Daria Kasińska zginęła tragicznie w czwartek, 8 października, w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach koło Wyszkowa. 37-letnią pracownicę obsługi napastnik ugodził nożem w szyję. Stało się to tuż po tym, jak odprowadziła synów na lekcje. Mimo natychmiastowej reanimacji i lądowania śmigłowca ratunkowego jej życia nie zdołano uratować. Kobieta osierociła dwóch synów w wieku 6 i 11 lat.
- Kobieta zginęła w wyniku ataku 15-letniego nożownika w szkole w Leszczydole-Nowinach
- Mąż zmarłej, Daniel, zarzucił służbom brak kontaktu i brak obiecanej pomocy psychologicznej
- Internetowa zbiórka na wsparcie osieroconych dzieci osiągnęła kwotę blisko 300 tys. złotych
- 15-letni napastnik Wiktor Ś. trafił do schroniska dla nieletnich na trzy miesiące
Wstrząsająca relacja męża zamordowanej woźnej
Daria Kasińska odeszła nagle, pozostawiając pogrążoną w rozpaczy rodzinę. Jej mąż Daniel w chwili tragedii przebywał w pracy w Warszawie. W rozmowie z dziennikarzami Faktu opisał pierwsze chwile po otrzymaniu tragicznych wieści. Mówił też o braku odpowiedniego podejścia ze strony powołanych do tego instytucji.
Mężczyzna zarzucił policji i prokuraturze brak bezpośredniego kontaktu i rzetelnej informacji o stanie żony. Kiedy dotarł na miejsce dramatu, nie pozwolono mu nawet zobaczyć ukochanej, a o szczegółach zdarzenia musiał dowiadywać się z serwisów informacyjnych. Daniel nie krył żalu do przedstawicieli służb za sposób, w jaki potraktowano jego najbliższych:
Policja ani razu do mnie nie zadzwoniła. Z mediów dowiedziałem się, co się stało. Boże, moja żona leżała tam martwa w szkole. Nie mogłem nawet do niej wejść. Nikt z policji ani prokuratury nie dzwonił i nie informował nas o niczym. Zachowali się tak, jakby w ogóle nie miała rodziny.
Mąż zmarłej odniósł się również do oficjalnych komunikatów przedstawicieli rządu o rzekomej całodobowej opiece psychologicznej roztoczonej nad domownikami. Według jego relacji rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. O jakąkolwiek pomoc musiał zabiegać sam, gdy jeden z chłopców wpadł w głęboką histerię. Daniel tak podsumował doniesienia o państwowym wsparciu:
W telewizji podawali, że nasza rodzina jest otoczona opieką psychologa. Gadali bzdury. Nikt się nawet u nas nie pojawił.
Sprawcą tragedii był 15-letni Wiktor Ś., były uczeń Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach koło Wyszkowa, który wszedł do budynku wyposażony w trzy noże i kask na głowie. Wcześniej informowaliśmy, że sąd podjął decyzję o umieszczeniu 15-latka w schronisku dla nieletnich na trzy miesiące, do 8 stycznia. Pan Daniel zapowiedział, że będzie domagał się najsurowszej kary dla sprawcy. Mężczyzna ze złamanym sercem podsumował rozmiar straty:
Zabił mi ukochaną żonę i zabrał matkę moim synom.
szczytnycel.pl
Pogrzeb Darii Kasińskiej w Leszczydole-Nowinach
We wtorek, 13 października, rodzina i bliscy pożegnali Darię Kasińską. Msza żałobna odbyła się w kościele pw. Chrystusa Sługi w Leszczydole-Nowinach. Następnie kondukt przeszedł na Cmentarz Miejski przy ul. Pułtuskiej w Wyszkowie. Uroczystości zgromadziły tłumy poruszonych ludzi, którzy chcieli towarzyszyć zmarłej w jej ostatniej drodze.
Podczas nabożeństwa padły wyjątkowo przejmujące słowa duchownego. Ksiądz w kazaniu podkreślił poświęcenie kobiety, zauważając, że śp. Daria zginęła podczas pełnienia obowiązków, a jej postawa najprawdopodobniej zapobiegła kolejnym ofiarom i oddała życie za innych. Po zakończeniu ceremonii mąż zmarłej długo nie potrafił odejść od mogiły pokrytej wieńcami.
Pani Daria ze Szkoły Podstawowej w Leszczydole-Nowiny koło Wyszkowa / Fot. facebook.com
Anna Mucha i internauci ruszyli z pomocą
Tragiczna śmierć Darii Kasińskiej wywołała ogromne poruszenie w całym kraju. Na bolesne wydarzenia zareagowało także środowisko artystyczne, a wcześniej opisywaliśmy, jak Anna Mucha pokazała czarno-białe zdjęcie i pożegnała zmarłą w swoich mediach społecznościowych. Aktorka udostępniła kadr upamiętniający zmarłą pracownicę szkoły, przypominając, że osierociła ona dwoje małych dzieci.
Poruszeni Polacy natychmiast odpowiedzieli na dramat rodziny. Za zgodą męża zmarłej mieszkanka gminy Wyszków, Klaudia Powierza, uruchomiła zbiórkę na portalu SzczytnyCel.pl pod hasłem "Tragedia w Leszczydole. Dwoje dzieci straciło mamę. Pomóżmy rodzinie pani Darii". Środki mają zabezpieczyć przyszłość synów, ich edukację oraz doraźną pomoc psychologiczną.
Gdy informowaliśmy, że uczniowie toną we łzach i ruszyła niezwykła akcja, wpłaty dopiero napływały. W dniu pogrzebu licznik zbiórki pokazywał już blisko 300 tys. złotych, a kwota wciąż rośnie dzięki ludzkiej solidarności. Choć żadne pieniądze nie ukoją bólu osieroconych chłopców, wsparcie darczyńców pozwoli zapewnić im bezpieczny start w nowej rzeczywistości.