Tragiczny finał bójki w Arklitach. 13-latek nie żyje, śledczy badają mroczny trop z ucieczką na bagna

Tragiczny finał bójki w Arklitach. 13-latek nie żyje, śledczy badają mroczny trop z ucieczką na bagna

Tragiczny finał bójki w Arklitach. 13-latek nie żyje, śledczy badają mroczny trop z ucieczką na bagna

canva.com

13-letni chłopiec zmarł po brutalnej awanturze, do której doszło w sobotni wieczór nad jeziorem Arklickim w gminie Barciany w województwie warmińsko-mazurskim. Śledczy zatrzymali już czterech mężczyzn, jednak okoliczności śmierci dziecka wciąż budzą ogromne emocje — jedna z hipotez mówi o brutalnym ciosie w głowę, inna o dramatycznej ucieczce przez podmokłe tereny.

Reklama

Tragedia nad jeziorem Arklickim w gminie Barciany

Sobotni wieczór w gminie Barciany w województwie warmińsko-mazurskim na zawsze zapisze się jako jeden z najtragiczniejszych dni w historii tej okolicy. W niewielkiej miejscowości Arklity, tuż nad brzegiem popularnego jeziora Arklickiego, doszło do dramatycznych i nieodwracalnych w skutkach wydarzeń. To właśnie tam, po wybuchu nagłej awantury, zmarł 13-letni chłopiec. Nad brzegiem jeziora Arklickiego, gdzie jeszcze niedawno słychać było śmiech, teraz panuje martwa cisza. Spokojny wieczór zmienił się w koszmar, którego świadkowie nie zapomną do końca życia.

Z policyjnych ustaleń wynika, że nad wodą spotkały się dwie grupy osób, pomiędzy którymi w pewnym momencie doszło do ostrej wymiany zdań, a ostatecznie do fizycznego starcia. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe i mundurowych. Dzień po dramatycznych wydarzeniach głos w tej wstrząsającej sprawie zabrała oficjalna przedstawicielka kętrzyńskiej policji, ujawniając pierwsze oficjalne szczegóły.

Miało tam dojść do awantury między grupą osób, w trakcie której śmierć poniósł trzynastolatek — przekazała w rozmowie z dziennikiem "Fakt" asp. szt. Ewelina Piaścik z KPP w Kętrzynie.

Stare Miasto - Bystrzyca Kłodzka Stare Miasto - Bystrzyca Kłodzka / Fot. Wiki Commons

CZYTAJ TAKŻE: Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej: instruktor z.bił 26-latka, a sąsiedzi go bronią. Ekspert wskazuje na jeden wstrząsający szczegół

Zatrzymano mężczyzn po awanturze w Arklitach

Służby nie traciły ani minuty i bezpośrednio po tragicznych wydarzeniach nad jeziorem funkcjonariusze zatrzymali czterech mężczyzn. Z informacji przekazanych przez komendę wynika, że wszyscy oni znajdują się w przedziale wiekowym od 30 do 43 lat. Policjanci od razu przystąpili do szczegółowego sprawdzania, w jakim stanie znajdowały się osoby mogące mieć bezpośredni związek z opisywanym zajściem.

Wykonywane na miejscu badania trzeźwości dały mundurowym bardzo konkretny obraz sytuacji na brzegu jeziora. Okazało się, że nie wszyscy ujęci uczestnicy sobotniego zdarzenia byli zupełnie trzeźwi, o czym poinformowano również media relacjonujące tę przerażającą sprawę. Funkcjonariusze musieli mieć absolutną pewność co do poczytalności uczestników tej potwornej awantury.

Trójka z tych mężczyzn w chwili zatrzymania była trzeźwa, natomiast najmłodszy, 30-latek, jego badanie stanu trzeźwości wykazało blisko promil alkoholu w organizmie

— poinformowała asp. szt. Ewelina Piaścik w wypowiedzi dla reportera RMF FM.

Kolejne losy zatrzymanych mężczyzn będą zależały od twardych ustaleń dowodowych, na których opiera się obecnie kętrzyńska prokuratura. Sprawa wymaga ogromnej wnikliwości i dokładnego przeanalizowania zeznań wszystkich zebranych w tym miejscu świadków. Zanim zapadną jakiekolwiek prawne decyzje o winie i ewentualnej karze, śledczy muszą bezbłędnie powiązać ze sobą każdy szczegół zabezpieczony w sobotni wieczór.

Nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów, cały czas czekamy na kwalifikację karną

— dodała asp. szt. Ewelina Piaścik w niedzielnym komunikacie.

Dominik Hołuj - bohaterski 17-latek Dominik Hołuj - bohaterski 17-latek / Fot. podarujdobro.pl

CZYTAJ TAKŻE: 17-letni Dominik pomagał kobiecie, stracił obie nogi. Tajemniczy darczyńca ofiarował fortunę na leczenie. Gest Warszawiaka zwala z nóg!

Śledczy badają przyczyny śmierci 13-latka

W nocy z soboty na niedzielę na miejscu zdarzenia nieustannie pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, wykonująca swoje zadania pod ścisłym nadzorem prokuratora rejonowego z Kętrzyna. Funkcjonariusze do późnych godzin nocnych zabezpieczali nawet najdrobniejsze ślady kryminalistyczne. Mundurowi skrupulatnie przesłuchiwali świadków, starając się odtworzyć każdą sekundę z chwili, gdy wybuchła fatalna szarpanina i doszło do tragedii.

Pojawiają się już pierwsze, na razie wciąż nieoficjalne informacje na temat samego momentu zdarzenia. Wedle ustaleń reportera RMF FM, 13-latek został silnie uderzony w głowę i to właśnie ten potworny cios mógł być bezpośrednią przyczyną jego przedwczesnej śmierci. Policja traktuje te przypuszczenia niezwykle poważnie, jednak konieczne jest potwierdzenie ich przez niezależnych ekspertów z zakresu medycyny sądowej.

Śledczy biorą pod uwagę jeszcze jeden, wyjątkowo mroczny scenariusz. Wedle nieoficjalnych informacji, przerażone dziecko mogło próbować ratować się ucieczką przed agresywnymi mężczyznami. Istnieje podejrzenie, że 13-latek wbiegł na tereny podmokłe i utonął w bagnie, nie mogąc wydostać się z pułapki.

Z tego powodu powzięto decyzję, by wnikliwie zbadać ciało zmarłego nastolatka. Na niedzielę zaplanowano przeprowadzenie sekcji zwłok, która ma ponad wszelką wątpliwość ustalić dokładną przyczynę tego wstrząsającego zgonu. Szczegółowe sprawozdanie biegłych z pewnością będzie miało kluczowe i decydujące znaczenie przy przyszłym stawianiu zarzutów. Mieszkańcy gminy Barciany w głębokim bólu czekają na sprawiedliwość.

Mało kto wie, z kim ożenił się Dariusz Szpakowski. Wybranka legendy TVP to znana aktorka [zdjęcia]
Źródło: akpa
Reklama
Reklama