Sandra Drzymalska jako Izabela Łęcka przykuwa uwagę zagranicznych krytyków. Miniserial "Lalka" w reżyserii Pawła Maślony zadebiutował na platformie Netflix w ponad 190 krajach, a pierwsze recenzje z USA i Europy nie pozostawiają złudzeń. Polski klasyk to mroczniejsza wersja hitów, które pokochały miliony. Choć zagraniczni recenzenci doceniają kreacje aktorskie i świeże podejście do klasyki, wskazują też na konkretne mankamenty produkcji.
- Miniserial „Lalka” zadebiutował 16 września 2026 roku. Już po jednej dobie zdobył szczyt listy hitów Netfliksa w Polsce
- Amerykańska prasa porównała produkcję do „Bridgertonów”, nazywając polską historię znacznie mroczniejszą
- Florian Etcheverry z serwisu What's on Netflix okrzyknął polską produkcję jedną z ciekawszych premier ze Starego Kontynentu
- Recenzenci wskazują na różne niedociągnięcia: Joel Keller z portalu Decider punktuje zbyt wolne tempo akcji, natomiast Md Imran z K-waves and Beyond krytykuje wątek kryminalny z podpaleniem
Polska "Lalka" mroczniejsza niż "Bridgertonowie"
Reżyser Paweł Maślona przeniósł na mały ekran jedną z najsłynniejszych polskich powieści, a efekt jego pracy trafił do widzów w ponad 190 krajach. Polski serial potrzebowała zaledwie jednego dnia, by wspiąć się na sam szczyt listy hitów platformy Netflix w Polsce. Gorąco wokół tytułu zrobiło się jednak na długo przed udostępnieniem odcinków.
Redakcja z Nowego Jorku już przed premierą przewidywała, że polska adaptacja przyciągnie miliony widzów szukających klimatu z takich przebojów jak "Bridgertonowie" czy "Pozłacany wiek". Jednocześnie publicyści zza oceanu zauważyli, że relacja w naszej rodzimej produkcji okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, mroczna i pokręcona niż salonowe intrygi znane z zachodnich hitów kostiumowych.
Zagraniczni recenzenci błyskawicznie podchwycili ten wątek po seansie. Florian Etcheverry uznał polską adaptację za jedno z najlepszych oryginalnych europejskich dzieł mijającego roku. Recenzent wskazał wprost, że serial dorównuje, a momentami nawet przewyższa standardy oczekiwane od prestiżowych dramatów streamingowego giganta. Mimo wysokich słów o jakości produkcji, ten branżowy serwis wystawił mu ocenę 3 w 5-stopniowej skali, a sam krytyk podsumował swoje wrażenia bez ogródek:
"Lalka" to zachwycająca rozmachem i wręcz hipnotyzująca opowieść o walce o wpływy oraz wzlotach i upadkach towarzyszących drodze młodej kobiety do wyzwolenia w XIX-wiecznej Polsce
instagram.com/netflixpl | tiktok.com/@wolne.litery
Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt w ogniu ocen krytyków
Sandra Drzymalska oraz partnerujący jej Tomasz Schuchardt trafili pod lupę międzynarodowej krytyki. Zachodni recenzenci spojrzeli na ten duet bez szkolnych uprzedzeń i traumatycznych wspomnień z kartkówek, co pozwoliło im dostrzec w bohaterach ludzi z krwi i kości, a nie tylko "chodzące symbole" z zakurzonego podręcznika. Md Imran z portalu K-waves and Beyond pochwalił nieprzewidywalność kreacji Drzymalskiej. W roli Schuchardta docenił zaś umiejętność wywoływania u widza wyraźnego poczucia dyskomfortu.
Relacja między bohaterami zyskała wysokie noty właśnie dlatego, że unika tanich schematów. Zamiast cukierkowego melodramatu zagranica zobaczyła zderzenie dwóch bezkompromisowych światów. Md Imran ocenił ten wątek w wyczerpujący sposób:
Najbardziej podoba mi się to, że główny wątek romantyczny nie podąża utartym schematem klasycznej historii miłosnej. Uczucie Wokulskiego do Izabeli jest prawdziwe, jednak jego zachowanie bywa momentami dość niezręczne. [...] Izabela również nie jest postacią jednoznaczną; bywa samolubna, złośliwa i silnie przywiązana do podziałów klasowych, czego dowodem są jej słowa do Wokulskiego, że pieniądze nigdy nie zrównają go z arystokracją. Mimo to stara się ona sprzeciwić porządkowi społecznemu, który nieustannie ją odrzuca. [...] To właśnie ta sprzeczność czyni Izabelę tak fascynującą postacią
instagram.com/lalka.film
Co nie zagrało w nowej adaptacji Bolesława Prusa
Paweł Maślona i twórcy serialu musieli zmierzyć się także z konkretnymi zarzutami. Md Imran wyliczył wśród słabych stron brak jasnej decyzji co do wiodącego tematu oraz momentami zbyt dosłowne podawanie informacji. Nie przypadła mu do gustu zagadka kryminalna związana z podpaleniem, która jego zdaniem niepotrzebnie odciąga uwagę od głównego konfliktu.
Swoje zastrzeżenia dorzucił Joel Keller z amerykańskiego serwisu Decider. Krytyk wytknął, że akcja toczy się nieco za wolno i mija sporo czasu, zanim opowieść nabierze odpowiedniego tempa. Mimo to recenzja kończy się zachętą do seansu.
Nasz werdykt: oglądać. "Lalka" daje nadzieję, że będzie miała widzom do zaoferowania znacznie więcej niż standardowe, ociekające romansem dramaty kostiumowe, których w ostatnim czasie mieliśmy aż nadto. Problem w tym, że scenarzystom serialu zdecydowanie za długo zajmuje dojście do momentu, w którym zaczyna się dziać coś naprawdę interesującego
Dla zagranicznej widowni Warszawa z czasów Bolesława Prusa okazała się powiewem świeżości, nawet jeśli wymagała odrobiny cierpliwości. Najważniejsze, że polska klasyka zamiast kurzyć się na półkach, prowokuje dziś do dyskusji widzów na całym świecie - a Wokulski wreszcie doczekał się zrozumienia, na które w XIX-wiecznej Warszawie nie miał co liczyć.