Skandal na Eurowizji 2026! Polskie jury dało 12 punktów Izraelowi. Fani wściekli: "Szczyt hipokryzji!"

Skandal na Eurowizji 2026! Polskie jury dało 12 punktów Izraelowi. Fani wściekli: "Szczyt hipokryzji!"

Skandal na Eurowizji 2026! Polskie jury dało 12 punktów Izraelowi. Fani wściekli: "Szczyt hipokryzji!"

instagram.com/eurovision

Noam Bettan z Izraela otarł się o zwycięstwo podczas 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu. Z utworem "Michelle" zajął ostatecznie drugie miejsce, zdobywając 343 punkty i ustępując jedynie Darze z Bułgarii. Jego wysoka pozycja budzi gigantyczne kontrowersje, zwłaszcza że w ramach protestu z rywalizacji wycofało się aż pięć państw, a atmosfera w wiedeńskiej hali gęstniała z każdą minutą, zamieniając święto muzyki w polityczny poligon doświadczalny.

Reklama

Izrael na Eurowizji 2026: bojkot państw i list otwarty artystów

Noam Bettan, 27-letni reprezentant Izraela o francusko-żydowskich korzeniach, jeszcze przed postawieniem stopy w Austrii znalazł się w samym oku cyklonu. W okresie poprzedzającym 70. Konkurs Piosenki Eurowizja 2026, w związku z konfliktem zbrojnym w Strefie Gazy, wybuchł potężny, międzynarodowy skandal. Z udziału w tegorocznej edycji imprezy całkowicie wycofało się pięć państw: Islandia, Irlandia, Holandia, Słowenia oraz Hiszpania. Na dodatek Europejska Unia Nadawców (EBU) na kilka dni przed startem półfinałów wystosowała oficjalne ostrzeżenie do izraelskiego nadawcy KAN za jawną próbę manipulacji — w materiałach wideo zachęcano bowiem do oddania "10 głosów" na swojego kandydata.

Wokalista, który karierę zaczynał po odbyciu służby wojskowej, postawił na nowoczesny pop w trzech językach: hebrajskim, angielskim i francuskim. "Michelle" to dla niego rozliczenie z toksyczną relacją, co wyraźnie odcina się od pompatycznych ballad, do których Izrael przyzwyczaił nas w poprzednich latach. Niestety, muzyka szybko zeszła na dalszy plan.

Wściekłość branży muzycznej była wręcz namacalna. Ponad tysiąc artystów, w tym tak znane nazwiska i grupy jak Macklemore, Massive Attack, Paloma Faith oraz zespoły IDLES i Kneecap, podpisało list otwarty wzywający do absolutnego bojkotu imprezy. Suchej nitki na organizatorach nie zostawiła organizacja Amnesty International. W oświadczeniu wydanym na początku tygodnia eurowizyjnego, krytykującym EBU za brak zawieszenia Izraela w prawach uczestnika, padły mocne słowa o tym, że decyzja to:

tchórzostwo i rażący przykład podwójnych standardów.

Noam Bettan - reprezentant Izraela na 70. Konkursie Piosenki Eurowizja 2026 Noam Bettan - reprezentant Izraela na 70. Konkursie Piosenki Eurowizja 2026 / Fot. instagram-comnoam_bettan.jpg

Protesty na widowni w Wiedniu i interwencja ochrony

Apogeum zamieszania nastąpiło 12 maja 2026 roku, podczas pierwszego półfinału w Wiener Stadthalle. Kiedy na scenę wszedł Noam Bettan, na widowni rozpętało się piekło. Ochrona obiektu nie miała wyjścia i musiała interweniować, siłą wyprowadzając z hali cztery osoby, które zakłócały spokój i głośno skandowały hasło "wolna Palestyna". To, co działo się pod sceną, oburzało, ale to reakcja produkcji przeszła do historii jako absurd w imię "europejskich standardów".

Produkcja Eurowizji wspięła się na wyżyny kreatywności, serwując widzom dźwiękową alternatywną rzeczywistość. Na oficjalnym nagraniu z YouTube’a gwizdy i buczenie zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a w ich miejsce "wklejono" radosne owacje, których w hali nikt nie słyszał. Zirytowani widzowie szybko przejrzeli tę sztuczkę. Jeden z internautów wprost napisał w komentarzu pod klipem:

Nie mam pojęcia, jak mu poszło, ponieważ wyłączyłem transmisję, kiedy on występował i wyciszałem ten klip, zanim mógł się zacząć.

noam bettan instagram.com/noam_bettan

Polskie jury dało Izraelowi 12 punktów. Wygrała reprezentantka Bułgarii

Prawdziwy szok przyszedł jednak 16 maja. W trakcie ogłaszania wyników finału Eurowizji 2026 okazało się, że wielką zwyciężczynią została reprezentantka Bułgarii, Dara, z utworem "Bangaranga". Jednak zaraz za nią, wprawiając miliony telewidzów w absolutne osłupienie, uplasował się Noam Bettan. Wokalista zajął drugie miejsce, gromadząc aż 343 punkty od jurorów i widzów, i udowadniając, że eurowizyjne głosowania rządzą się swoimi, trudnymi do logicznego wytłumaczenia prawami.

Oliwy do ognia dolały wyniki głosowania w naszym kraju. Polskie jury, w którego składzie znaleźli się: Eliza Orzechowska, Filip Koncewicz, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk oraz Maurycy Żółtański, nie miało żadnych dylematów. Komisja po zakończeniu finału przyznała reprezentantowi Izraela najwyższą notę — pełne 12 punktów. Tymczasem część rodzimej branży otwarcie odcinała się od konkursu. Zespół Kwiat Jabłoni w swoich mediach społecznościowych przekazał bez ogródek:

Bojkotuję w tym roku ten konkurs i go nie oglądam.

Polscy malkontenci nie wierzą w sukces Alicji Szemplińskiej. My jednak trzymamy kciuki za polską reprezentantkę.
Reklama
Reklama