Patrycja Tuchlińska i Józef Wojciechowski znów nie bawią się w skromność. 31-letnia partnerka miliardera pochwaliła się w sieci kadrami z drugich urodzin małej Aurory. Impreza w ich gigantycznej posiadłości nad Jeziorem Zegrzyńskim została zorganizowana z rozmachem, o jakim przeciętny zjadacz chleba może tylko pomarzyć. Truskawki i luksus grały tu główne role.
Patrycja Tuchlińska i Józef Wojciechowski: dzieli ich 48 lat różnicy
31-letnia Patrycja Tuchlińskahttps://styl.fm/tagi/patrycja-tuchlinska doskonale odnajduje się w roli partnerki jednego z najbogatszych polskich przedsiębiorców. Milioner Józef Wojciechowski jest od niej starszy o dokładnie 48 lat, jednak dla tej dwójki metryka to najwidoczniej tylko nic nieznaczące liczby na papierze. Ich bajkowa wręcz relacja rozpoczęła się jeszcze w 2018 roku, a pierwsze iskry miały pojawić się podczas jednego z konkursów piękności. To właśnie wtedy wpływowy biznesmen miał stracić głowę dla zjawiskowej modelki.
Patrząc na ich dzisiejsze życie, można odnieść wrażenie, że czas zatrzymał się dla nich w miejscu, a przynajmniej w kwestii niekończącego się pasma luksusowych wakacji i celebrowania bogactwa. Tuchlińska z ogromną swobodą dokumentuje codzienność u boku zamożnego ukochanego, dostarczając internautom darmowego materiału do gorących dyskusji i uszczypliwych komentarzy. Choć złośliwi na początku nie dawali temu związkowi wielkich szans, para skutecznie uciera nosa wszystkim krytykom, chwaląc się w sieci perfekcyjnym życiem bez limitów na karcie kredytowej.
AKPA
Luksusowa posiadłość nad Jeziorem Zegrzyńskim
Para zamieszkuje w gigantycznej, przypominającej pałac posiadłości. Trudno nazwać to skromnym domem – to raczej świątynia luksusu, gdzie marmury spotykają się ze złotem na każdym kroku. Zlokalizowana malowniczo nad Jeziorem Zegrzyńskim willa stanowi idealne tło dla relacji rodem z wielkiego świata i pierwszych stron gazet. To właśnie na przylegającym do niej rozległym terenie organizowane są absolutnie wszystkie najważniejsze uroczystości domowe.
Wyprawianie imprez na własnym podwórku nabiera w ich przypadku zupełnie nowego znaczenia. Kiedy na horyzoncie pojawia się jakikolwiek powód do wzniesienia toastu, miliarder i jego sporo młodsza muza nie szczędzą ogromnych środków, by wszystko wyglądało wręcz spektakularnie. Można zaryzykować stwierdzenie, że ich pociechy już od kołyski są przyzwyczajane do absolutnie najwyższych standardów, a domowy budżet imprezowy z pewnością nie zna słowa "ograniczenia".
instagram.com/patrycja.tuchlinska/
Drugie urodziny Aurory i truskawkowy przepych
Najnowszą okazją do zademonstrowania imponujących możliwości finansowych pary były drugie urodziny ich najmłodszej pociechy. Patrycja Tuchlińska i Józef Wojciechowski doczekali się do tej pory dwojga dzieci: syna Augusta oraz córki Aurory. W maju uwaga całej rodziny skupiła się właśnie na dorastającej dziewczynce. Dumna influencerka zaprezentowała w niedzielę na Instagramie ujęcia z tego wyjątkowego dnia, udowadniając, że organizacja wystawnych przyjęć to jej prawdziwy konik.
Na udostępnionych kadrach widać wyraźnie, że przyjęcie urodzinowe małej Aurory zostało zorganizowane z dbałością o każdy, nawet najdroższy szczegół. Największą uwagę kradnie tam gigantyczna, "truskawkowa" ścianka dekoracyjna, na tle której bardzo chętnie pozowali zaproszeni goście. Dopełnieniem tej słodkiej i niebotycznie drogiej fantazji był niezwykle okazały tort, wyglądający niczym cukiernicze dzieło sztuki współczesnej.
To już nie jest przyjęcie dla dziecka, to pokaz możliwości portfela. Przepych, który aż boli
instagram.com/patrycja.tuchlinska
Wcześniejsze świętowanie i leśne klimaty syna Augusta
Warto zaznaczyć, że to wcale nie pierwszy raz, kiedy przedsiębiorcza partnerka miliardera funduje swoim małym dzieciom bajkową scenografię i luksusowe dekoracje. Trudno nie odnieść wrażenia, że każda kolejna impreza w rodzinie Wojciechowskich to swoisty wyścig z samym sobą o tytuł najbardziej spektakularnego wydarzenia sezonu. Poprzeczka za każdym razem zostaje zawieszona przez nich naprawdę niesamowicie wysoko.
W sierpniu ubiegłego roku równie hucznie i z ogromną pompą świętowano urodziny starszego syna pary, małego Augusta. Wówczas tematem przewodnim wystawnej imprezy w plenerze był tajemniczy las, a cała ich ogromna posiadłość zamieniła się na kilka godzin w krainę z najdroższych baśni. Z taką nieograniczoną wyobraźnią i funduszami aż trudno sobie wyobrazić, jak z wielkim hukiem będą wyglądały "osiemnastki" tych uprzywilejowanych pociech.