Stało się. Po sześciu długich latach od wygranej, którą brutalnie odebrała jej pandemia, sprawiedliwość w końcu zatriumfowała. Alicja Szemplińska oficjalnie wraca do gry jako absolutna dominatorka, choć ujawnione przez TVP wyniki głosowania widzów obnażyły bezlitosną prawdę o internetowych faworytach. Tego scenariusza nikt nie przewidział.
Alicja Szemplińska jedzie do Wiednia! Emocje w "Pytaniu na Śniadanie"
To był poranek pełen skrajnych emocji w studiu przy ulicy Woronicza. Choć koncert preselekcyjny Eurowizji, prowadzony przez niezastąpionego Artura Orzecha, został zarejestrowany w ścisłej tajemnicy już 1 marca, wyniki trzymano w sejfie aż do niedzielnego poranka. Dopiero po godzinie 10:00 Alicja Szemplińska osobiście odebrała w studiu symboliczny bilet do Wiednia, pieczętując swój powrót po pechowym 2020 roku. Reakcja artystki siedzącej na kanapie śniadaniówki była natychmiastowa i niezwykle emocjonalna, co potwierdzają jej pierwsze słowa skierowane do widzów:
Ja reprezentant Polski na Eurowizji, serdecznie dziękuję za okazane wsparcie, za miłość, jaką dostałam od was. To jest moje oficjalne orędzie telewizyjne. Wreszcie się udało
instagram.com/aliciaszemplinska
Szokujące wyniki głosowania. Faworytka była tylko jedna, ale drugie miejsce to sensacja
TVP zdecydowała się odsłonić wszystkie karty, a tabela z danymi wywołała w sieci trzęsienie ziemi. Alicja Szemplińska zdeklasowała rywali, zdobywając aż 32,01 proc. głosów, ale to walka o drugie miejsce przyprawia o zawrót głowy. Prawdziwą sensacją okazała się Ola Antoniak – debiutująca 16-latka z wynikiem 18,39 proc. o mało nie sprzątnęła Alicji zwycięstwa sprzed nosa, spychając na trzecie miejsce typowaną na faworytkę Basię Giewont (14,55 proc.).
Jeszcze większym policzkiem dla eurowizyjnych purystów jest wynik aktora Piotra Pręgowskiego. Jego biesiadne "Parawany Tango" zdobyły ponad 11 proc. głosów, co oznacza, że gwiazdor serialowy cieszy się większym poparciem niż nastoletni idole z milionowymi zasięgami. Dalsze miejsca to zimny prysznic dla fanów młodych talentów: Stasiek Kukulski (9,62 proc.), Karolina Szczurowska (6,36 proc.), Anastazja (4,02 proc.) oraz Jeremi Sikorski (3,58 proc.). Widać wyraźnie, że darmowa aplikacja TVP VOD głosowanie mogła przyciągnąć zupełnie nową grupę odbiorców, wywracając przewidywania bukmacherów do góry nogami.
Internet zapłonął po werdykcie. "Diva" kontra "brak szans na finał"
Dla uważnych obserwatorów triumf Szemplińskiej nie jest całkowitym zaskoczeniem, bo artystka zdobyła właśnie "podwójną koronę". Wcześniej wygrała prestiżowy plebiscyt "Nasz Faworyt PL26" organizowany przez Dziennik Eurowizyjny, zdobywając 59 punktów i miażdżąc konkurencję w sieci. Mimo to, po oficjalnym werdykcie w internecie zawrzało jak w ulu. Podczas gdy jedni widzą w niej divę o "światowym wokalu", drudzy wieszczą eurowizyjną katastrofę i brak awansu do finału (NQ). Mimo gorącej dyskusji, Basia Giewont zachowała klasę, gratulując rywalce w pięknych słowach:
Bardzo mocno trzymam kciuki za Alicję, bo przed nią trudne wyzwanie i wielka praca. Podziwiam ją za to, że któryś raz startowała w preselekcjach, bo te preselekcje są wyczerpujące, trwały długo i to ciężka praca dla artysty i zespołu
"Pray" to manifest. O czym jest piosenka, która ma podbić Europę?
Piosenka "Pray" to jednak nie tylko wokal, ale i kontrowersyjna oprawa wizualna, która stała się przedmiotem gorących debat. Artystka zaprezentowała się w srebrnym gorsecie i naszyjniku przypominającym zbroję, a tłem dla jej występu były surowe wizualizacje warszawskich blokowisk, co jednych zachwyciło, a innych skonfundowało. **Alicja Szemplińska**, świadoma swojego stylu muzycznego, podkreśla, że utwór ma głębsze dno gatunkowe i jest ukłonem w stronę konkretnej grupy słuchaczy:
chciałabym złożyć hołd Polakom, którzy słuchają R&B
Czy odważna wizja artystyczna i potężny głos wystarczą na wymagającą europejską publiczność? Czy Wiener Stadthalle okaże się dla nas szczęśliwe i Alicja przełamie złą passę Polski? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!