"Tego nie było w moim bingo". Znana influencerka przeszła poważną operację po porodzie. Wcześniej jej syn walczył o życie

"Tego nie było w moim bingo". Znana influencerka przeszła poważną operację po porodzie. Wcześniej jej syn walczył o życie

"Tego nie było w moim bingo". Znana influencerka przeszła poważną operację po porodzie. Wcześniej jej syn walczył o życie

instagram.com/aggie

Podczas gdy polskie influencerki prześcigają się w publikowaniu słodkich sesji noworodkowych, Aggie Lal zderzyła się z brutalną rzeczywistością. Zamiast cieszyć się luksusowym życiem w Los Angeles u boku męża, prowadząca "Prince Charming" wylądowała na stole operacyjnym. Trzy miesiące po porodzie jej kręgosłup odmówił posłuszeństwa, zmuszając ją do walki o powrót do sprawności w szpitalnych warunkach.

Reklama

Dramatyczne wyznanie ze szpitalnego łóżka. "Wszechświecie, dzięki za to, że uczyniłeś mnie wojowniczką"

To miał być najpiękniejszy czas w życiu świeżo upieczonej mamy, a zamienił się w bolesny koszmar. Aggie Lal opublikowała wstrząsające zdjęcia ze szpitala, nie ukrywając, że nagła operacja była dla niej kompletnym szokiem. Choć zabieg przeprowadził Jared D. Ament, to emocjonalny wpis celebrytki o walce z bólem i losem przyciągnął największą uwagę fanów.

Celebrytka nie siliła się na upiększanie rzeczywistości. Wprost przyznała, że scenariusz, w którym ląduje pod skalpelem chwilę po narodzinach dziecka, brzmi jak ponury żart. Mimo to, Agnieszka Lal stara się zachować twarz twardzielki.

Operacja kręgosłupa trzy miesiące po porodzie… Cóż… tego nie było w moim bingo. Ale hej, Wszechświecie, dzięki za to, że uczyniłeś mnie wojowniczką. Czuję się dobrze i jestem bardzo wdzięczna najlepszemu lekarzowi Jaredowi D. Amentowi za jego kunszt i wsparcie emocjonalne

Skoki spadochronowe, wypadek i... wielkie dziecko. Aggie Lal wylicza przyczyny "idealnej burzy"

Jak to możliwe, że wysportowana influencerka nagle traci zdrowie? Odpowiedź brzmi: "idealna burza". Drobna Aggie Lal musiała dźwigać syna, który znajduje się w 98. percentylu pod względem wielkości – to dla jej filigranowego ciała był ostateczny cios. Jej kręgosłup po prostu nie wytrzymał obciążenia "wielkim" noworodkiem.

Do tego doszła mroczna przeszłość medyczna i zamiłowanie do ekstremalnego ryzyka. Gwiazda w młodości przeszła poważny wypadek samochodowy, a później dołożyła sobie setki skoków spadochronowych. Organizm wystawił jej teraz rachunek za lata życia na krawędzi.

Miałam poważny wypadek samochodowy w wieku 18 lat, który wymagał trzech operacji + wykonałam 350 skoków spadochronowych (z kilkoma twardymi lądowaniami) + moje dziecko znajduje się w 98. percentylu, a ja jestem drobniutka. To była idealna burza wszystkich tych czynników (a ty masz 98 proc. szans, że twoje dziecko będzie mniejsze niż moje!)

Nie tylko operacja. Syn Aggie Lal spędził 18 dni na OIOM-ie

Operacja matki to niestety tylko wierzchołek góry lodowej nieszczęść, jakie spadły na tę rodzinę. Zanim Aggie Lal sama trafiła do szpitala, drżała o życie swojego nowonarodzonego syna. Chłopiec spędził aż 18 dni na oddziale intensywnej terapii noworodkowej, co dla niej i jej męża, Jacoba Riglina, było traumatycznym przeżyciem.

Mimo sukcesu programu "Prince Charming" i bajkowego życia w USA, los brutalnie sprawdził ich wytrzymałość. Historia Aggie Lal to kubął zimnej wody dla fanów idealnego Instagrama. Podczas gdy Wersow czy Andziaks zalewają sieć lukrowanymi obrazkami macierzyństwa, Aggie jako jedna z nielicznych odważyła się pokazać ból, strach i szpitalne korytarze. Miejmy nadzieję, że limit pecha został już wyczerpany.

Aggie Lal na własnym ślubie miała aż pięć różnych stylizacji. Prezenterka chyba pobiła rekord
Źródło: instagram.com/aggie
Reklama
Reklama