Karol Nawrocki zablokował rewolucję jednym podpisem. Prezydent nie miał litości dla wielu rodzin: nie dla "małżeństwa bis"

Karol Nawrocki zablokował rewolucję jednym podpisem. Prezydent nie miał litości dla wielu rodzin: nie dla "małżeństwa bis"

Karol Nawrocki zablokował rewolucję jednym podpisem. Prezydent nie miał litości dla wielu rodzin: nie dla "małżeństwa bis"

canva.com; instagram.com/bujak_mikolaj

Karol Nawrocki podjął ostateczną decyzję w sprawie ustawy o statusie osoby najbliższej. 17 lipca 2026 roku prezydent oficjalnie zawetował głośny projekt rządu. Zakończyło to trwające od miesięcy polityczne spekulacje. Głowa państwa postawiła sprawę jasno, powołując się na ustawę zasadniczą i wywołując falę gorących komentarzy w całej Polsce.

Reklama
  • Prezydent zawetował głośne przepisy o związkach partnerskich.
  • Głowa państwa wskazała na naruszenie art. 18 Konstytucji RP, który chroni małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
  • Wcześniej grupa 132 ekspertów wystosowała specjalny apel do Pierwszej Damy o interwencję w tej sprawie.
  • Rządowy projekt dawał możliwość zawarcia umowy o wspólnym pożyciu. Dotyczyło to dwóch pełnoletnich osób.

Karol Nawrocki i jego stanowcze weto. Poszło o zapisy Konstytucji RP

Karol Nawrocki już w lipcu poinformował w mediach społecznościowych o otrzymaniu kolejnego pakietu ustaw do podpisu. Jak sam wtedy oświadczył, nie stosuje automatycznego popierania ani odrzucania projektów rządowych. W tym przypadku nie miał jednak wątpliwości. Jeszcze przed wylaniem kubełków zimnej wody na autorów projektu postawił twarde ultimatum. Prezydent uzależniał swój podpis od wprowadzenia jasnego zapisu o wyjątkowości małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, a wobec braku poprawek zapowiedział bezwzględne weto: "albo zapis o wyjątkowości małżeństwa, albo weto ustawy o osobie najbliższej".

Głównym argumentem za odrzuceniem dokumentu okazała się podnoszona przez Kancelarię Prezydenta RP niezgodność z najważniejszym prawem w państwie. W oficjalnym uzasadnieniu prezydent podkreślił, że procedowane zapisy naruszają art. 18 Konstytucji RP. Uderzenie w te ustrojowe fundamenty było dla głowy państwa granicą nie do przekroczenia. Karol Nawrocki wyjaśnił:

Jako strażnik Konstytucji nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa, określonego w artykule 18 Konstytucji jako związek kobiety i mężczyzny, znajdujący się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej

Karol Nawrocki, Marta Nawrocka, Kasia Nawrocka pozują do zdjęcia facebook.com/Nawrocki25

Związki partnerskie w Polsce zablokowane. Kulisy apelu do Pierwszej Damy

Zanim jeszcze decyzja ostatecznie zapadła, toczyła się zażarta batalia. Wcześniej, konkretnie podczas wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich przez Sejm, grupa 132 ekspertów zaapelowała bezpośrednio do małżonki prezydenta Marty Nawrockiej o pomoc w przekonaniu Karola Nawrockiego do podpisania dokumentu. Liczyli prawdopodobnie na to, że wpłynie ona na stanowisko głowy państwa.

Jak widać, ten apel do prezydentowej nie przyniósł żadnych oczekiwanych rezultatów, a w gabinetach politycznych szala przeważyła na korzyść weta. Związki partnerskie w Polsce nadal pozostają w sferze niespełnionych, politycznych planów obozu rządzącego.

uśmiechnięci krzysztof śmieszek i robert biedroń na wakacjach; marta mandaryna wiśniewska i michał wiśniewski w czasie koncertu instagram.com/krzysztofsmiszek; AKPA

CZYTAJ TAKŻE: Robert Biedroń reaguje na powrót Wiśniewskiego do Mandaryny. Jego słowa pójdą niektórym w pięty!

Najważniejsze założenia ustawy o statusie osoby najbliższej

Ustawodawcy wykazali się nie lada kreatywnością, próbując sformułować nowe przepisy tak, by uniknąć bezpośrednich oskarżeń o rozbijanie tradycyjnego modelu rodziny. Rządowy projekt zakładał możliwość formalnej rejestracji związku. Dotyczyło to dwóch dowolnych osób pełnoletnich, które deklarowały chęć zawarcia umowy o wspólnym pożyciu. Szef Gabinetu Prezydenta argumentował jednak publicznie, że ustawa w praktyce legalizuje związki partnerskie i prowadzi do istotnych zmian w systemie prawnym, znacznie wykraczających poza zwykłe kwestie podatkowe.

Karol Nawrocki nie dał się zwieść temu urzędniczemu językowi. W swoim stanowisku wprost zaznaczył, że ustawa o statusie osoby najbliższej tak naprawdę tworzy sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego. Jego zdaniem nowe przepisy zbyt mocno przypominają małżeństwo i odtwarzają jego prawny rdzeń, jednak bez nakładania pełnego katalogu zobowiązań i trwałości, które są przypisane do sformalizowanych związków. Karol Nawrocki skwitował to bez owijania w bawełnę:

Nie zgadzam się na wprowadzanie tylnymi drzwiami związków partnerskich, które mają zastąpić czy podmienić instytucję małżeństwa

Ta mocna decyzja wywołała ogromne emocje i z pewnością zostanie na długo zapamiętana. Zadowoliła konserwatywną część społeczeństwa, a rozwścieczyła tych, którzy liczyli na zmiany w prawie rodzinnym.

Koszmarna wpadka Marty Nawrockiej u boku męża. Ekspertka zrównała ją z ziemią [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama