Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. W niedzielę 11 października 2026 roku rano do Służby Ochrony Państwa wpłynął dramatyczny mail z informacją o planowanym zamachu na premiera i wicepremiera. Polskie służby natychmiast rozpoczęły obławę, a przed godziną 17:00 dolnośląska policja ujęła podejrzanego we Wrocławiu. Sytuacja od pierwszych chwil była traktowana z najwyższą powagą.
- Informacja o planowanym zamachu na Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza wpłynęła mailowo do SOP w niedzielę rano
- Dolnośląscy policjanci ujęli podejrzanego we Wrocławiu jeszcze przed 17:00
- Wiadomość zawierała szczegółowe dane dotyczące miejsc pobytu polityków oraz poszukiwania wspólników z bronią palną
- W Centrum Antyterrorystycznym ABW odbyła się pilna narada z udziałem szefów MSWiA oraz służb specjalnych
Zatrzymanie we Wrocławiu i akcja dolnośląskiej policji
Donald Tusk i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz stanęli w obliczu bezpośredniego zagrożenia, które postawiło na nogi najważniejsze formacje w kraju. Choć niedzielny poranek zdawał się spokojny, mroczne plany ujawnione w wiadomości do SOP sprawiły, że funkcjonariusze natychmiast ruszyli do akcji.
Obława zakończyła się sukcesem jeszcze tego samego dnia na Dolnym Śląsku. Po południu mundurowi z Dolnego Śląska ujęli podejrzanego na terenie Wrocławia. Choć początkowy komunikat nie zdradzał danych personalnych zatrzymanego, śledczy natychmiast przystąpili do zabezpieczania dowodów i wyjaśniania motywów jego działania.
Sukces operacji ogłosił w sieci minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Mężczyzna, który groził i planował atak na premiera Donalda Tuska, został zatrzymany przez policję - Marcin Kierwiński (minister spraw wewnętrznych i administracji)
Chwilę później głos zabrał sam szef polskiego rządu, dziękując funkcjonariuszom za profesjonalizm:
Mężczyzna grożący zamachem został zatrzymany. Dziękuję policjantom za szybkie i zdecydowane działanie
x.com/MON_GOV_PL
Treść maila z groźbami wobec premiera i wicepremiera
Początek tych dramatycznych wydarzeń sięga godzin porannych, gdy na skrzynkę Służby Ochrony Państwa trafiła wiadomość z informacją o możliwym ataku. Jak wynika z relacji rzeczniczki prasowej MSWiA Karoliny Gałęckiej, materiał bezzwłocznie przekazano policji, a ryzyko uznano za skrajnie wysokie.
Wiadomość zawierała precyzyjne dane dotyczące bieżących miejsc pobytu Donalda Tuska oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza, a także ich planów na najbliższy czas. Według ustaleń stacji TVN24 autor korespondencji kontaktował się w mediach społecznościowych z radykalną organizacją, poszukując chętnych do przeprowadzenia zamachu z użyciem broni palnej. Miał również opisywać spotkanie z mężczyzną o imieniu Krzysztof, z którym omawiał kwestie nienawiści do rządu i przygotowań do masowego morderstwa.
Z kolei według ustaleń dziennika Rzeczpospolita autor maila wysłanego do SOP najprawdopodobniej nie był samym niedoszłym wykonawcą ataku, lecz znał jego zamiary i przekazał je służbom. Śledczy badają teraz powiązania zatrzymanego i sprawdzają, czy plan zamachu miał realne szanse wejść w fazę realizacji.
x.com/nowePSL
Służby postawione w stan najwyższej gotowości
Waga otrzymanego sygnału sprawiła, że procedury bezpieczeństwa uruchomiono błyskawicznie. Tego samego dnia przed południem w Centrum Antyterrorystycznym ABW zwołano specjalne spotkanie, o czym informował już nasz portal w artykule Zamach na Tuska i Kosiniaka-Kamysza? Pilna narada w CAT ABW. Służby wydały oficjalny komunikat [zdjęcia]. W trwającej ponad godzinę naradzie uczestniczyli przedstawiciele Policji, SOP i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w tym ministrowie Marcin Kierwiński i Tomasz Siemoniak.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przyznał po naradzie, że sprawę potraktowano śmiertelnie poważnie z uwagi na duże prawdopodobieństwo spełnienia gróźb. Służby zwracają uwagę na niepokojący trend stałego wzrostu liczby pogróżek kierowanych w stronę najważniejszych osób w państwie. Podobny incydent miał miejsce we wrześniu 2026 roku, gdy policja zatrzymała 56-latka z Przemyśla publikującego w sieci nagrania z groźbami pod adresem szefa rządu. Tym razem jednak skala planu i poziom szczegółów wymusiły natychmiastowe działanie policji.