Jarosław Mergner, szerzej znany jako Jaruś z programu „Chłopaki do wzięcia”, znalazł się w centrum potwornego skandalu. Jego była żona, Gosia, publicznie oskarżyła go o znęcanie się nad zwierzętami i finansowe manipulacje, apelując do internautów o pomoc w zgłoszeniu sprawy służbom. Kobieta przedstawiła szokujące zarzuty pod adresem męża, który dotąd uchodził za spokojnego bohatera telewizyjnego formatu.
- Gosia oskarżyła Jarosława Mergnera o kopnięcie małego psa. Według jej relacji uderzył też kota, któremu miała lecieć krew
- Małżonka celebryty ujawnia, że Jaruś kupuje rzeczy na raty, a następnie je sprzedaje
- Gosia zaapelowała do sieciowej społeczności, by reagowała na zachowanie mężczyzny, przypominając o karze więzienia za krzywdzenie zwierząt
- Jarosław Mergner stanowczo zaprzecza oskarżeniom i przedstawia odmienną wersję wydarzeń
Oskarżenia o przemoc wobec zwierząt
Jarosław Mergner przez lata zdobywał sympatię tysięcy widzów. Kibicowali mu, gdy szukał prawdziwej miłości. Najnowsze relacje jego byłej żony wstrząsnęły jednak fanami programu. Gosia skierowała pod adresem męża dramatyczne zarzuty dotyczące stosowania przemocy fizycznej oraz znęcania się nad domowymi czworonogami.
Sceny opisane przez nią mrożą krew w żyłach. Kobieta opisała wstrząsające kulisy życia w ich wspólnym mieszkaniu, oskarżając męża o brutalne kopnięcie małego psa, który miał piszczeć z bólu na oczach babci. Gosia w ostrych słowach skomentowała zachowanie byłego męża, zwracając uwagę na konsekwencje prawne.
- To nie jest pies do kopania, za to są kary - podkreślała żona Jarusia.
Kobieta przypomniała też o odpowiedzialności karnej za takie czyny.
- Za to można siedzieć - grzmi w internecie Gosia.
Kolejny incydent dotyczył kota. Gosia, która posiada cztery te zwierzęta, oskarżyła męża o kopnięcie jednego z nich. Według jej relacji zwierzę krwawiło po uderzeniu. Wzburzona kobieta prosi teraz o wsparcie opinię publiczną.
- Trzeba go zgłaszać - apeluje kobieta do widzów programu.
Jarosław Mergner | Facebook
Problemy finansowe w małżeństwie Jarusia i Gosi
Poważne oskarżenia o agresję to nie koniec - Gosia uderzyła w męża także na gruncie finansowym, krytykując jego podejście do budżetu. Kobieta podkreśliła, że była dla niego dobrą partnerką - gotowała, sprzątała i prała - i nie zrobiła mu nic złego.
Gosia Mergner twierdzi, że jej były mąż bierze przedmioty na raty, a następnie je sprzedaje. Taka rozrzutność miała doprowadzać do regularnych napięć w ich małżeństwie i pogłębiać kryzys, który od dłuższego czasu trawił ten związek.
Ślub cywilny w 2022 roku i wspólne mieszkanie
Zanim doszło do publicznego konfliktu, małżeństwo zdawało się układać wprost wzorowo. Para pobrała się w kwietniu 2022 roku, a kulisy ceremonii pokazano w programie „Chłopaki do wzięcia”. Widzowie z entuzjazmem przyjęli wówczas wieść o ślubie bohatera, który długo czekał na swoją wielką miłość.
Po zawarciu związku małżeńskiego życie Jarusia zmieniło się jednak diametralnie. Bohater programu porzucił dotychczasowe mieszkanie komunalne i wprowadził się do ukochanej. Spokojna z pozoru codzienność po pewnym czasie przerodziła się w głośną medialnie awanturę.
Reakcja Jarosława Mergnera na zarzuty byłej żony
Jaruś ani myśli milczeć pod naporem oskarżeń. Sam zainteresowany odpiera te ataki i zarzuca żonie mijanie się z prawdą. Przedstawia własną, zupełnie inną wersję domowych wydarzeń, kategorycznie odcinając się od łatki agresora.
Jego stanowisko rozgrzało do czerwoności fanów produkcji. W komentarzach zawrzało, a widzowie podzielili się na dwa obozy - jedni wierzą Gosi, drudzy stają murem za Jarusiem.