Aryna Sabalenka, liderka rankingu WTA od października 2024 roku, zszokowała kibiców swoją najnowszą aktywnością poza kortem. Najlepsza tenisistka świata zrzuciła sportowy dres i zapozowała w prześwitującej spódnicy na okładce majowego wydania magazynu „Vogue”. Odważna sesja gwiazdy wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi i lawinę skrajnych komentarzy.
Aryna Sabalenka na okładce majowego wydania magazynu Vogue
Białoruska gwiazda tenisa, Aryna Sabalenka, na co dzień przyzwyczaiła nas do morderczej walki, potężnych uderzeń z głębi kortu i mocno sportowego wizerunku. Tym razem jednak zdecydowała się zamienić wygodne, turniejowe outfity na luksusowe kreacje i pokazała się od zupełnie innej strony. Liderka kobiecego tenisa wzięła udział w głośnej sesji zdjęciowej do majowego numeru "Vogue'a", gdzie zaprezentowała się całkowicie bez hamulców w niesamowicie odważnej stylizacji. Tenisistka wystąpiła ubrana w sportowy top oraz prześwitującą czarną spódnicę, co absolutnie nie pozostawiło zbyt wiele dla wyobraźni.
Publikacja tego materiału wbija w fotel i natychmiast wywołała burzę w mediach społecznościowych. Sama redakcja magazynu w oficjalnej zapowiedzi opublikowanej na Instagramie, z lekkim przymrużeniem oka, odniosła się do wybuchowego temperamentu sportsmenki:
"Liderka światowego rankingu tenisistek doskonale rozumie, że tenis może być niczym opera: pełen triumfu i rozczarowania, wdzięku i slapsticku, grzechu i pokuty. (...) Jednak od początku swojej kariery na tournee była pełną energii postacią na korcie, znaną z wybuchów emocji (jest światowej klasy niszczycielką rakiet) i napiętych wymian zdań z sędziami. (Wiele z tego przypisuje temu, że jest zodiakalnym Bykiem)" — Redakcja magazynu „Vogue” (post na Instagramie).
instagram.com/arynasabalenka
Zaskakująca przemiana zaciętej tenisistki w modelkę
Na korcie Aryna Sabalenka to prawdziwy żywioł, który niszczy przeciwniczki i nie bierze jeńców. Kiedy jednak włączają się flesze, zawodniczka potrafi zrzucić maskę wojowniczki i prężyć zmysłowe ciało niczym rasowa modelka. Jej odważne kadry w samej prześwitującej spódnicy wywołały wśród internautów potężne poruszenie, a fani nie gryzą się w język, ostro oceniając tę paradę bezwstydności.
Wiele osób przecierało oczy ze zdumienia, że kobieta, która w szale demoluje rakiety, potrafi z taką łatwością wdzięczyć się do obiektywu w skąpym negliżu. Ta ogromna przepaść między sportową furią a okładkowym ekshibicjonizmem pokazuje dobitnie, jak wiele twarzy ma pierwsza rakieta świata i jak bezbłędnie potrafi grać na emocjach kibiców.
Zaręczyny z biznesmenem Georgiosem Frangulisem
Życie prywatne najlepszej tenisistki świata budzi w internecie równie potężne kontrowersje, co jej okładkowe wybryki. Aryna Sabalenka jest na co dzień związana z wpływowym biznesmenem Georgiosem Frangulisem, który jest od niej o dziesięć lat starszy. Co ciekawe, tenisistka potrafi wprawić w osłupienie nie tylko odważnymi zdjęciami. Podczas wywiadu po finale w Brisbane Sabalenka wypaliła prosto z mostu, że chciałaby przestać nazywać Frangulisa „chłopakiem”, czym wprawiła fanów w konsternację.
Na szczęście to słowne zamieszanie miało swój szczęśliwy, choć wciąż szeroko komentowany finał. W marcu para pochwaliła się w sieci fotkami z zaręczyn, nie pozostawiając już żadnych złudzeń co do statusu ich związku. Wszystko wskazuje na to, że u boku bogatego partnera słynna Białorusinka odnalazła wreszcie upragnioną stabilizację, która z pewnością pozwala jej teraz na tak bezczelne, okładkowe szaleństwa.