pełną siłą, gdy głos zabrała aktorka, która grała nastoletnią córkę Judyty w kinowym przeboju z 2004 roku. Bez ogródek zrelacjonowała, jak wyglądały przygotowania do nowego projektu.

"Mam scenariusz najnowszego filmu na swoim mailu, byłam na spotkaniu z reżyserem, były ze mną wstępnie ustalane terminy nagrań, poznałam potencjalnego mojego partnera do grania w filmie, ale wstępnie otrzymałam telefon, że podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę. Ot tyle" - wyznała Joanna Jabłczyńska.

Na odpowiedź autorki bestsellerów nie trzeba było długo czekać. W niedzielę, 30 sierpnia 2026 roku, Katarzyna Grochola opublikowała stanowcze oświadczenie, stając murem za nową odtwórczynią roli. Post z zapowiedzią kroków prawnych został już jednak usunięty z mediów społecznościowych pisarki.

"Szanowni Państwo, w związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie" - napisała Katarzyna Grochola.

Kto pojawi się w kontynuacji Nigdy w życiu?

Nowa produkcja nie jest bezpośrednim remakiem kultowej komedii romantycznej sprzed ponad dwóch dekad. Film stanowi adaptację piątej części książkowego cyklu zatytułowanej „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”, która trafiła do księgarń w marcu 2026 roku. Reżyserem jest Greg Zgliński, a zdjęcia wystartowały w lipcu 2026 roku.

W nowym projekcie widzowie zobaczą doskonale znane twarze z pierwowzoru. Do swoich ikonicznych ról powracają Danuta Stenka jako Judyta oraz Artur Żmijewski. W obronie Joanny Jabłczyńskiej stanęły przy tym ważne postaci branży, w tym powracająca do głównej roli Stenka, a także scenarzystka Ilona Łepkowska i aktorka Beata Kawka.

Mimo powrotu głównych gwiazd to właśnie obsada roli Tosi podzieliła publiczność na dwa zwaśnione obozy. Czas pokaże, jak ostatecznie ułożą się losy tej gorącej premiery.

Joanna Jabłczyńska w mikroskopijnej mini odsłoniła opalone nogi. Szczęka opada na widok jednego szczegółu [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama