Podczas gdy Polacy liczą każdą złotówkę przy ladzie mięsnej, Kancelaria Prezydenta szykuje ucztę za pieniądze podatników. Na stoły w Pałacu Prezydenckim i Belwederze trafią prawdziwe rarytasy za ponad pół miliona złotych. Lista zamówień jest długa i pełna luksusowych produktów, od polędwicy wołowej po piersi z perliczek.
Pałac idzie na zakupy. Na stole wyląduje mięso za pół miliona złotych
Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta ogłosiło przetarg na mięso i wędliny, który robi ogromne wrażenie. Oficjalnie w dokumentach przetargowych widnieje kwota 510 tys. zł, ale jedno jest pewne – oszczędności w prezydenckim menu nie będzie. To jedno z pierwszych tak dużych zamówień za prezydentury Karola Nawrockiego, a umowa ramowa ma obowiązywać przez najbliższe dwa lata.
Produkty trafią do punktów gastronomicznych obsługujących m.in. Pałac Prezydencki, zespół Rezydencji Belweder – Klonowa i samą Rezydencję Belweder. Krótko mówiąc, dostawy żywności najwyższej klasy mają zapewnić kulinarne zaplecze dla najważniejszych osób w państwie oraz ich gości.
instagram.com/nawrockipl
Nie tylko schabowy. Na liście polędwica wołowa i gęsie nogi
Lista życzeń prezydenckich kucharzy przyprawia o zawrót głowy. To nie są zakupy na niedzielny obiad. Na liście znalazło się między innymi 173 kg polędwicy wołowej, 38 kg policzków wołowych, 125 kg gęsich nóg oraz 63 kg piersi z perliczek. Aż ślinka cieknie na samą myśl o daniach, które powstaną z tych frykasów.
Ale to nie wszystko. Na liście obok rarytasów znalazły się też bardziej swojskie pozycje, choć w hurtowych ilościach. Same wędliny to aż 2,5 tony, a wśród nich nie tylko kindziuk i salami, ale też zwykły baleron, boczek, a nawet parówki. Rozmach zamówienia, które w sumie obejmuje ponad 15 ton produktów, pokazuje jedno: w Pałacu Prezydenckim nikt na pewno nie będzie chodził głodny.
instagram.com/nawrockipl
"To nie tylko dla prezydenta". Kancelaria stawia na jakość premium
Oczywiście na stół głowy państwa i jego gości nie może trafić byle co. Lista wymagań jakościowych jest długa jak rachunek z luksusowej restauracji.
Dostarczane mięso powinno spełniać warunki sanitarne jego pozyskiwania, składowania, transportu oraz sprzedaży bezpośredniej. Musi posiadać atest stwierdzający, że zwierzęta zostały poddane badaniom przed i po uboju wydany zgodnie z przepisami. Musi być świeże, z odpowiednim terminem przydatności do spożycia, wg obowiązujących norm
Krótko mówiąc: jakość premium, bez kompromisów. A co z ilością? Urzędnicy tłumaczą, że zamówione produkty będą wykorzystywane w punktach gastronomicznych na terenie obiektów prezydenckich, a część będzie odsprzedawana pracownikom Kancelarii. To standardowa linia obrony w takich sytuacjach, ale skala i tak robi wrażenie.