Adrian Szymaniak o nowych objawach obrzęku mózgu. Wystarczyło kilka dni, by pojawiły się kolejne dolegliwości

Adrian Szymaniak o nowych objawach obrzęku mózgu. Wystarczyło kilka dni, by pojawiły się kolejne dolegliwości

Adrian Szymaniak o nowych objawach obrzęku mózgu. Wystarczyło kilka dni, by pojawiły się kolejne dolegliwości

instagram.com/adrian_szz

Adrian Szymaniak, znany z programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", od niemal roku toczy najtrudniejszą walkę w swoim życiu. 39-latek zmaga się z agresywnym nowotworem mózgu, glejakiem IV stopnia. Choć niedawno dzielił się pozytywnymi informacjami o wynikach badań, w najnowszej relacji przekazał wieści o pojawieniu się niepokojących objawów neurologicznych związanych z obrzękiem mózgu. Sytuacja wymagała zmiany dotychczasowych planów leczenia.

Reklama

Diagnoza i codzienna walka Adriana Szymaniaka z glejakiem IV stopnia

Adrian Szymaniak zdobył ogromną sympatię widzów oraz rozpoznawalność dzięki udziałowi w popularnym programie telewizji TVN, "Ślub od pierwszego wejrzenia". To właśnie w tej produkcji poznał swoją żonę, Anitę Szydłowską, z którą zbudował rodzinę. Niestety, w 2025 roku życie małżonków wywróciło się do góry nogami. Mężczyzna trafił do szpitala po wystąpieniu bardzo poważnych objawów neurologicznych, które wymagały pilnej diagnostyki i interwencji medycznej.

Wówczas lekarze przekazali diagnozę, której nikt nie chce usłyszeć. U pacjenta wykryto bardzo agresywny nowotwór mózgu. 39-latek od prawie roku zmaga się z glejakiem IV stopnia. Mimo niewyobrażalnie trudnej sytuacji onkologicznej, uczestnik telewizyjnego show pozostaje w stałym kontakcie z osobami obserwującymi jego profil, z odwagą i realizmem relacjonując codzienność życia z tak ciężką chorobą.

W tej nierównej walce Adrian Szymaniak przeszedł już dwie skomplikowane operacje oraz wyniszczającą radioterapię. Obecnie najwięcej czasu spędza w szpitalu onkologicznym w Bydgoszczy, gdzie poddawany jest chemioterapii. Ogromnym wsparciem jest dla niego żona, Anita Szydłowska, która prowadzi internetową zbiórkę na leczenie męża – jej cel opiewa na gigantyczną kwotę trzech milionów złotych. Dzięki dotychczasowym wpłatom udało się już zakupić specjalistyczny sprzęt do terapii metodą TT Fields Optune, dający Adrianowi szansę na życie.

adrian szymaniak z lekarzem instagram.com/adrian_szz

Dobre wyniki badań i kontynuacja leczenia. Wtorkowa relacja Adriana Szymaniaka

Adrian Szymaniak chętnie dzieli się także najmniejszymi sukcesami, które pojawiają się w trakcie długotrwałego i wyczerpującego leczenia. We wtorek w swoich mediach społecznościowych przekazał krzepiące informacje, dające zielone światło na kolejne kroki w terapii. Wyniki rutynowych, laboratoryjnych badań krwi pacjenta okazały się w pełni prawidłowe. To niezwykle ważny etap przed podaniem kolejnej dawki leków.

Ten pozytywny obrót spraw umożliwił rozpoczęcie kolejnego cyklu chemioterapii podtrzymującej bez żadnych opóźnień. We wtorkowej relacji mężczyzna opowiadał o gotowości do przyjęcia kolejnych dawek specyfików, zachowując przy tym ogromną determinację i chęć do pokonania nowotworu. Walka o zdrowie z każdym dniem wymaga od niego niesamowitej siły.

(…) Rano oddałem krew do badań i wyniki standardowo – na szczęście wszystko w normie. Wszystkie parametry, które mają wpływ na kontynuację chemioterapii, są w jak najlepszym porządku. Więc przede mną kolejna paczka tych chemicznych witamin i od jutra zaczynamy truć dziada ponownie (...)

Anita Szydłowska i Artur Szymaniak instagram.com/anitaczylija

Niepokojące objawy i przełożony rezonans. Środowe wieści Adriana Szymaniaka

Niestety, choroba onkologiczna ma charakter wysoce nieprzewidywalny. Dzień po pozytywnych wieściach, w środę, 39-letni Adrian Szymaniak opublikował kolejną aktualizację swojego stanu zdrowia, informując o konieczności zmiany medycznych planów. Zaplanowany wcześniej rezonans magnetyczny został ostatecznie przełożony o miesiąc. Decyzję tę podjęto z uwagi na ryzyko zbyt częstego podawania pacjentowi kontrastu oraz naświetlania organizmu, ponieważ ostatnie takie badanie obrazowe miało miejsce zaledwie w marcu.

Co więcej, u pacjenta nadal utrzymuje się obrzęk mózgu. Jak wyjaśnił mężczyzna w swojej relacji na InstaStory, specjaliści klasyfikują to zjawisko jako typowy skutek uboczny leczenia. Może on występować nawet do pół roku po zakończeniu naświetlań w ramach radioterapii. Obrzęk doprowadził jednak do wystąpienia nowych, wysoce niepokojących dolegliwości, o których opowiedział w nagraniu.

(…) Dalej utrzymuje się obrzęk mózgu, co jest normalnym skutkiem: utrzymującym się do pół roku po zakończonej radioterapii. Chciałbym wam przekazać, jak wygląda funkcjonowanie z glejakiem (…). Ja na przykład dostałem nowe objawy w ubiegłym tygodniu: związane z obrzękiem mózgu. Objawiły się raptem trzy, cztery dni temu i – nie będę ukrywał – troszkę się wystraszyłem (…)

W swojej internetowej wypowiedzi pacjent dokładnie sprecyzował, jakie zmiany w organizmie zaobserwował w ostatnich dniach. Wymienił on nagłe, krótkotrwałe i ustępujące po kilku minutach drętwienie kończyn po lewej stronie ciała, które uderzało jednocześnie w rękę oraz nogę. To właśnie te symptomy najbardziej zaniepokoiły 39-latka.

Co do objawów: zaczęło mi się pojawiać ‘podwójne’ widzenie (…). Doszły do tego drętwienia kończyn (…). Pojawiają się też bóle głowy w płacie czołowo-skroniowym (…)

Po ostatnich niepokojących symptomach Adrian Szymaniak skonsultował się ze swoim lekarzem prowadzącym. Specjalista zdecydował o podtrzymaniu terapii sterydowej, której głównym celem jest obkurczenie obrzęku mózgu i zredukowanie uciążliwych objawów neurologicznych. Tego typu leczenie ma przynieść pacjentowi niezbędną ulgę w codziennym funkcjonowaniu.

Po druzgocącej diagnozie spełnili największe marzenie. Anita i Adrian ze "Ślubu..." wzięli ślub kościelny. Wszyscy patrzyli tylko na nią
Źródło: instagram.com/maciejkubik_
Reklama
Reklama