Zarabia 43 tysiące miesięcznie, a teraz grozi mu utrata stanowiska! Święczkowski pod lupą prokuratury

Zarabia 43 tysiące miesięcznie, a teraz grozi mu utrata stanowiska! Święczkowski pod lupą prokuratury

Zarabia 43 tysiące miesięcznie, a teraz grozi mu utrata stanowiska! Święczkowski pod lupą prokuratury

monitorkonstytucyjny.eu; Wiki Commons

Bogdan Święczkowski może wkrótce stracić ochronę prawną, co według polityków koalicji rządzącej ma stać się drogą do odsunięcia go od pełnienia funkcji prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Maciej Berek złożył w prokuraturze zawiadomienie dotyczące podejrzenia naruszenia jego nietykalności cielesnej. Śledczy zabezpieczają dokumentację i monitoring, a zespół prokuratorów przygotowuje wniosek o uchylenie immunitetu szefa TK.

Reklama
  • Doniesienie dotyczy wypchnięcia Macieja Berka z pomieszczeń sędziowskich w Trybunale Konstytucyjnym
  • Prokuratura zabezpieczyła nagrania z kamer oraz kluczowe dokumenty w siedzibie TK
  • Zespół prokuratorów przygotowuje oficjalny wniosek w sprawie uchylenia immunitetu Bogdanowi Święczkowskiemu
  • Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego otrzymują miesięczne wynagrodzenie przekraczające 43 tysiące złotych

Zawiadomienie Macieja Berka i zabezpieczenie monitoringu w Trybunale Konstytucyjnym

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski znalazł się w centrum poważnego postępowania, które może zaważyć na jego dalszej karierze w wymiarze sprawiedliwości. W środę 14 października Maciej Berek złożył zawiadomienie do prokuratury. Dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Według zawiadomienia prezes TK miał fizycznie wypchnąć Berka z pomieszczeń przeznaczonych dla sędziów.

Śledczy pod wodzą prokuratora Andrzeja Piasecznego weszli do gmachu w piątek 16 października. Prokuratorowi towarzyszyli policjanci oraz biegły z zakresu informatyki. Celem wizyty było zabezpieczenie materiałów dowodowych, w tym monitoringu i dokumentacji. O piątkowych wydarzeniach i wejściu prokuratora do TK informowaliśmy w tekście o zadymie "pod krawatem" w Trybunale Konstytucyjnym – Święczkowski zdecydował się wtedy dobrowolnie wydać żądane dokumenty.

Maciej Berek odniósł się do sprawy także w mediach społecznościowych. Zwrócił się bezpośrednio do prezesa TK, nawiązując do kamer rejestrujących zdarzenia w budynku:

Panie Sędzio B. Święczkowski, skoro twierdził Pan publicznie, że wg Pana nie naruszył Pan mojej nietykalności, to dlaczego tak się Pan obawia wydania monitoringu prokuratorowi?

maciej berek w sejmie rp Wiki Commons

Spór o dopuszczenie sędziów i zarzuty o rolę politycznego bramkarza

Awantura wewnątrz gmachu przeniosła się na poziom ogólnokrajowej debaty politycznej. Po sejmowym ślubowaniu Berka przed budynkiem dochodziło do przepychanek z udziałem dziesiątek protestujących i policjantów. Rządzący politycy krytykują kierownictwo Trybunału za niedopuszczanie nowo wybranych sędziów do orzekania. Na tym prestiżowym stanowisku sędzia TK może liczyć na uposażenie wynoszące ponad 43 tysiące złotych miesięcznie.

Ostre słowa pod adresem Święczkowskiego padły ze strony posła Lewicy Andrzeja Szejny w programie "Śniadanie Rymanowskiego" na antenie Polsat News i Interii. Jego określenie błyskawicznie przykuło uwagę:

W drzwiach Trybunału Konstytucyjnego stoi polityczny bramkarz, a nie prezes tego Trybunału

Szejna przekonywał, że potrzebne są kroki prawne zmierzające do uchylenia immunitetu i usunięcia prezesa ze stanowiska. Spór dotyczy też statusu sędziów: prezydent Karol Nawrocki nie uznał ślubowania złożonego w Sejmie przez czworo z nich, a Święczkowski odmówił nawiązania z nimi stosunku pracy.

Nowo wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego Nowo wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego / Fot sejm.gov.pl

Dokument dotyczący odebrania sędziowskiej ochrony i przyszłość TK

Zespół prokuratorów przygotowuje wniosek o uchylenie immunitetu prezesowi TK. To najświeższy etap narastającego kryzysu, który obejmuje zarówno zawiadomienie Berka, jak i działania śledczych w siedzibie Trybunału. Premier Donald Tusk ostro określił polityczny cel działań wobec szefa TK:

Nie ukrywam, że kluczowe jest wysadzenie z siodła nielegalnie funkcjonującego przewodniczącego Święczkowskiego

Uchylenie immunitetu nie oznacza samo w sobie odwołania prezesa. Zgodnie z przedstawionymi uwarunkowaniami prawnymi wyłącznie Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK może pozbawić go ochrony, a sam Święczkowski nie może głosować we własnej sprawie. Zgromadzenie nie ma jednak mocy prawnej, by odwołać go z funkcji. Politycy koalicji rządzącej przedstawiają uchylenie immunitetu jako drogę do odsunięcia go od pełnienia obowiązków prezesa, ale następne kroki zależą od procedur i decyzji właściwych organów.

Nazywał ją swoim "słońcem". Tak wyglądała matka Donalda Tuska!
Źródło: instagram.com/donaldtusk
Reklama
Reklama