Piotr Hancke, znany w sieci jako Łatwogang, po raz kolejny udowodnił, że ludzkie serca nie znają granic. Influencer wyruszył z Zakopanego i w niespełna 53 godziny dojechał rowerem na sam brzeg morza w Gdańsku. Zmęczenie, ból i 660 pokonanych kilometrów przyniosły spektakularny efekt. Na ratunek dzieciom zmagającym się z ciężkimi chorobami internauci wpłacili łącznie niemal 20 milionów złotych.
Trasa rowerowa Piotra Hancke z Zakopanego do Gdańska i szczegóły zbiórki dla Maksa Tockiego
Piotr Hancke "Łatwogang" rozpoczął swoją charytatywną wyprawę rowerową w piątek, 22 maja o godzinie 16:00. Cel był niezwykle ambitny – przejechać bez dłuższych przerw z samych gór aż nad Bałtyk, transmitując całe zmagania na żywo. Przed rozpoczęciem tego wyzwania opublikował specjalne wideo.
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Mam nadzieję, że dalej mnie lubicie. Kiedy mnie nie było, wpadłem na pewien pomysł. W dużym skrócie postanowiłem, że chcę przejechać całą Polskę na raz rowerem i to wszystko odbędzie się na żywo, ale to nie koniec, ponieważ podczas całej transmisji będziemy zbierać pieniądze dla Maksa.
Wyprawa Piotra Hancke z miejsca stała się nie tylko testem fizycznej wytrzymałości, ale przede wszystkim dramatyczną walką o czas dla 8-letniego Maksa Tockiego. Kwota 12 milionów złotych, niezbędna na wdrożenie kosztownej terapii dla chłopca, została w całości zebrana w niedzielę rano, jeszcze przed dotarciem twórcy na linię mety w Gdańsku. Rozpędzeni dobrocią widzowie nie zamierzali się jednak zatrzymywać, a zmęczony organizator postanowił walczyć o kolejne życia.
Nie jest najłatwiejsze podejmowanie decyzji, dla którego dziecka z DMD zbieramy pieniądze, bo w Polsce jest wiele dzieci z tą chorobą. Gdybym mógł, zebrałbym środki dla wszystkich dzieci i zrobił wszystko, co tylko byłoby możliwe.
YouTube: Łatwogang
Łatwogang zebrał kolejne miliony dla dzieci chorych na dystrofię mięśniową Duchenne'a
Piotr Hancke, gdy tylko licznik zbiórki dla Maksa osiągnął pełną pulę, natychmiast przekierował ogromną siłę internetu na pomoc następnym pacjentom. Błyskawicznie udało się zgromadzić kolejne 3,5 miliona złotych w ramach drugiej akcji. Tym razem wsparcie popłynie na leczenie 4-letniego Adasia, który również zmaga się z bezlitosną dystrofią mięśniową Duchenne’a.
Mamy to! Mamy 3,5 mln zł. Brawa dla wszystkich. Tak to się robi.
Podczas finałowych kilometrów twórca uruchomił trzecią zbiórkę na terapię genową dla 2-letniego Wojtusia, co wymaga równie gigantycznej kwoty 15,4 miliona złotych. Kiedy wyczerpany influencer w końcu dotarł do Gdańska po przejechaniu 660 kilometrów i blisko 53 godzinach jazdy, łączna kwota zebrana podczas całego rowerowego przejazdu osiągnęła imponujący próg niemal 20 milionów złotych. Influencer dotarł do celu skrajnie wyczerpany. Choć pierwotnie planował powrót rowerem do Zakopanego, musiał zrezygnować z tego pomysłu ze względu na pogarszający się stan zdrowia.
Piotr szybko odzyskał energię, obserwując e specjalnego autobusu tłumy, które wiwatowały na jego cześć. Na mecie czekał na niego Maksiu i Adaś, chłopcy, dla których stał się bohaterem. Porywające sceny na zawsze przejdą do historii.
YouTube: Łatwogang
Zbiórka pieniędzy dla Fundacji Cancer Fighters podczas 9-dniowego streamu Łatwoganga
Hancke udowodnił wielkie serce już wcześniej, pobijając wspaniałe rekordy. Zaledwie miesiąc temu, w kwietniu 2026 roku, odbył się inny spektakularny stream, który na zawsze zapisał się w historii pomagania. Wtedy celem była zbiórka dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters, a punktem wyjścia do tej wyjątkowej inicjatywy stała się piosenka Bedoesa i Mai Mecan „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”.
Kwietniowa transmisja przerosła najśmielsze oczekiwania, doprowadzając do istnego pospolitego ruszenia. Według oficjalnych podsumowań z tamtego okresu, udało się zebrać gigantyczną kwotę szacowaną między 251 a ponad 282 miliony złotych. W zaciętą walkę z nowotworami u dzieci angażowały się największe gwiazdy, dokładając swoje cegiełki do wielkiego sukcesu.
W trakcie tamtego kwietniowego wydarzenia z widzami połączył się telefonicznie sam Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski nie tylko zadeklarował przekazanie na licytację podpisanych koszulek FC Barcelony, ale zapowiedział osobiste spotkanie z małymi pacjentami. To właśnie takie momenty dają dzieciom siłę do dalszej walki, a gigantyczne zbiórki prowadzone przez polskich twórców pokazują, że wspólnymi siłami można czynić cuda.