Oliwia Bieniuk zaskoczyła swoich obserwatorów na Instagramie nietypowym nagraniem, które w krótkim czasie zdobyło dziesiątki tysięcy reakcji. Młoda aktorka postanowiła zaprezentować swój talent w autorskiej etiudzie filmowej, zrealizowanej po ukończeniu nauki w Warszawskiej Szkole Filmowej. Wideo błyskawicznie stało się hitem, a internauci przecierają oczy ze zdumienia na widok głównej bohaterki.
- Oliwia Bieniuk opublikowała etiudę, w której łapczywie je jagodziankę i brudzi się przy tym sokiem z owoców
- Wideo powstało jako sposób na przypomnienie o sobie w oczekiwaniu na nowe propozycje ról
- W nagraniu pojawia się koleżanka aktorki z Warszawskiej Szkoły Filmowej, a rozmowa dotyczy sologamii
- Młoda artystka jest absolwentką warszawskiej filmówki
Etiuda z jagodzianką podbija Instagram
Oliwia Bieniuk postanowiła pokazać się swoim obserwatorom z zupełnie innej, dalekiej od perfekcji strony. Zamiast wygładzonych, starannie pozowanych ujęć z czerwonego dywanu, gwiazda opublikowała scenkę, w której łapczywie je jagodziankę. Na nagraniu brudzi się przy tym sokiem z owoców. Aktorka zdecydowanie nie stara się w nim jeść elegancko, całkowicie odrzucając zasady dobrych manier przy stole.
Ten kulinarny performance przyniósł bardzo malownicze skutki, sprawiając, że twarz aktorki wyglądała momentami wręcz upiornie. Pod koniec nagrania twarz dziewczyny jest cała ubrudzona sokiem z jagód. Ciemny, fioletowy ślad dookoła ust mocno rzuca się w oczy i drastycznie kontrastuje z jej zazwyczaj nieskazitelnym wizerunkiem w mediach społecznościowych.
Oprócz brudnej twarzy i destrukcji słodkiego wypieku, w wideo pojawia się także intrygujący dialog. W nagraniu u boku Oliwii pojawia się koleżanka aktorki z Warszawskiej Szkoły Filmowej, a rozmowa dotyczy zawierania małżeństw z samą sobą. Ta absurdalna konwencja i nietypowa tematyka mocno przyciągnęły uwagę internautów.
Wyświetl ten post na Instagramie
Kariera aktorska Oliwii Bieniuk
Świat filmu i telewizji bywa kapryśny, a na wymarzone propozycje często trzeba cierpliwie poczekać. Oliwia Bieniuk to już wykwalifikowana aktorka, która ukończyła trzyletnią naukę w Warszawskiej Szkole Filmowej. Młoda gwiazda doskonale zna mechanizmy rządzące tą wymagającą branżą i najwyraźniej nie zamierza bezczynnie siedzieć przy telefonie.
Zamiast czekać na castingi, córka Anny Przybylskiej postanowiła odważnie działać. Zrealizowała to nagranie jako sposób na przypomnienie o sobie w oczekiwaniu na propozycje ról. Wykorzystała internet jako bezpłatną scenę, tworząc miniaturowe dzieło udowadniające ogromny dystans do samej siebie i swojego wizerunku.
Co istotne, Oliwia Bieniuk ma już doświadczenie zawodowe — pierwsze kroki na planie stawiała sześć lat temu. Oprócz serialu „Gliniarze”, wystąpiła także w produkcji „Licho nie śpi” oraz w filmie krótkometrażowym Reżysera Życia. Telewizyjne i filmowe doświadczenie z pewnością pomogło jej w swobodnym zrealizowaniu tego specyficznego, instagramowego projektu.
Reakcja fanów na nagranie córki Anny Przybylskiej
Ryzyko związane z pokazaniem się w tak niecodziennym i mało estetycznym wydaniu opłaciło się pod względem internetowych zasięgów. Nagranie błyskawicznie przyciągnęło wzrok użytkowników. Wideo w mgnieniu oka stało się hitem, zdobywając dziesiątki tysięcy reakcji.
Zaskoczeni obserwatorzy natychmiast ruszyli do sekcji komentarzy, aby ocenić aktorskie popisy i wyjątkowy, fioletowy makijaż gwiazdy. Większość z nich doceniła specyficzne poczucie humoru i odwagę do przełamywania utartych schematów.
cudowne
— piszą z nieskrywanym entuzjazmem fani pod wpisem Oliwii Bieniuk na Instagramie.
Kolejni widzowie podsumowują ten nietypowy pomysł jednym, niezwykle trafnym słowem:
szalone
Oczywiście w dyskusji nie zabrakło bezpośrednich odniesień do finałowej sceny, w której twarz młodej celebrytki tonie w słodkim nadzieniu. Jeden z rozbawionych internautów postanowił z lekkim przymrużeniem oka uspokoić gwiazdę, pisząc:
delikatnie na brodzie się ubrudziłaś!