Nie żyje Robert "Mana" z "Chłopaków do wzięcia". Ulubieniec widzów miał zaledwie 49 lat

Nie żyje Robert "Mana" z "Chłopaków do wzięcia". Ulubieniec widzów miał zaledwie 49 lat

Nie żyje Robert "Mana" z "Chłopaków do wzięcia". Ulubieniec widzów miał zaledwie 49 lat

canva.com, Polsat Play

Robert Głozak, uczestnik programu "Chłopaki do wzięcia" znany jako "Mana", zmarł 12 kwietnia 2026 roku w wieku 49 lat. Informacja o jego śmierci wyszła na jaw dopiero po emisji 479. odcinka serii na antenie Polsat Play. Rodzina zmarłego podjęła ostateczną decyzję o zachowaniu w tajemnicy przyczyny jego odejścia, a wierni fani opłakują wrażliwego poetę, który skradł ich serca.

Reklama

Udział Roberta Głozaka w programie "Chłopaki do wzięcia"

Robert Głozak po raz pierwszy pojawił się w programie "Chłopaki do wzięcia" na przełomie 2024 i 2025 roku, dołączając do obsady niezwykle popularnego formatu. Szybko zyskał rozpoznawalność, dając się poznać przede wszystkim jako człowiek o nietuzinkowych zainteresowaniach. Widzowie zapamiętali go w głównej mierze jako wielkiego miłośnika pisania oraz recytowania wierszy. Ta artystyczna wrażliwość mocno wyróżniała go na tle pozostałych bohaterów produkcji, nadając jego postaci głębszy, ludzki wymiar.

Oprócz pasji do literatury uczestnik chętnie dzielił się swoimi specyficznymi upodobaniami kulinarnymi, o których otwarcie opowiadał przed kamerami. Mężczyzna nie krył swojej słabości do pikantnej kuchni. W pamięci wielu fanów zapisał się również jego autorski, niecodzienny sposób przygotowywania posiłków, polegający na suszeniu mięsa na półsurowo przy użyciu pokojowego kaloryfera. W jednym z odcinków wyemitowanych w trakcie jego udziału w formacie bohater w następujący sposób opisywał proces tworzenia ulubionego dania.

Żeby mięsko było gotowe, dwa dzionki musi spokojnie poleżeć. Później to już w zależności, czego potrzebujemy. Jeśli chcemy czegoś twardszego, to dłużej niech sobie leży. Ale jeśli wolimy łamane, półsurowe w środku, a na wierzchu już zeschnięte, też fajnie smakuje... — tłumaczył Robert "Mana" Głozak, w rozmowie zarejestrowanej w latach 2024-2025.

Mimo swojej artystycznej duszy, Robert Głozak zmagał się z dużymi trudnościami w odnalezieniu życiowej partnerki. W programie otwarcie i z rozbrajającą szczerością opowiadał o swoich kompleksach oraz o tym, jak bywa postrzegany przez kobiety.

Często tak jest, że robię złe wrażenie na kobietach, bo nie ogolę się i wyglądam mało sympatycznie. I jeszcze powiem coś śmiesznego. To nieciekawie wygląda — wyznał przed kamerami Robert "Mana" Głozak.

Śmierć i pogrzeb Roberta Głozaka z "Chłopaków do wzięcia"

Głozak odszedł 12 kwietnia 2026 roku, nieco ponad rok po swoim telewizyjnym debiucie. Tragiczne wieści o śmierci 49-latka potwierdził początkowo opublikowany w internecie nekrolog. Bliscy stanęli przed niezwykle trudnym czasem żałoby, a rodzina zmarłego ostatecznie zdecydowała, że przyczyna jego zgonu nie zostanie ujawniona do publicznej wiadomości. Ten prywatny aspekt tragedii jest w pełni szanowany przez twórców programu oraz stację.

Ceremonia ostatniego pożegnania odbyła się niespełna tydzień po dacie śmierci. Uroczystości pogrzebowe zostały zorganizowane w sobotę, 18 kwietnia 2026 roku. Bliscy, znajomi i przyjaciele zgromadzili się, by w ciszy i zadumie oddać hołd zmarłemu. Pogrzeb miał miejsce w kościele pw. Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika w Knychówku, gdzie uczestnik telewizyjnego hitu znalazł swoje miejsce wiecznego spoczynku.

Publiczne pożegnanie zmarłego bohatera na antenie Polsat Play

Głozak został oficjalnie upamiętniony przez stację telewizyjną ze sporym opóźnieniem w stosunku do kwietniowych uroczystości żałobnych. Szersza widownia dowiedziała się o smutnych wydarzeniach dopiero ponad miesiąc po jego odejściu. Informacja o zgonie 49-latka została przekazana widzom na samym końcu 479. odcinka serialu "Chłopaki do wzięcia". Epizod ten wyemitowano w niedzielę, 17 maja 2026 roku, na antenie kanału Polsat Play.

Produkcja programu zadbała o to, aby pożegnanie miało godny i pełen powagi charakter. Twórcy postanowili oddać hołd zmarłemu, akcentując to, co było dla niego najważniejsze i z czym najbardziej kojarzył się sympatykom serii. Na zakończenie majowej emisji na ekranach telewizorów ukazała się specjalna, poruszająca plansza upamiętniająca, na której po raz ostatni zwrócono się do mężczyzny.

Z głębokim żalem żegnamy Roberta "Mana" — Poetę, uczestnika serialu "Chłopaki do wzięcia" — napisała produkcja na pożegnalnej planszy pokazanej po 479. odcinku programu.

Nie żyje żona reprezentanta Polski. Zmarła w 7. miesiącu ciąży. "Nigdy nie pozna dotyku mamy".
Źródło: facebook.com/sidorenko.boxing
Reklama
Reklama