Aleksandra Uznańska-Wiśniewska nie wytrzymała po nagraniu Sławomira Mentzena uderzającym w kobiety wstępujące do policji. Posłanka Koalicji Obywatelskiej, która sama na początku bieżącego roku została mamą, w dosadnych słowach skomentowała drwiny lidera Konfederacji z matek na służbie i ich praw rodzicielskich. Polityk zasugerował bowiem, że czas na karmienie piersią to pretekst do unikania patroli kosztem pracujących mężczyzn.
- Sławomir Mentzen zakpił z laktacji i praw policjantek. W odpowiedzi posłanka Aleksandra Uznańska-Wiśniewska zapytała retorycznie, czy polityk czuje się niedokarmiony.
- Aleksandra Uznańska-Wiśniewska sama została mamą w 2026 roku
- Zgodnie z Kodeksem pracy uprawnienia laktacyjne przysługują pracownicom także poza mundurówką
- Była funkcjonariuszka Sylwia Szary rzuciła Mentzenowi wyzwanie w policyjnym teście sprawnościowym
Sławomir Mentzen zaatakował policjantki i przerwy na karmienie piersią
Sławomir Mentzen opublikował w mediach społecznościowych nagranie "Mentzen Grilluje: Kobiety w Policji". Polityk komentował w nim nabór do dolnośląskiej policji. Lider Konfederacji nie krył złośliwości pod adresem nowo przyjętych funkcjonariuszek. Wyśmiał ich obecność w formacji, rzucając ironiczne uwagi o rzekomym braku bezpieczeństwa na ulicach.
Do dolnośląskiej policji trafiło ponad 150 nowych policjantów. Od razu czuję się bezpieczniej. Gruzińskie gangi, weterani ukraińscy prosto z frontu już drżą ze strachu. Zorganizowana przestępczość po czymś takim się nie podniesie
Prawdziwe oburzenie wywołały jednak słowa polityka dotyczące uprawnień matek. Mentzen przekonywał, że karmiące piersią policjantki mogą uniknąć nocnej służby w godzinach 22:00–6:00, pracy w niedziele oraz wyjazdów na interwencje. Jednocześnie, jak twierdził, otrzymują takie samo wynagrodzenie jak policjanci, na których spada większy ciężar służby. Oznajmił, że mężczyzna w mundurze wykonuje zadania lepiej, bo jest "dwa razy większy", a przepisy nazwał dyskryminacją mężczyzn. Zasugerował nawet, że kobiety nieszczerze deklarują karmienie trzylatków. Według niego miałoby to służyć wyłącznie unikaniu trudnych zadań.
instagram.com/slawomirmentzen/
Aleksandra Uznańska-Wiśniewska bez litości dla słów lidera Konfederacji
Posłanka Aleksandra Uznańska-Wiśniewska nie zamierzała przejść obok tych wywodów obojętnie. Lider Konfederacji najwyraźniej obawia się, że policyjny radiowóz wkrótce zamieni się w mobilny pokój do karmienia, a funkcjonariuszki zamiast gonić złodziei, będą licytować się na liczbę laktatorów. Podobne wizje, choć widowiskowe, mają jednak niewiele wspólnego z rzeczywistością, co łódzka posłanka wypunktowała z niemal macierzyńską cierpliwością. Uznańska-Wiśniewska, która na początku bieżącego roku została mamą, doskonale rozumie realia młodego macierzyństwa. Jej odpowiedź na internetowe zaczepki posła była krótka i pozbawiona zbędnej dyplomacji.
Pan Poseł Sławomir Mentzen taki niedokarmiony? Policjantka, która po porodzie wraca do służby i karmi piersią, nadal jest policjantką. Przerwa na karmienie to nie przywilej, a potrzeba dziecka. A macierzyństwo nie odbiera prawa do służby. Szacunek do policjantek, które je łączą
Uznańska-Wiśniewska przypomniała tym samym, że karmienie piersią to nie przywilej, lecz naturalna potrzeba dziecka, a macierzyństwo nie odbiera kobiecie prawa do służby. W sieci momentalnie zawrzało, a internauci zaczęli przypominać politykowi Konfederacji, że z mundurem nie ma żartów. Oliwy do ognia dolała dziennikarka Agnieszka Gozdyra. Dziennikarka nawiązała do sytuacji z przeszłości, gdy z jednym z obecnych posłów Konfederacji poradziła sobie policjantka – warto przypomnieć, że Przemysław Wipler został aresztowany przez funkcjonariuszki, a później skazany za naruszenie nietykalności i zniewagę policji.
Ja np. pamiętam, jak policjantka pod Enklawą poradziła sobie z jednym z dzisiejszych posłów Konfederacji
facebook.com/konradberkowiczpl; instagram.com/justynadobroszoracz
CZYTAJ TAKŻE: Zimny prysznic dla posła od patelni! Obraził dziennikarkę przed Sejmem, Mentzen przyznaje: przegiął, ale... [wideo]
Prawa kobiet w policji i Kodeks pracy: to nie jest żaden przywilej
Aleksandra Uznańska-Wiśniewska zwróciła uwagę na kwestię, o której wielu w politycznym ferworze zapomina. Ochrona rodzicielstwa to standard prawny obowiązujący w całym kraju, a nie wyjątkowa taryfa ulgowa dla mundurowych. Zgodnie z art. 187 § 1 Kodeksu pracy pracownicy karmiącej piersią przysługują dwie półgodzinne przerwy wliczane do czasu pracy. Na jej wniosek można udzielić ich łącznie. Przy karmieniu więcej niż jednego dziecka przysługują dwie przerwy po 45 minut.
Na początku bieżącego roku w policji pracowało 40 540 kobiet. Z tej grupy 22 630 stanowiły funkcjonariuszki, czyli ponad jedną piątą wszystkich policjantów. Formacje prewencyjne zasiliło 12 510 kobiet, a pion kryminalny kolejne 8 721.
Gdy w sieci wybuchła burza, była policjantka rzuciła Mentzenowi bezpardonowe wyzwanie. Sylwia Szary, była funkcjonariuszka i przewodnicząca Zarządu Terenowego NSZZ Policjantów, wezwała posła do sprawdzenia sił na policyjnym teście sprawnościowym. Próba zbicia kapitału politycznego na laktacji i macierzyństwie skończyła się dla Mentzena zderzeniem z mocną odpowiedzią. Gdy w grę wchodzi godność pracujących mam, riposta Uznańskiej-Wiśniewskiej nie pozostawiła złudzeń.