Hanna Turnau przeżywa obecnie wyjątkowo bolesny okres w swojej karierze zawodowej i mówi wprost o sporym rozczarowaniu. Ceniona aktorka najpierw niespodziewanie pożegnała się z planem kultowej telenoweli Dwójki, a teraz wyszło na jaw, że spotkała ją kolejna przykra niespodzianka przy prestiżowej produkcji kinowej. Gwiazda nie ukrywa, że ostatnie tygodnie przyniosły jej serię bolesnych ciosów.
- Hanna Turnau nagrała sceny do nowej ekranizacji „Lalki” Macieja Kawalskiego, ale nie znalazły się one w filmie
- Pożegnanie aktorki z rolą Sylwii Kosteckiej nastąpiło we wrześniu 2026 roku, wraz z emisją 1939. odcinka serialu
- Jak przekazała aktorka, decyzję tłumaczono jej brakiem pomysłu na dalsze losy bohaterki
- W obsadzie nowej wersji dzieła Prusa znaleźli się m.in. Marcin Dorociński i Kamila Urzędowska
Hanna Turnau wycięta z filmu „Lalka” Macieja Kawalskiego
Hanna Turnau musiała przełknąć kolejną gorzką pigułkę, o czym poinformowała swoich obserwatorów w mediach społecznościowych. Wszystko zaczęło się od humorystycznego nagrania, które opublikowali Paulina Gałązka i Sebastian Stankiewicz. Para aktorów żartowała w sieci z braku głównych ról oraz utraconej szansy na udział w głośnej ekranizacji powieści Bolesława Prusa.
Na ich dowcipny materiał niespodziewanie zareagowała sama Hanna Turnau, która w komentarzu podzieliła się swoim przykrym doświadczeniem. Okazało się, że choć zagrała w filmie spod ręki Macieja Kawalskiego, widzowie nie zobaczą jej na dużym ekranie. Sceny z jej udziałem przepadły w montażu. Wygląda na to, że nad karierą aktorki zawisła jakaś czarna chmura – albo filmowa taśma po prostu nie jest z gumy. Hanna Turnau skomentowała tę sytuację z nutą ironii:
Ja zagrałam w „Lalce”, ale mnie wycięli, to chyba jeszcze gorzej - Hanna Turnau
W obsadzie ekranizacji znaleźli się Marcin Dorociński i Kamila Urzędowska. W filmie zagrał również Marek Kondrat. Występ w tak znanej obsadzie mógł być dla Turnau istotnym zawodowym doświadczeniem. Ostatecznie jednak sceny z jej udziałem zostały wycięte w procesie montażu i nie znalazły się w finalnej wersji filmu.
instagram.com/hanna_turnau
Kulisy odejścia Hanny Turnau z serialu „M jak miłość”
Hanna Turnau jeszcze nie zdążyła ochłonąć po nagłym zniknięciu z ekranu, gdy nadszedł kolejny cios. We wrześniu 2026 roku na antenie TVP wyemitowano 1939. odcinek serialu „M jak miłość”, który okazał się jej definitywnym pożegnaniem z produkcją. Jak pisaliśmy, gdy gwiazda serialu nagle straciła pracę, widzowie byli szczerze zszokowani obrotem spraw.
Sama zainteresowana nie ukrywała, że zakończenie tego wątku wcale nie wyszło z jej inicjatywy. Aktorka bardzo lubiła swoją postać i zamierzała kontynuować pracę przed kamerą u boku dotychczasowej ekipy. Produkcja tłumaczyła nagłe usunięcie bohaterki brakiem pomysłu na dalsze poprowadzenie jej losów. Jako oficjalny powód podano brak koncepcji na dalsze losy Sylwii – najwyraźniej w serialu, który ma na liczniku prawie dwa tysiące odcinków, twórcom nagle zabrakło wyobraźni na jeszcze jeden wątek prawniczy. Podczas sesji pytań na Instagramie gwiazda wyznała szczerze:
Nie planowałam odejścia póki co, też lubiłam bardzo ten wątek. (…) Ja tylko dostałam scenariusz z nagłym wyjazdem Sylwii - Hanna Turnau
instagram.com/hanna_turnau
Dotychczasowa kariera aktorki i pasmo zawodowych rozczarowań
Hanna Turnau przez cztery lata występowała w kultowej telenoweli Dwójki jako Sylwia Kostecka. Rola przyniosła jej największą i ogólnopolską rozpoznawalność, zjednując jej wiernych widzów. Ostatnie miesiące okazały się jednak dla aktorki pasmem zawodowych rozczarowań. Rozstanie z serialem i usunięcie scen z kinowej „Lalki” zbiegły się w czasie w wyjątkowo niefortunny sposób.
Wcześniej artystka wystąpiła między innymi w produkcjach „Leśniczówka”, „Korona królów”, „Planeta singli”, „Zrodzeni do szabli” oraz „Poskromienie złośnicy”.