Zapłakana Anna Lewandowska wbiegła na murawę wprost w ramiona męża, ten widok odbiera mowę [wideo]

Zapłakana Anna Lewandowska wbiegła na murawę wprost w ramiona męża, ten widok odbiera mowę [wideo]

Zapłakana Anna Lewandowska wbiegła na murawę wprost w ramiona męża, ten widok odbiera mowę [wideo]

instagram.com/_rl9

Robert Lewandowski po raz ostatni zagrał przed własną publicznością na słynnym stadionie Camp Nou. Mecz zakończył się pięknym zwycięstwem FC Barcelona nad Realem Betis 3:1, ale to, co wydarzyło się tuż po gwizdku, łapie za serce. Zapłakana Anna Lewandowska wbiegła na murawę z córkami, Klarą i Laurą.

Reklama

Ostatni sezon Roberta Lewandowskiego w FC Barcelona

Robert Lewandowski dostarczył swoim kibicom niesamowitych wrażeń podczas minionego weekendu, serwując nam prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Wszystko zaczęło się w sobotę, 16 maja. Dzień wcześniej piłkarz zszokował fanów specjalnym oświadczeniem. Robert Lewandowski ogłosił decyzję o odejściu z FC Barcelony po zakończeniu sezonu 2025/2026.

Polski napastnik nie krył, że ten etap kariery był dla niego niezwykle ważny, ale nadszedł moment na rozstanie. W oficjalnym, sobotnim komunikacie Robert Lewandowski napisał wprost:

Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, aby iść dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja jest ukończona. Cztery sezony, trzy mistrzostwa. Nigdy nie zapomnę miłości, którą otrzymałem od fanów od moich pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi.

Zejście z boiska na Camp Nou i łzy rodziny

Z kolei w niedzielę, 17 maja, przyszedł czas na ostateczne starcie na zielonej murawie. Robert Lewandowski rozegrał swój ostatni mecz przed własną publicznością na stadionie Camp Nou, w którym FC Barcelona pokonała Real Betis 3:1. Warto podkreślić, że podczas swojego pożegnalnego meczu na Camp Nou pełnił dumnie funkcję kapitana zespołu FC Barcelona.

Prawdziwa lawina wzruszeń ruszyła w samej końcówce spotkania. Robert Lewandowski został zmieniony między 83. a 85. minutą, schodząc z murawy przy ogłuszającej owacji na stojąco i ze łzami w oczach. Jednak to, co wydarzyło się za chwilę, to czyste złoto. Schodząc z boiska w 85. minucie, z ogromnych emocji po prostu zapomniał przekazać koledze z drużyny opaski kapitańskiej. Zabranie ze sobą tego kluczowego atrybutu to uroczy absurd tej sytuacji, pokazujący, że przy takich owacjach nawet piłkarskim maszynom mogą na chwilę puścić nerwy.

Po końcowym gwizdku koledzy z zespołu wzięli go na ręce i podrzucali przy aplauzie kibiców. Na boisku pojawiła się także jego żona i córki. Nie zabrakło też podziękowań i prezentu od prezydenta klubu, Joana Laporty. Chwilę później, podczas oficjalnego przemówienia na środku stadionu, Robert Lewandowski zwrócił się bezpośrednio do trybun:

Dziękuję, że jesteście tu ze mną w tym trudnym momencie. Gdy przyjechałem do Barcelony, wiedziałem, że ten klub będzie wielki. Wasze przyjęcie mnie tutaj było niesamowite. Od pierwszego dnia w Barcelonie czułem się na tym boisku jak w domu. Nigdy nie zapomnę, jak śpiewaliście moje nazwisko. Chcę podziękować kolegom z zespołu i każdemu, kto pracuje w klubie. To był wielki zaszczyt, by grać w tym klubie. Przeżyliśmy tutaj wielkie momenty przez te cztery lata. Czuję się dumny z tego, co tu zrobiliśmy. Dziś żegnam się z wami na tym stadionie. Zawsze będę miał Barcelonę w swoim sercu. Bardzo wam dziękuję. Visca el Barca, niech żyje Katalonia.

Lewandowscy z córką instagram.com/_rl9

Gwiazdy na trybunach w Barcelonie

Pożegnania Roberta Lewandowskiego na Camp Nou nie mogła przegapić nasza rodzima śmietanka towarzyska. Polska delegacja celebrytów zameldowała się na sektorach, by ronić łzy nad wybitnym sportowcem. Na pożegnalnym meczu obecni byli m.in. Barbara Kurdej-Szatan z mężem, Paulina Krupińska, Sebastian Karpiel-Bułecka, Jessica Mercedes, Damian Michałowski oraz Olivier Janiak.

Oczywiście, nie obyło się bez gorących relacji w mediach społecznościowych. Barbara Kurdej-Szatan, przejęta wydarzeniem z 17 maja, wrzuciła na Instagram krótki, acz bardzo wymowny wpis. Nie tylko zapowiedziała wspólny płacz, ale też pamiętała, by trzymać kciuki za dalsze popisy naszego bramkarza. Kurdej-Szatan pisała:

No to Gooooo!!!! Lewyyyyy!!!!! Idziemy płakać z Tobą! Wieeeeelkie BRAWA!!!!!!! Wojciech Szczęsny, idziemy bić brawo i trzymać kciuki za dalsze piękne obrony!

Robert Lewandowski przefarbował włosy. Przesłodki z niego blondas
Źródło: instagram.com/_rl9/
Reklama
Reklama