Wrocławski urząd uznał ich ślub po 50 latach. Pan młody mówi wprost o kuriozalnej rubryce

Wrocławski urząd uznał ich ślub po 50 latach. Pan młody mówi wprost o kuriozalnej rubryce

Wrocławski urząd uznał ich ślub po 50 latach. Pan młody mówi wprost o kuriozalnej rubryce

facebook.com/kulturarownosci; canva.com

Ryszard Ziobro i Tomasz Kwietko-Bębnowski właśnie zapisali się na kartach historii. Po blisko 50 latach szczęśliwego związku panowie doczekali się oficjalnej transkrypcji swojego aktu małżeństwa we wrocławskim Urzędzie Stanu Cywilnego. Choć małżeńską przysięgę złożyli w Wiedniu w 2025 roku, to dopiero w maju 2026 roku we Wrocławiu odebrali polski dokument potwierdzający ich status – i to bez wyroku sądu.

Reklama

Historyczny krok we Wrocławiu. Transkrypcja aktu małżeństwa bez wyroku sądu

70-letni Ryszard Ziobro, z zawodu tłumacz przysięgły języka niemieckiego, oraz jego mąż Tomasz Kwietko-Bębnowski, znany aktor, mają wreszcie powody do ogromnego wzruszenia. Para zalegalizowała swój wieloletni związek, biorąc ślub w sierpniu 2025 roku w eleganckim Wiedniu. Niestety, po powrocie do kraju, w świetle krajowych przepisów nadal traktowani byli jak obcy sobie ludzie. Przełom nastąpił 15 maja 2026 roku.

To właśnie wtedy wrocławski Urząd Stanu Cywilnego dokonał bezprecedensowego kroku. Jako pierwszy w Polsce przepisał do polskiego rejestru ich zagraniczny akt małżeństwa jednopłciowego bez domagania się uprzedniego wyroku sądu. Kilka dni po tej decyzji, w poniedziałek 18 maja 2026 r., obaj mężczyźni pojawili się we wrocławskim urzędzie, by osobiście odebrać wymarzony, całkowicie polski dokument. Przypieczętowali tym samym miłość, która trwa nieprzerwanie od blisko pół wieku.

Mąż wpisany jako "kobieta". Absurdy starych formularzy w urzędach

Choć urzędniczy triumf to ogromny powód do radosnego świętowania, polskie absurdy biurokracji wciąż wprawiają w osłupienie. Bareja wiecznie żywy – tak najprościej można podsumować sytuację, w której państwo stara się upchnąć nową rzeczywistość w ramy przestarzałych formularzy urzędowych. Ponieważ system nie jest jeszcze w pełni przystosowany, wpisanie dwóch mężczyzn oznaczało konieczność umieszczenia jednego z nich w rubryce przeznaczonej dla płci przeciwnej.

Sytuację uspokajają jednak najnowsze decyzje rządu. Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało już 13 maja 2026 r. nowy projekt rozporządzenia dostosowujący wzory aktów do par jednopłciowych, który szef MSWiA Marcin Kierwiński ma podpisać w tym tygodniu (wejdzie on w życie za 3 miesiące). Dodatkowo, ZUS i NFZ oficjalnie zadeklarowały, że transkrybowane małżeństwa jednopłciowe będą traktowane w kwestii ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych dokładnie tak samo, jak małżeństwa heteroseksualne.

Swoją pierwszą reakcję na odbiór dokumentów opisał portalowi OKO.press po oficjalnej wizycie w urzędzie rozbawiony i wzruszony Ryszard Ziobro:

Przez słuchawkę usłyszałem tylko krótkie: "tak". Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego zaprosił nas na kawę, wręczył odpis aktu naszego małżeństwa. Ja w rubryce "mąż", mój Tomek w rubryce "kobieta". Chcieliśmy działać teraz, zaraz, pójść do ZUS-u, NFZ, ale pan kierownik wyjaśnił nam, że nic nie trzeba robić. Że jesteśmy mężem i mężem, i jako małżeństwo figurujemy w systemie w całej Polsce. Czekałem na to prawie 50 lat.

Alicja i Jolanta Prochowicz-Sienkiewicz po zwycięskim wyroku Alicja i Jolanta Prochowicz-Sienkiewicz po zwycięskim wyroku / Fot. instagram.com/jola-prochowicz

CZYTAJ WIĘCEJ: Sąd zmiażdżył argumenty wojewody! Alicja i Jolanta to oficjalnie żony. "Chcemy być wreszcie widzialne" [FOTO]

Wyrok TSUE a małżeństwa jednopłciowe w Polsce

Ta historyczna decyzja wrocławskich urzędników to w dużej mierze efekt znaczącego orzeczenia. Procedury ułatwił wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 25 listopada 2025 roku. Jak przekazała mediom Alina Szeptycka, pełnomocniczka prezydenta Wrocławia do spraw równego traktowania, tylko w stolicy Dolnego Śląska na podobne rozpatrzenie wniosków po wyroku czekają jeszcze cztery pary. W całej Polsce w zawieszeniu znajduje się około tysiąca osób.

Również w Krakowie urzędy zaczęły sprawniej działać. Tamtejsza dyrektorka USC, Agnieszka Piasecka, odwiesiła w maju 2026 r. postępowania aż 14 par. Wszystkie one zgodnie zadecydowały, że wolą transkrypcję od ręki na starych, absurdalnych formularzach, niż kolejne miesiące zwlekania na nowelizację druków. Dla samych zainteresowanych nie jest to bowiem kwestia polityki, a godności osobistej, na co zwrócił uwagę Tomasz Kwietko-Bębnowski w rozmowie z Gazetą Wrocławską:

Zrobiliśmy to, żeby wszyscy obywatele i obywatelki w tym kraju byli równi. Żeby nie było segregacji, że są lepsi ludzie i gorsi ludzie. My jesteśmy ze sobą pół wieku, prawie pięćdziesiąt lat. Od złożenia wniosku trochę to trwało, ale dzięki życzliwości urzędników i wykorzystaniu możliwości, czyli praw, które przysługują obywatelom w Polsce, uzyskaliśmy to bez pomocy sądu.

tomasz kwietko-bębnowski i ryszard ziobro przed teatrem kalambur facebook.com/teatrkalambur

Para wspólnie skomentowała całą sprawę również dla serwisu wroclaw.pl, nie ukrywając ogromnego szczęścia z tego przełomu:

Jesteśmy oficjalnie zarejestrowani jako mąż i mąż. Bardzo się z tego cieszymy. Trochę to wszystko trwało, ale dzięki życzliwości urzędników i temu, że skorzystaliśmy z naszych praw, jako pierwsza para w kraju uzyskaliśmy to bez pomocy sądu: po prostu złożyliśmy wniosek. Czy nasze małżeństwo komuś zagraża? Komu? Nikomu. To świadoma decyzja dotycząca życia dwóch dorosłych osób, która nikomu nie szkodzi.

Źródło: AKPA
Reklama
Reklama