Natalia Bacławska, partnerka tragicznie zmarłego Łukasza Litewki, przerwała milczenie w sprawie narastającego konfliktu wokół fundacji #TeamLitewka. Ponad miesiąc po śmiertelnym wypadku posła, do którego doszło 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej, bliscy społecznika mierzą się z bezpardonową próbą przejęcia jego dzieła. Natalia Bacławska w poruszającym oświadczeniu zapowiedziała walkę o spuściznę ukochanego.
Konflikt w Fundacji Team Litewka
Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku drogowym. Ceniony poseł Lewicy i oddany twórca charytatywnej fundacji #TeamLitewka osierocił nie tylko swoich najbliższych, ale też rzeszę osób, którym na co dzień pomagał. Zamiast spokoju i czasu na przeżywanie żałoby, rodzina musi teraz toczyć nierówną walkę o przetrwanie jego dziedzictwa. Natalia Bacławska opublikowała poruszający wpis, w którym ujawniła trudną prawdę o tym, co obecnie dzieje się wewnątrz organizacji.
Kobieta postanowiła stanowczo sprzeciwić się działaniom osób, które w jej ocenie mają niewłaściwe intencje wobec ogromnego dorobku zmarłego. W emocjonalnym poście na Instagramie podkreśliła, że nie boi się konsekwencji swoich słów. Jej wyznanie niezwykle mocno porusza, uświadamiając czytelnikom bezmiar osobistego dramatu i straty najważniejszego człowieka w jej życiu.
Czy tym, co napiszę, się narażę? Zapewne tak. Czy mnie to obchodzi? Kompletnie nie. Nie mam nic do stracenia, bo to, co najważniejsze w moim życiu, już straciłam i nie pozwolę ja ani nikt z nas nikomu, kto ma inne intencje, położyć rąk na części jego serca, które wciąż bije. Jeżeli ktoś myśli, że chodzi o pieniądze, to jest w dużym błędzie.
instagram.com/natalia.baclawska
Odwołane Zwierzogranie i próba przejęcia organizacji
Natalia Bacławska w swoim oświadczeniu, stanowiącym również list otwarty do mediów i członków fundacji, rzuciła światło na narastające problemy ze strukturą zarządzania. Jak wyjaśniła, rada fundacji #TeamLitewka została powołana na kilka miesięcy przed majowymi wystąpieniami bliskich. Według relacji rodziny, gremium to zostało nagle powiększone o zupełnie nowe osoby bez zgody tych zaangażowanych w powstawanie fundacji, co doprowadziło do głębokiego kryzysu zaufania.
Rozbieżność wizji części rady, powołanej kilka miesięcy temu, która dodatkowo bez niczyjej zgody powiększa się o osoby niemające nic wspólnego z działaniami fundacji, a rodziny/bliskich/pracowników jest zatrważająca. Osoby te nie uczestniczyły w życiu Fundacji, a teraz chcą ją przejąć. Nie chcemy zawieść Waszego zaufania, więc postaramy się odbudować cegła po cegle, co zostało zburzone. Będzie to ciężka praca, ale wierzę, że z Waszą pomocą damy radę! Co za tym idzie, zwierzogranie nie odbędzie się w planowanym terminie.
Wspomniane w oświadczeniu wydarzenie to wyjątkowa inicjatywa, którą zapoczątkował zmarły społecznik. Zwierzogranie to projekt nazywany często "WOŚP dla zwierząt" – ogólnopolska akcja, która pozwalała zbierać miliony na rzecz schronisk i potrzebujących czworonogów. To właśnie ten dorobek stał się teraz kością niezgody. Z powodu eskalacji wewnętrznych problemów, szlachetna inicjatywa nie odbędzie się w pierwotnie planowanym terminie. To bolesna konsekwencja obecnych sporów, jednak rodzina traktuje priorytetowo uporządkowanie spraw statutowych i ochronę pierwotnego celu fundacji.
instagram.com/natalia.baclawska
List otwarty rodziny zmarłego Łukasza Litewki
Rodzina Łukasza Litewki stanęła murem za jego partnerką i wystosowała specjalny apel. W liście otwartym skierowanym do działaczy Fundacji Team Litewka bliscy poinformowali o wstrzymaniu komunikacji związanej z aktywnością organizacji na oficjalnym profilu społecznościowym. Krok ten ma obowiązywać do czasu całkowitego wyjaśnienia wątpliwości dotyczących nowej wizji forsowanej przez część rady, co spotkało się z ogromnym wsparciem w sieci.
Zależało nam, aby dzieło naszego syna, brata, partnera, przyjaciela — Fundacja Team Litewka — było kontynuowane w niezmienionej formie, z jasno określonymi celami oraz z ludźmi, z którymi na co dzień ją tworzył, ufał i którym my również ufamy. Naszą wolą było dołączenie do Rady Fundacji w taki sposób, by móc mieć realny wpływ na kierunek jej działań i tym samym ochronę dziedzictwa Łukasza.
Najbliższe tygodnie będą dla krewnych i przyjaciół zmarłego czasem trudnych decyzji. Bliscy stają przed wyzwaniem zabezpieczenia sensu życia i pracy społecznej człowieka, który odszedł zdecydowanie zbyt wcześnie. Wsparcie, jakie płynie ze strony sympatyków posła, daje jednak potężną nadzieję na uratowanie fundacji i nieprzerwane kontynuowanie jej dobrych dzieł dla najbardziej potrzebujących.