Szokujący debiut nowej rzeczniczki Trumpa. Katie Zacharia pomyliła prezydenta z... mężem!

Szokujący debiut nowej rzeczniczki Trumpa. Katie Zacharia pomyliła prezydenta z... mężem!

Szokujący debiut nowej rzeczniczki Trumpa. Katie Zacharia pomyliła prezydenta z... mężem!

instagram.com/katiezacharia

Katie Zacharia zaliczyła pasmo spektakularnych wpadek podczas swojego pierwszego briefingu w Białym Domu. Poprowadziła go we wtorek, 13 października 2026 roku. Nowa rzeczniczka prasowa Donalda Trumpa, która w październiku 2026 roku miała 42 lata, wprawiła zgromadzonych dziennikarzy w osłupienie, myląc prezydenta ze swoim mężem. Spotkanie z mediami trwało zaledwie kwadrans i szybko stało się pożywką dla komentatorów na całym świecie.

Reklama
  • Katie Zacharia podczas debiutu zaliczyła osobliwą wpadkę. Publicznie nazwała swojego męża prezydentem
  • Przez osiem minut debiutanckiego briefingu nowa rzeczniczka czytała przygotowane wcześniej oświadczenie z notatek
  • Według ustaleń Popular Information i dziennikarzy nie ma śladów posiadania przez nią licencji prawniczej w żadnym stanie USA ani w Waszyngtonie
  • Konferencja zakończyła się po zaledwie trzech pytaniach od przedstawicieli Breitbarta, Fox News i „Daily Mail”

Przebieg pierwszego briefingu prasowego w Białym Domu

Katie Zacharia stanęła we wtorek przed dziennikarzami po raz pierwszy jako oficjalna rzeczniczka prasowa Białego Domu. Zamiast płynnego wejścia w nową rolę reporterzy zobaczyli występ pełen nerwowości. Przez większość czasu rzeczniczka czytała z notatek przygotowane oświadczenie. Trwało to osiem minut.

Całe spotkanie potrwało zaledwie kwadrans i zakończyło się nagle. Katie Zacharia dopuściła do głosu przedstawicieli tylko trzech redakcji: Breitbarta, Fox News oraz Daily Mail. Pozostali dziennikarze musieli obejść się smakiem, a sama rzeczniczka szybko opuściła mównicę.

Największe emocje wzbudziło jednak niefortunne przejęzyczenie, które natychmiast obiegło media społecznościowe. Zapytana o obecność swojej rodziny, Katie Zacharia wypaliła prosto do mikrofonu:

Mój prezydent… Och, przepraszam, mój mąż! To dobre! Mojego męża nie ma tutaj, ponieważ w naszej rodzinie obchodzimy dwie uroczystości urodzinowe.

Sytuacja rozbawiła część sali. Dla wielu obserwatorów była jednak dowodem na to, że nowa twarz administracji nie do końca radzi sobie z presją.

Kontrowersje wokół przeszłości Katie Zacharii i tajemnicza licencja

Przed przeprowadzką do Waszyngtonu nowa współpracowniczka Trumpa ukończyła szkołę prawa Caruso School of Law na uczelni Pepperdine University w Kalifornii. Choć przedstawia się jako prawniczka, wokół jej uprawnień zawodowych szybko narosły wątpliwości.

Podczas wtorkowego briefingu dziennikarze zapytali ją, gdzie zdała egzamin adwokacki. 42-latka odpowiedziała, że zdała go po przeprowadzce do Chin. Analiza newslettera Popular Information nie wykazała, by figurowała w rejestrze Kalifornijskiej Izby Adwokackiej. Nie znaleziono też śladów posiadania przez nią licencji prawniczej w innym stanie USA ani w Waszyngtonie.

W życiu prywatnym Zacharia jest związana z Tylerem Zacharią. Jej mąż to producent filmowy, który współpracował przy produkcjach Martina Scorsese, takich jak "Milczenie" i "Irlandczyk".

Katie Zacharia z mężem Tylerem i dziećmi Katie Zacharia z mężem Tylerem i dziećmi / Fot. instagram.com/katiezacharia

Komentarze po konferencji nowej rzeczniczki Donalda Trumpa

Pierwszy występ Katie Zacharii wywołał natychmiastową lawinę komentarzy ze strony publicystów. Zaledwie kilka dni wcześniej Donald Trump ogłosił, że ma najwyższe IQ w historii USA, a teraz jego nowa podwładna zafundowała mediom zupełnie inny poziom widowiska. Publicystka The Independent Holly Baxter podsumowała występ bez ogródek. Jej ocena była surowa:

Jak na pierwszy dzień w nowej pracy, trudno było o gorszy przebieg wydarzeń

Głos zabrała również była rzeczniczka prasowa Joe Bidena, Jen Psaki. Porównała konferencję nowej pracownicy administracji do skeczu z programu "Saturday Night Live".

Mimo fali krytyki i kpin w internecie, zadowolenia z rzeczniczki nie krył sam Donald Trump. Prezydent USA krótko ocenił debiut Zacharii, twierdząc, że poradziła sobie "bardzo dobrze". Biały Dom podtrzymuje jednak pozytywną ocenę debiutu Zacharii, mimo licznych krytycznych głosów płynących z mediów.

Rajska posiadłość z "Hotelu Paradise" obróciła się w ruinę. Widok wbija w fotel: "Dobra, nie spodziewałem się czegoś takiego" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/jay_dabrowski
Reklama
Reklama