Mława wciąż tonie we łzach po brutalnym zabójstwie Mai, a w sieci trwa... show. Podczas gdy rodzina ofiary szykuje się do najtrudniejszego pożegnania, matka podejrzanego Bartosza G. wciąż obraża Maję i jej rodzinę. Jej aktywność w mediach społecznościowych wywołuje wulgarne wręcz oburzenie.
Maja miała przed sobą całe życie. Brutalny koniec i Bartosz G. w rękach policji
Maja miała całe życie przed sobą, ale wszystko skończyło się w jednej chwili. To była egzekucja, która wstrząsnęła nie tylko Mławą, ale całą Polską. Sprawa jest rozwojowa, a na jaw wychodzą kolejne, przerażające fakty. Brutalność czynu, o który oskarżony jest Bartosz G, po prostu nie mieści się w głowie.
Śledczy nie mają wątpliwości, że doszło do dramatu, którego nic nie usprawiedliwia. Podczas gdy bliscy Mai przeżywają piekło, Bartosz G. trafił w ręce policji. Jednak w tle tej zbrodni rozgrywa się drugi, moralny dramat, którego główną bohaterką stała się matka podejrzanego.
Canva
Syn w areszcie z zarzutami, a matka? Dalej publikuje w sieci. „Jakby nic się nie stało”
W czasie, gdy śledczy zabezpieczają kolejne dowody, profil kobiety w mediach społecznościowych tętni życiem. Kolejne posty, wrzutki, a nawet promowanie własnych działań – to wszystko sprawia wrażenie, jakby w życiu jej rodziny nie wydarzyła się żadna tragedia. Ta beztroska boli najbardziej.
Zamiast wycofać się w cień w obliczu ciężkich zarzutów ciążących na Bartoszu G., jego matka zdaje się prowadzić internetowe życie na pełnych obrotach. Internauci są w szoku – spodziewali się ciszy i pokory, a dostali regularny content, jakby aresztowanie syna za zabójstwo było jedynie drobną niedogodnością.
Internauci nie zostawiają na niej suchej nitki. „To jest plucie w twarz rodzinie ofiary”
Ludzie są wściekli i nie gryzą się w język. Zachowanie matki podejrzanego odbierane jest jako jawna prowokacja. W komentarzach wylewa się fala hejtu, ale też zwykłego, ludzkiego niezrozumienia dla takiej znieczulicy. Użytkownicy portali społecznościowych punktują każde jej zachowanie:
Synowi grozi dożywocie, a mamusia dalej bawi się w influencerkę. Szczyt bezczelności. To jest plucie w twarz rodzinie ofiary.
Zero refleksji. Zamiast zapaść się pod ziemię, robimy cyrk w internecie? Brak słów na taką butę.
Bartosz G. czeka na wyrok, a Mława nie zapomina. Sprawiedliwość w toku
Sprawa jest w toku, a Bartosz G. przebywa w areszcie, czekając na proces. Grozi mu najsurowsza kara. Jednak to nie tylko on jest antybohaterem tej historii. Postawa jego matki stała się dla wielu symbolem absolutnego braku empatii i wyczucia chwili.
Katarzyna G. wciąż w social mediach atakuje rodzinę Kowalskich, a sąd apelacyjny uznał rację poszkodowanych. Jak powiedział prawnik cytowany przez portal o2.pl:
Złożyliśmy zażalenie do sądu w Płocku, bo Katarzyna G. po ostatnim wyroku nie zaprzestała atakowania rodziny Kowalskich. Sąd apelacyjny uznał naszą rację i zasądził 3 tysiące złotych za każdy wpis.