Pogrzeb Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" nie był typowy. Żałobnicy otrzymali nietypowe upominki!

Pogrzeb Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" nie był typowy. Żałobnicy otrzymali nietypowe upominki!

Pogrzeb Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" nie był typowy. Żałobnicy otrzymali nietypowe upominki!

instagram.com/adrian_szz; canva.com

Adrian Szymaniak nie żyje. Uwielbiany uczestnik programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" zmarł 5 września 2026 roku w wieku zaledwie 39 lat, kilka miesięcy przed swoimi okrągłymi urodzinami. Mężczyzna przez 14 miesięcy toczył heroiczną walkę ze śmiertelną chorobą - złośliwym glejakiem IV stopnia. Pogrzeb Adriana odbył się w Żołędowie pod Bydgoszczą, a żałobników poruszył niezwykły, przygotowany dla nich gest.

Reklama
  • Uczestnik popularnego programu przegrał walkę z nowotworem po ponad roku od diagnozy.
  • Podczas pożegnania w Żołędowie bliscy otrzymali nietypowe pamiątki - magnesy z portretem 39-latka.
  • Media przypomniały nagranie, na którym ciężko chory Adrian żegnał tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewkę.

Nietypowe pożegnanie w Żołędowie pod Bydgoszczą

Bliscy pożegnali Adriana Szymaniaka 9 września 2026 roku na cmentarzu w Żołędowie niedaleko Bydgoszczy w województwie kujawsko-pomorskim. W ostatniej drodze towarzyszyli mu przyjaciele oraz osoby, które znał z najważniejszych momentów życia. Nie zabrakło także najbliższej rodziny. Uczestnik show zostawił żonę oraz dwoje dzieci, prowadząc je wcześniej przez trudny czas.

Sama ceremonia miał wyjątkowo osobisty charakter, pełen czułości i wspomnień o serdecznym człowieku. Zgromadzeni mogli wylosować drobne magnesy z portretem Adriana, opatrzone żartobliwymi napisami nawiązującymi do jego stylu i poczucia humoru. Ten nietuzinkowy pomysł sprawił, że zamiast wyłącznie rozpaczy, na twarzach bliskich pojawiło się ciepłe wspomnienie jego pogody ducha.

adrian szymaniak i anita szydłowska przytuleni; adrian szymaniak profil instagram.com/adrian_szz; instagram.com/anitaczylija

Wstrząsająca diagnoza i walka do samego końca

Adrian Szymaniak dowiedział się o dramatycznej chorobie w lipcu 2025 roku. Trafił wtedy do szpitala z niepokojącymi objawami neurologicznymi. Badania lekarskie wykazały bezlitosną diagnozę - złośliwy nowotwór mózgu. Wiadomość spadła na całą rodzinę niespodziewanie, jednak 38-letni wtedy mężczyzna natychmiast podjął wyczerpujące leczenie.

W najtrudniejszych chwilach mógł bezgranicznie liczyć na ukochaną żonę, Anitę Szydłowską, którą poznał przed kamerami telewizyjnego show. Para udowodniła, że ich miłość potrafi przetrwać najcięższe próby. W cieniu walki o każdy kolejny dzień małżonkowie zdecydowali się na ślub kościelny. 12 grudnia 2025 roku odbyła się intymna przysięga, z dala od kamer i medialnego rozgłosu, złożona w obliczu śmiertelnego zagrożenia.

Gdy nadszedł najgorszy moment, ukochana Adriana przekazała smutne wieści i poprosiła o uszanowanie prywatności w czasie żałoby.

Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak instagram.com/anitaczylija

Piękny gest dla Łukasza Litewki chwyta za serce

Adrian Szymaniak do ostatnich tygodni imponował otoczeniu niespotykaną empatią. Po jego odejściu w mediach przypomniano sytuację, która doskonale ukazuje jego niezwykły hart ducha. Poseł i społecznik Łukasz Litewka zginął tragicznie 23 kwietnia 2026 roku w wypadku drogowym. To właśnie na jego pogrzebie, mimo własnej choroby, pojawił się Adrian.

Nie zważając na własne cierpienie i postępujące osłabienie organizmu, uznał za obowiązek osobiście oddać hołd zmarłemu działaczowi. Ten cichy, serdeczny gest Adriana porusza dziś ze zdwojoną siłą i przypomina, jak wielkim sercem obdarzony był zmarły uczestnik show.

Po druzgocącej diagnozie spełnili największe marzenie. Anita i Adrian ze "Ślubu..." wzięli ślub kościelny. Wszyscy patrzyli tylko na nią
Źródło: instagram.com/maciejkubik_
Reklama
Reklama