Najpierw łzy wzruszenia i dramat walki o macierzyństwo, a chwilę później bezlitosny, chłodny prysznic od sędziów. W najnowszym odcinku programu "Taniec z Gwiazdami" doszło do sytuacji, która rozwścieczyła widzów. Izabella Miko obnażyła przed kamerami swoją duszę, ale techniczna ocena jury zepchnęła ją z podium. W obronie tancerzy stanęła nawet Olga Frycz, która nie gryzła się w język.
Z 37 na 33 punkty. Surowa "kara za balet" w Tańcu z Gwiazdami
Jeszcze tydzień temu Izabella Miko i Albert Kosiński triumfowali, a widownia jadła im z ręki. Ich brawurowe paso doble przyniosło im aż 37 punktów i gromkie owacje na stojąco. Tym razem jednak jury Tańca z Gwiazdami postanowiło ostro sprowadzić parę numer osiem na ziemię. Zmysłowa rumba została wyceniona na zaledwie 33 punkty, co natychmiast wywołało powszechne oburzenie w mediach społecznościowych.
Pretekstem do szokującego obniżenia noty okazała się szkoła baletowa, do której aktorka uczęszczała w przeszłości. To, co miało być jej atutem, sędziowie obrócili przeciwko niej. Głos zabrał Tomasz Wygoda, rzucając w stronę gwiazdy chłodny, wybitnie techniczny zarzut.
Ty jesteś po balecie. Brakuje tego osadzenia, jesteś cały czas do góry uniesiona
Dla wielu fanów te słowa zabrzmiały jak niesprawiedliwy wyrok. Oceny jurorów Taniec z Gwiazdami uznano za ewidentną i krzywdzącą karę za dawne doświadczenie gwiazdy.
Na zdj.: Albert Kosiński, Izabella Miko, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
"Ponad 200 zastrzyków". Izabella Miko obnażyła się przed kamerami, a jury oceniło ją bez duszy
Sytuację zaognił fakt, że tuż przed wyjściem na parkiet aktorka całkowicie obnażyła się przed milionami widzów stacji Polsat. W wyemitowanym materiale wideo przyznała się do dramatycznej, trwającej 8 lat walki o upragnione dziecko. Gwiazda otwarcie opowiedziała o tym, jak niesprawiedliwa i wyczerpująca jest niepłodność. By spełnić swoje marzenie o macierzyństwie, przeszła prawdziwe medyczne piekło i zamroziła jajeczka.
Bardzo się dobrze czuję w kobiecym ciele i kocham wszystko to, co wiąże się z byciem kobietą. Niestety dla mnie bycie matką nie jest łatwą sprawą. Dowiedziałam się osiem lat temu o swojej niepłodności, ale uwzięłam się i po kilku miesiącach i ponad 200 zastrzykach, które musiałam sobie zrobić, zamroziłam jajeczka. One sobie czekają i mam nadzieję, że będzie mi dane być matką, dlatego że to jest coś, co spowoduje, że naprawdę poczuję się spełniona w tym życiu
Zamiast jednak docenić ogromny bagaż emocjonalny, który aktorka wniosła w swój taniec, sędziowie ocenili ją technicznie i bez duszy. Niskie oceny w Tańcu z Gwiazdami zszokowały widownię, dla której ta rumba była prawdziwym arcydziełem.
AKPA
Olga Frycz nie wytrzymała. Matka Jasia broni ukochanego: "Za mało!"
Do chóru zbulwersowanych widzów natychmiast dołączyła Olga Frycz. Dla niej ten telewizyjny taniec towarzyski gwiazd to coś znacznie więcej niż zwykłe niedzielne show. Aktorka jest przecież prywatnie narzeczoną Alberta Kosińskiego, a w zeszłym miesiącu na świat przyszedł syn Olgi Frycz i tancerza – mały Jaś. Nic dziwnego, że świeżo upieczona matka z ogromnym zaangażowaniem śledzi taniec Alberta Kosińskiego i Izy Miko.
Wzruszające wsparcie, jakie ukochani okazują sobie na każdym kroku, nie umyka zresztą uwadze internautów. Ta piękna relacja mocno kontrastuje z szorstkim traktowaniem tancerzy przez sędziów.
Zawsze, jak widzę, jakie oparcie ma Albert w tobie, to się rozczulam! Cudowna relacja
Tym razem jednak telewizyjne czułości ustąpiły miejsca narastającej irytacji. Gdy tylko ogłoszona została ostateczna punktacja jurorów, Olga Frycz nie zamierzała owijać w bawełnę. Stanęła w obronie partnera, a jej szczera reakcja uderzała w samo sedno problemu.
To był przepiękny taniec i uważam, że za mało punktów dostali od jurorów.
Na zdj.: Izabella Miko, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Bunt w sieci. Czy 33 punkty to kara za balet?
Werdykt ekspertów wywołał prawdziwy bunt w mediach społecznościowych. Fani są wściekli, a 18. edycja Tańca z gwiazdami już na samym początku mierzy się z potężnymi zarzutami o niesprawiedliwość. Widzowie bezlitośnie punktują sędziów, twierdząc, że są oni po prostu uprzedzeni do Izy.
Dla mnie 40. Jurorzy chyba uprzedzeni do Izy.
Internauci wprost wytykają ekspertom podwójne standardy i faworyzowanie innych uczestników kosztem pary numer osiem. Pod adresem jury posypały się bardzo ostre oskarżenia.
Za niskie oceny! Było magicznie i pięknie; Ja nie mogłem oderwać wzroku od nóg Izy... Oczarowała mnie! Znowu czuję jednak niedosyt... Chciałbym, żeby ten taniec trwał i trwał. Wielkie brawa; Moja ulubiona para! Jak dla mnie ta rumba była lepsza niż taniec Stefana i Emilii - faworyzują ich. Ta miała to coś, ogień
Zewsząd płyną głosy wsparcia dla skrzywdzonej dwójki. Wiele osób głośno zastanawia się, dlaczego tak intymna i zmysłowa rumba Izabella Miko musiała zostać skarcona surowymi notami.
Ludzie się bali, że będą ją faworyzować, jak dla mnie jest zupełnie odwrotnie. Pięknie zatańczyli, powinni dostać komplet punktów.
Pozostaje więc zadać sobie jedno, niezwykle ważne pytanie. Czy te skromne 33 punkty to faktycznie obiektywna ocena umiejętności, czy może bezlitosna "kara za balet"? Dajcie znać w komentarzach!